Czego kobiety w ciąży boją się najbardziej

„Boję się, że…” – 18 największych lęków kobiet w ciąży

Ciąża to czas radości, ale także licznych decyzji, zmian i lęków. Wiele kobiet po etapie euforii daje się złapać w pułapkę wątpliwości i ciążowych strachów. Oto czego najbardziej boją się kobiety w ciąży oraz odpowiedź specjalistów, którzy tłumaczą, czy obawy są uzasadnione. Przeczytaj i spokojnie czekaj na ten najpiękniejszy moment.

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu kobiety – zarówno tej, która planowała dziecko, jak i tej, dla której ciąża jest zaskoczeniem. Dla tych zaś kobiet, które zanim doczekały się pozytywnego testu, walczyły z niepłodnością i długim leczeniem, to spełnienie największego marzenia.

9 miesięcy, które przed Wami, to czas emocji – nie zawsze jednak tylko radości i podekscytowania, ale także i licznych lęków, które często rosną wraz z powiększającym się brzuchem. I choć to normalne, że do głosu w tym czasie dochodzą pytania np. o to, czy sobie poradzisz jako mama lub czy dziecko na pewno dobrze się rozwija, musisz pamiętać, że w ciąży potrzebujesz przede wszystkim spokoju i warunków, które dadzą ci poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Każdy lęk i strach – emocje, które cię spinają i powodują stres, odczuwa także twoje dziecko. W trosce o siebie i o nie nie daj się przybić wątpliwościom i obawom.

Nie wszystko, co usłyszysz od innych matek lub życzliwych przyjaciółek oraz nie wszystko, co przeczytasz na forach, musi dotyczyć ciebie. Nie każdy poród to koszmar i naprawdę brak wyczuwalnych ruchów dziecka nie musi oznaczać czegoś złego.

I choć życie po narodzinach malucha z pewnością się zmieni czy wręcz wywróci do góry nogami, wcale nie musi to oznaczać, że bezpowrotnie stracisz życie towarzyskie, które miałaś przed ciążą. Nie martw się na zapas i zobacz, że nie ma się czego bać!

Oto 18 największych i najpopularniejszych lęków kobiet oczekujących na dziecko

Czego boją się kobiety w ciąży

 

Zobacz, czego boją się najbardziej kobiety w ciąży i co mówią na ten temat specjaliści, m.in. ginekolog-położnik Ewa Kurowska, położna Jeannette Kalyta (Szkoła Narodzin Jeannette), psychiatra i psychoterapeutka Maja Herman, prawnik Kamila Ferenc, seksuolog Anka Grzywacz, dietetyk Aleksandra Kołodziejczak i trenerka Gosia Reysner. Przeczytaj i bądź spokojna.

  1. Boję się, że poronię


Ten strach mnie paraliżuje – ciągle słyszę, że ktoś roni ciążę albo rodzi martwe dziecko. Te historie nie dają mi spokoju… Agnieszka, 14 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Po 14 tc. ryzyko poronienia jest niemalże znikome. Często doradzam pacjentkom, by informacją o ciąży dzieliły się z rodziną i znajomymi właśnie po USG 11-14 tc. Wcześniej rzeczywiście istnieje większe ryzyko utraty ciąży, ale przyczyn poronień jest bardzo wiele.

Najczęstszą są błędy w strukturze DNA płodu, które powstały na bardzo wczesnym etapie: w trakcie połączenia się komórki jajowej z plemnikiem, czyli w trakcie zapłodnienia. Rodzaj błędu będzie warunkował możliwość rozwoju ciąży i tym samym czas poronienia: im większy błąd w genomie, tym wcześniej dojdzie do poronienia. Innym przyczynami poronień są infekcje. Najczęściej są to pierwotne infekcje wirusowe, czyli takie, z którymi przyszła mama spotyka się po raz pierwszy w życiu i w dodatku na początku ciąży. Taka pacjentka nie ma jeszcze wytworzonych przeciwciał – czyli bariery ochronnej przeciwko danemu wirusowi i – pomimo braku czy niewielkich tylko symptomów infekcji – konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Szczęśliwie z większością patogenów dorosła kobieta już w swoim życiu miała styczność i w związku z tym ryzyko poronienia z tego powodu jest bardzo niewielkie. Ryzyko poronienia jest największe w trakcie pierwszego trymestru. Trwa on 13 tygodni, 2 dni i 8 godzin, ale ryzyko poronienia jest tym większe im ciąża jest młodsza.

Niestety w większości przypadków nie mamy większego wpływu na rozwój ciąży na tak wczesnym etapie. Oczywiście unikanie sytuacji mogących stanowić zagrożenie, jak np. ekspozycja na promienie rtg, alkohol, przegrzewanie organizmu to jak najbardziej pro-ciążowe zachowanie.

Nie warto jednak bać się „na zapas”. Natura wyposażyła nas w genialne mechanizmy, które pozwalają większości pacjentek bezpiecznie donosić ciążę.

 

Warto przeczytać: „Boję się, że ją stracę.” Jak radzić sobie ze stresem w ciąży po długich staraniach

 

 

  1. Boję się, że dziecko urodzi się chore


A co jeśli moje dziecko urodzi się z wadą, mimo licznych badań na etapie ciąży. Czy mogę być spokojna? Aleksandra, 25 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Na obecnym etapie wiedzy medycznej mamy dostępny bardzo szeroki wachlarz badań pozwalających z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa ocenić, czy dziecko jest zdrowe, a jego rozwój prawidłowy. Rzecz jasna, nie jesteśmy dać 100% gwarancji, ale większość poważnych wad, jak wady serca, nerek, przewodu pokarmowego, które należy „naprawić” natychmiast po porodzie, aby umożliwić dalszy prawidłowy rozwój dziecka, są wykrywalne podczas ciąży i pozwalają doskonale przygotować zarówno przyszłych rodziców, jak i zespół lekarski do szybkiego i skutecznego działania natychmiast po urodzeniu dziecka. 

Warto przeczytać: Wada genetyczna chłopca zniknęła po porodzie – cud czy wielka pomyłka lekarzy?

 

  1. Boję się, że będę miała komplikacje przy porodzie


Bardzo się boję, że podczas porodu pojawią się komplikacje – stracę przytomność albo dziecko będzie owinięte pępowiną. Dagmara, 34 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Poród jest procesem dynamicznym i na każdym jego etapie mogą pojawić się nagłe sytuacje. 

My lekarze położnicy oraz panie położne przyjmujące porody jesteśmy świadomi zagrożeń podczas porodu, więc nas one nie zaskakują. Jesteśmy zawsze przygotowani na rozmaite scenariusze tak, aby bezpieczeństwo mamy i dziecka było maksymalne.

Trudno wymienić jest wszystkie komplikacje, jakie mogą wystąpić, ale najczęściej mamy do czynienia z zagrażającą zamartwicą – czyli ze spadkiem częstotliwości pracy serca dziecka, która grozi niedotlenieniem mózgu z dalszymi konsekwencjami. Taka sytuacja mobilizuje nas do natychmiastowego zakończenia ciąży cięciem cesarskim. Takie postępowanie w naszych czasach jest dużo bezpieczniejsze z uwagi na technikę podania znieczulenia, technikę wykonywania operacji i oczywiście doświadczenie personelu. Dlatego tak ważne jest, aby mieć zaufanie do osób prowadzących poród.

  1. Boję się bólu porodowego


Panicznie boję się bólu podczas porodu. Nie umiem sobie poradzić z wyobrażeniem, co będę czuła podczas skurczów partych i wychodzenia główki mojego dziecka przez kanał rodny. Boję się, że nie wytrzymam tego… Kinga, 28 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Poród jest niesamowitym, niemalże mistycznym przeżyciem wiążącym się z dolegliwościami bólowymi, dyskomfortem i ogromną pracą. Mamy wiele możliwości walki z bólem – zarówno farmakologicznych – znieczulenie zewnątrzoponowe, leki wziewne i dożylne, ale też fizykoterapia – masaże, psychologiczne wsparcie – odpowiednie przygotowanie przyszłej mamy do porodu oraz wsparcie ze strony osób towarzyszących. Ból jest zjawiskiem uwarunkowanym osobniczo – czyli ten sam czynnik przez jedną pacjentkę może być odczuwalny jako nieprzyjemny aczkolwiek akceptowalny, gdy tymczasem druga będzie go odbierała jako niemożliwy do zniesienia. Dlatego tak bardzo ważny jest wybór osób uczestniczących podczas porodu, które będą w stanie prawidłowo zareagować na zgłaszane przez pacjentkę problemy.

Warto przeczytać: Z kim rodzić i czy partner powinien być przy porodzie?

Boisz się bólu porodowego? Oto 5 naturalnych metod łagodzenia go

 

 

  1. Boję się cesarskiego cięcia


Chciałabym urodzić siłami natury, ale ze względu na moją wadę wzroku, lekarz zalecił rozważenie cesarskiego cięcia. Boję się tego, bo to operacja. Kamila, 33 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Zawsze boimy się sytuacji nieznanych. To naturalne. Jednak skoro ta droga porodu została wybrana jako najodpowiedniejsza dla pacjentki, to chyba należy ten strach oswoić. Z całą pewnością zaufany lekarz położnik, mający czas dla pacjentki i potrafiący w sposób przystępny rozwiać wątpliwości przyszłej mamy jest niezastąpiony. Warto go wypytać ze szczegółami, dlaczego wybrał taki rodzaj porodu oraz poprosić, by wyjaśnił dokładnie, na czym będzie polegał ten zabieg. Choć cesarskie cięcie to rodzaj operacji, jest bezpieczna zarówno dla mamy, jak i dla dziecka. Przy odpowiedniej pomocy ze strony lekarz i najbliższych czas rekonwalescencji też przebiegnie sprawnie i nie przeszkodzi w bliskim kontakcie z nowo narodzonym dzieckiem.

Warto przeczytać: Poród naturalny a cesarskie cięcie. Poznaj wady i zalety, wskazania oraz przebieg

 

 

  1. Boję się, że nie pokocham drugiego dziecka tak, jak kocham pierwsze


To może irracjonalne, ale boję się, że nie wystarczy mi miłości dla dwójki dzieci. I że jedno mogę kochać bardziej, a drugie mniej. Oliwia, 17 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici edukacja:

Po pierwsze ta obawa dotyczy właściwie 100% rodziców. Jak najbardziej jest ona uzasadniona, bo trudno wyobrazić sobie, że pokochamy kogoś, kogo nie ma, a jedyne porównanie, jakie mamy, mamy do już żyjącego dziecka. Ale ważne, by pamiętać, że to strach przed niewiadomą, że tak naprawdę w momencie, w którym pojawia się drugie dziecko nagle okazuje się, że kochamy je tak samo mocno jak pierwsze. Ale też inaczej niż to już obecne. Ale inaczej nie znaczy mniej. Warto nie ulegać lękowi, który opiera się tylko i wyłącznie na zniekształceniu poznawczym.

 

  1. Boję się, że nie poradzę sobie z opieką nad noworodkiem


Im bliżej porodu, tym bardziej się boję, że nie poradzę sobie z opieką nad maluszkiem. Przecież to takie maleństwo, kruszynka. Boję się, że niechcący je skrzywdzę, zrobię coś nie tak, podniosę źle albo źle położę… Ania, 27 tc.


Odpowiada Jeannette Kalyta, najsłynniejsza położna w Polsce (Szkoła Narodzin Jeannette), szefowa zespołu położnych w Szpitalu Medicover:

Opieka nad noworodkiem nie da pełnej satysfakcji z kompetencji rodzicielskich, jeśli ograniczona będzie wyłącznie do czynności manualnych. Zaangażowanie w pielęgnację delikatnej skóry dziecka, odpowiadające na jej potrzeby, to przejaw intencji pełnej miłości i troski. Dotyk jest dla niemowlęcia ugruntowaniem poczucia bezpieczeństwa oraz informacją o tym, jak bardzo rodzice celebrują ich każdą wspólną chwilę.

Kochający rodzic nie jest w stanie zrobić dziecku krzywdy, jego działaniem kieruje instynkt, który wyposaża go w najdoskonalsze, eksperckie umiejętności.

Z każdym spędzonym wspólnie dniem wątpliwości będzie coraz mniej. Ich miejsce zastąpi nieposkromiona satysfakcja, duma i radość z coraz to lepszej komunikacji z nabywającym nowych umiejętności noworodkiem.

  1. Boję się, że stracę pracę po powrocie z macierzyńskiego


Gdy nareszcie zmieniłam pracę na lepszą i lepiej płatną, przyszła informacja o ciąży. Boję się bardzo, że po powrocie z macierzyńskiego, mogę usłyszeć, że już tu nie pracuję… Iza, 29 tc.


Odpowiada Kamila Ferenc, Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny:

Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy. Ochrona ta kończy się wraz z końcem urlopu macierzyńskiego, ale zwolnienie pracownicy po powrocie do pracy tylko dlatego, że urodziła dziecko może być uznane za dyskryminację i jako takie zostać zakwestionowane przez sąd pracy.

Należy jednak pamiętać, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 11 października 2007 r. (C 460/06) uznał, że ochrona pracownicy w okresie ciąży i urlopu macierzyńskiego obejmuje nie tylko ochronę przed decyzją pracodawcy o rozwiązaniu stosunku pracy, lecz również zakazuje pracodawcy rozpoczynania działań przygotowawczych do takiej decyzji przed upływem szczególnej ochrony, to znaczy, że np. pracodawca w czasie pobytu pracownicy na urlopie macierzyńskim nie powinien zatrudniać osoby na czas nieokreślony na miejsce tej pracownicy, może za to zatrudnić na umowę na zastępstwo.

Powyższe przepisy ochronne nie mają zastosowania do pracownicy w okresie próbnym nieprzekraczającym jednego miesiąca ani zatrudnionej na czas określony właśnie w celu zastępstwa innego pracownika. Rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego może nastąpić tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy.

Warto podkreślić, że powyższa ochrona ma zastosowanie także do pracownika–ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego.

Powyżej opisana ochrona w czasie ciąży i urlopu macierzyńskiego nie ma zastosowania do umów cywilnoprawnych.

Jeżeli pracownica zostanie zwolniona w czasie ciąży lub urlopu macierzyńskiego lub w razie innego nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę, może złożyć odwołanie do sądu pracy. Wniesienie takiego odwołania nie pociąga konieczności uiszczania żadnych opłat przez pracownicę.

  1. Boję się, że mój mąż mnie zostawi dla innej kobiety


Jestem pełna obaw o to, jak będzie wyglądało nasze życie z mężem po narodzinach dziecka. To nie była planowana ciąża, ale bardzo się z niej cieszę. Boję się jednak, że mąż może odejść do innej, gdy zobaczy, z czym wiąże się wychowanie dziecka i że to pochłania tyle czasu… Monika, 26 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici:

Mąż może zostawić dla innej kobiety zawsze. Nie ciąża, nie dziecko o tym decyduje, ale dojrzałość obojga partnerów. I praca, jaką wkładają w tworzenie związku.

Złota zasada, o której warto pamiętać: dziecko w związku jest tylko na chwilę, nigdy, przenigdy nie zostaje na stałe.

Jako nastolatek nie potrzebuje skoncentrowanej na nim w 100% mamy, wręcz przeciwnie, dla jego zdrowego rozwoju potrzebna jest separacja, czyli rodzaj indywidualizowania się i uczenia samodzielności. A mąż czy żona są ze sobą na zawsze. I mogą pozostać na zawsze, wystarczy pamiętać o sobie nawzajem, swojej obecności, potrzebach i zaletach. Nie odsuwać się, nie zapominać po urodzeniu dziecka. Pracować dalej nad swoim związkiem. Czasem jest trudno, ale na pewno nie jest to niemożliwe.

  1. Boję się, że po porodzie nie odzyskam dawnej formy i nie powrócę do dawnej wagi


Obsesyjnie myślę o tym, jak będę wyglądała po ciąży. Zanim w nią zaszłam, dużo ćwiczyłam – dbałam, by mieć jędrne ciało, zwarty brzuch. Po porodzie wszytko będzie rozciągnięte, a na wadze będą dodatkowe kilogramy. Wiem, że to naturalne, ale boję się, że nie odzyskam dawnej formy, choć bardzo bym chciała… Ada, 28 tc.


Odpowiada Gosia Reysner, trenerka i instruktorka rekreacji ruchowej ze specjalnością Fitness Nowoczesne formy, założycielka Fitjoyful:

Ciąża to dla organizmu kobiety wyczerpujący czas i duży wysiłek. Nic dziwnego, że kobiety boją się, że po porodzie nie odzyskają dawnej formy i nie powrócą do masy ciała sprzed ciąży.

Pracowałam już z wieloma kobietami, które miały takie obawy, jednak regularne ćwiczenia i efekty po nich rozwiewały te wątpliwości.

Jeśli kobieta czuje się na siłach i dopasuje gimnastykę do swojego stanu i możliwości, to ćwiczenia po porodzie można rozpocząć dosyć szybko. Warto jednak podkreślić, że kobieta samodzielnie nie powinna nigdy rozpoczynać ćwiczeń, dlatego też porada np. u trenera fitness pomoże jej bezpiecznie wrócić do formy. Nie ma powodów do obaw, kobiety po porodzie są w stanie dzięki regularnym i dostosowanym ćwiczeniom zrzucić zbędne kilogramy, zregenerować rozciągnięte mięśnie i poprawić jakość współżycia. 

Odpowiada Aleksandra Kołodziejczyk, dietetyk i edukator programu Zdrowo Jemy Zdrowo Rośniemy, założycielka bloga www.zaslodko-zaslono.pl:

Często kobiety po ciąży chcą bardzo szybko schudnąć, ograniczanie porcji pokarmu oraz stosowanie diet o bardzo niskiej kaloryczności wpływają negatywnie na organizm kobiety. Należy pamiętać, że karmienie piersią szczególnie przez pierwsze 6 miesięcy życia jest bardzo ważne, dlatego też dieta powinna być pełnowartościowa, bogata we wszystkie składniki mineralne i witaminy. Zbyt małe spożycie kwasów tłuszczowych oraz podaży witaminy D, A, witamin z grupy B oraz jodu i selenu ma wpływ na ich niską zawartość w mleku matki.

Dodatkowo, kobiety karmiące piersią powinny zwiększyć spożycie kalorii o około 500 kcal/dobę przez pierwsze 6 miesięcy i o około 400 kcal/dobę w kolejnym półroczu.

Zwiększenie kaloryczności diety nie spowoduje, że zaczniemy przybierać na wadze, jedynie pozwoli naszemu organizmowi prawidłowo funkcjonować. Ważne jest, by dieta nie obfitowała w tłuszcze, słodycze i produkty przetworzone typu pizza, zapiekanki, dania garmażeryjne. Jadłospis powinien być urozmaicony oraz zawierać dużo warzyw, produktów pełnoziarnistych oraz owoce i produkty nabiałowe.  

Warto przeczytać: Trenuj z Gosią: Cardio w domu, czyli turbo spalanie 

  1. Boję się, że nie będę potrafiła karmić piersią albo nie będę miała pokarmu


Patrzę na moje rosnące piersi i coraz częściej się zastanawiam, czy będę potrafiła ich użyć do karmienia mojego malucha. Boję się, że nie będzie w nich pokarmu albo dziecko nie będzie potrafiło przyssać się do moich sutków. Kasia, 37 tc.


Odpowiada Jeannette Kalyta, najsłynniejsza położna w Polsce (Szkoła Narodzin Jeannette), szefowa zespołu położnych w Szpitalu Medicover:

Jeżeli chcesz karmić piersią, nie martw się na zapas. Postaraj się zgłębić wiedzę na ten temat w szkole rodzenia. Już w trakcie ciąży twoje ciało produkuje hormony: progesteron, estrogeny oraz prolaktynę przygotowujące piersi do karmienia.

Wraz z urodzeniem łożyska poziom progesteronu i estrogenów  gwałtownie spada, prolaktyny zaś rośnie po to, by wywołać laktację. Dzieje się to zazwyczaj poza świadomością kobiety, lecz nie można wykluczyć , że negatywne myślenie i niedowierzanie jest w stanie zaburzyć ten naturalny proces. Zatem myśl pozytywnie, zadbaj, by wszystkie warunki rozpoczęcia laktacji zostały spełnione.

Postaraj się przystawić dziecko do piersi jak najwcześniej po porodzie. Poproś o pomoc położne. By cały proces karmienia przebiegał harmonijnie, najważniejsza jest stymulacja laktacji poprzez ssanie, ewentualnie z użyciem laktatora.

Warto przeczytać: 6 zasad podczas karmienia piersią – czyli dieta mamy a wartościowość pokarmu

 

 

  1. Boję się, że nie będzie sprawiało mi przyjemności karmienie piersią


Trochę mi wstyd z powodu takiego lęku, ale naprawdę boję się, że nie poczuję w sobie tej przyjemności z powodu karmienia, o której pisze i mówi tyle młodych mam. Boję się, że będę miała z tym problem. Helena, 30 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici edukacja:

Mamy, którym nie sprawia to przyjemności, jest naprawdę niewielki odsetek. Ale prawda jest taka, że najważniejsze jest to, by mama była zadowolona, by mama robiła wszystko tak, by być jak najbardziej spokojna. I jeżeli karmienie piersią staje się traumą dla matki, wcale nie jest wtedy najlepszą rzeczą dla dziecka. Warto poszukać wtedy alternatywnych rozwiązań. Większość mam tak naprawdę gdy zaczyna karmić, a karmienie piersią jest tym, czego chcą, zapominają o tego typu wątpliwościach. Po prostu mija.

Odpowiada Jeannette Kalyta, najsłynniejsza położna w Polsce (Szkoła Narodzin Jeannette), szefowa zespołu położnych w Szpitalu Medicover:

Pojawienie się obaw na samym początku daje sygnał do zagłębienia się w poznanie ich przyczyny. To zrozumiałe, że przyszła mama nie potrafi przewidzieć konsekwencji swoich wyborów. Jeśli jednak świadomie podejmie decyzję o karmieniu piersią, będzie potrzebowała wiedzy, by zrozumieć ten naturalny, pozaracjonalny mechanizm.

Takie uczucia jak przyjemność, satysfakcja, a może nawet euforia to wydźwięk dobrej współpracy matki z niemowlęciem. Od obojga zależy, czy proces ten będzie przebiegał łatwo i bez komplikacji.

Wystąpienie ewentualnych trudności po jednej lub drugiej stronie to natomiast wyzwanie dla matki. Otoczona wsparciem bliskich, a także kompetentnych osób powinna otrzymać rozwiązanie problemu i motywację do utrzymania laktacji. Rezygnacja z podjęcia próby karmienia piersią nie powinna być składana w oparciu o niedostateczny dostęp do źródła informacji, jakim może być rozmowa z położną.

  1. Boję się, że moje życie towarzyskie legnie w gruzach i stracę przyjaciół


Nie chcę po porodzie zostać kurą domową, jednak wiele moich znajomych nimi zostało. Boję się, że dziecko spowoduje, że stracę przyjaciół, znajomych i możliwość spotykania się z nimi. Że zamknę się w czterech ścianach wypełnionych pieluchami. Ania, 24 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici edukacja:

Jeżeli ktoś odwraca się od nas, bo w naszym domu urodziło się dziecko, może nie do końca jest wart naszej przyjaźni? A może sam walczy o dziecko i najzwyczajniej w świecie jest mu trudno być z kimś komu się „udało”?

Życie legnie w gruzach? Tak legnie, ale tylko wtedy, jeśli do tego doprowadzimy. Dziecko nic nie zabiera.

Dziecko powinno być postrzegane jako kolejny element do tej układanki, jaką jest nasze życie. Wszystko jest możliwe z dzieckiem, tylko czasem inaczej trzeba to będzie zorganizować. Ale to od nas zależy. Dziecko może wzbogacić nasze życie towarzyskie. Ale i to od nas także zależy. My kreujemy nasz świat. Warto o tej oczywistości pamiętać. Zawsze i wszędzie.

  1. Boję się, że będę miała nieatrakcyjne piersi/stanę się nieatrakcyjna dla męża


Chcę jak najdłużej karmić piersią, ale po siostrze widzę, jak nieatrakcyjne ma piersi po wykarmieniu syna. To mnie przeraża i boję się, że będzie to także odpychające dla mojego męża. Natalia, 35 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra i psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici:

Zawsze i wszędzie odpowiedź jest taka sama. Jeżeli dla siebie samej jesteś nieatrakcyjna, tak będą Cię widzieć inni. A druga prawda jest taka, że kobiety często nie rozumieją, że jeżeli mąż ją kocha, to będzie kochać nadal.

Miłość to reakcja, która jak się rozpocznie, to trwa i naprawdę trzeba się postarać, by to przerwać.

A zdrady nie są z powodu tego, że ktoś przytył czy ma mniejsze czy inne piersi. To dlatego, że emocjonalnie oddalamy się od siebie. A trzecia prawda – w dzisiejszych czasach coraz łatwiejszy jest dostęp do różnych rozwiązań medycyny estetycznej czy podpowiedzi co do zdrowego stylu życia, dzięki którym łatwiej wrócić do formy.

  1. Boję się, że stanę się oziębła w łóżku


Wiem, że po porodzie poziom libido spada, ale wiem też, że wiele kobiet straciła po ciąży ochotę na seks w ogóle. Nie chcę tego i boję się ewentualnej oziębłości. Basia, 34 tc.


Odpowiada Anka Grzywacz, coach, trenerka i edukatorka seksualna. Ekspertka w sprawach seksualności, edukacji seksualnej, związków i rozwoju osobistego, absolwentka studiów podyplomowych w zakresie seksuologii klinicznej:

To naturalne, że martwisz się, jak przebieg porodu i późniejsza opieka nad dzieckiem wpłyną na Twoje libido. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – to, że już teraz zastanawiasz się, jak będzie wyglądało twoje życie seksualne po ciąży, to dobry znak! Pokazuje to, że ta sfera Twojego życia i związku jest dla Ciebie ważna. Przemyślenie sobie tematu już teraz daje Ci dużą szansę na uniknięcie problemów w przyszłości.

Bo seks po dziecku zaczyna się… jeszcze w ciąży a nawet przed zapłodnieniem. Powiem więcej – ze swojej pracy z młodymi mamami wiem, że dla wielu kobiet seks po dziecku jest nawet lepszy niż przed ciążą!

Więc głowa do góry i podejmij kroki zaradcze. Dowiedz się, jak możesz zmniejszyć ryzyko urazów krocza podczas porodu – masaż intymny może być przyjemnym wstępem do seksu z partnerem. Znajdź dobrą fizjoterapeutkę lub osteopatkę ginekologiczną, która pomoże Ci przygotować się na porodowy wysiłek oraz zajmie się twoim ciałem jak najszybciej po porodzie.

Teraz jest też czas na długie i szczere rozmowy z partnerem o waszych potrzebach seksualnych i na odpowiedź na pytanie, jak macie zamiar pielęgnować bliskość i intymność w tych pierwszych miesiącach po urodzeniu dziecka. Zwróćcie szczególną uwagę na dwie trudności, które dotykają prawie wszystkich – brak czasu i brak energii na miłosne igraszki. Może na początek trzeba będzie pożegnać długie, romantyczne wieczory przy świecach i nauczyć się czerpać radość z przytulania lub „szybkiego numerka” podczas drzemki dziecka? Kreatywność to klucz do dobrego seksu, szczególnie dla młodych rodziców!

Warto przeczytać: Niepłodność, poród i macierzyństwo obniżają libido. Jak je zwiększyć?

 

 

  1. Boję się, że naturalny poród sprawi, że nie będę odczuwała satysfakcji z seksu


Boję się, że po porodzie moja pochwa będzie jak worek i że przestanę odczuwać satysfakcję z seksu. Co gorsze – straci ją też mój partner. Gośka, 23 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

Takie obawy są nieuzasadnione – poród naturalny, pomimo że może, ale nie musi, nieco rozluźnić pochwę, nie zmienia warunków współżycia. Do seksu można wrócić 6 tyg po porodzie, warto jednak rozważyć skuteczną antykoncepcję. Jeśli jednak odczucia są różne od tych sprzed porodu,  należy zgłosić się do lekarza ginekologa lub seksuologa. Najważniejsze, aby nie wstydzić się mówić o swoich odczuciach.

  1. Boję się, że moje starsze dziecko nie zaakceptuje rodzeństwa


Mam o cztery lata starszą córeczkę. Teraz czekam na synka. Boję się, że nie zaakceptuje nowego członka rodziny i będzie o niego zazdrosna. Hania, 37 tc.


Odpowiada Maja Herman, psychiatra, psychoterapeutka, Sztuka Terapii- Amici:

Trzeba pamiętać o tym, że do 6 miesięcy po pojawieniu się rodzeństwa mogą pojawić się różne zaburzenia zachowania, które będą normą. Powyżej 6 miesięcy warto zastanowić się, co się dzieje, że dziecko wciąż nie akceptuje rodzeństwa. Najczęstsze błędy to z jednej strony wykluczenie starszego dziecka, a z drugiej – zapominanie, że dziecko jest tylko dzieckiem.

Rodzice bardzo często nagle zaczynają oczekiwać, że to starsze dziecko będzie odpowiedzialne i dorosłe, że będzie rozumieć, że nie powinno pytać o klocki, kiedy właśnie mama od 45 minut próbuje uśpić rodzeństwo.

Często zmęczeni rodzice szybciej się irytują i wyładowują się na tym starszym dziecku, bo przecież „jest już duży/duża powinna wiedzieć”. A prawda jest taka, że tak nie jest. Warto nie zapominać o tym, starać się hamować irytację, co czasem będzie prawdziwym wyzwaniem.

Jeżeli spodziewamy się następnego dziecka, warto zacząć usamodzielniać dziecko starsze. Dostosować to należy oczywiście do wieku dziecka i jego możliwości. Żeby nie doprowadzić do sytuacji, by dziecko spadło od „bohatera do zera”. Uczyć, że mama i tata dzielą uwagę na różne części życia, ale miłości starcza im dla wszystkich. Warto o tym przypominać.

Warto znajdować czas na wspólne bycie ze wszystkimi dziećmi oraz na spędzanie też czasu z każdym z nich osobna.

Pokazać, że nic nie zostało stracone, ale że obecne już dziecko zyskuje kolejnego członka rodziny, dzięki czemu jest lepiej, a nie gorzej.

  1. Boję się, bo nie czuję ruchów mojego dziecka 


Jestem w końcówce drugiego trymestrymestru ciąży i przestałam od jakiegoś czasu czuć ruchy dziecka. Wcześniej wierciło się i dawało znak o sobie, teraz się boję, bo wszystko stało się mniej wyczuwalne i rzadsze. Beata, 24 tc.


Odpowiada dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik, Wielospecjalistyczny Szpital Medicover:

 Odczuwanie ruchów dziecka jest doznaniem indywidualnym. W większości ciąż pacjentki zaczynają odczuwać ruchy od ok. 20 tyg, jednak u pacjentek, które mają łożysko na ścianie przedniej, odczuwanie ruchów może być nie tylko opóźnione, ale i znacznie zmniejszone. Najlepiej poruszyć ten temat ze swoim lekarzem prowadzącym.

Warto przeczytać: Polka stworzyła pierwsze przenośne urządzenie do KTG dla kobiet w ciąży

 

 


WARTO PRZECZYTAĆ:

Nikt mi nie powiedział, że… 18 ukrytych prawd o ciąży, porodzie i macierzyństwie

Nikt mi nie powiedział, że… 18 ukrytych prawd o ciąży, porodzie i macierzyństwie

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *