Odpowiedz do: Pokój zwierzeń – pomoc psychologiczna – o emocjach na spokojnie

#31051
Avatar
Solcia23
Participant

Witam. Staramy się z mężem od prawie 2 lat. Jestem po jednym poronieniu od którego zaczęła się moja droga po lekarzach i badania. Dopiero niedawno zmieniłam lekarza i znów będę musiała to zrobić bo nie sprostał moim oczekiwaniom. Stosuję dietę, zaczęłam intensywniej ćwiczyć(wcześniej tylko rower) biorę leki i suplementy. Niby mam wsparcie męża (i przytuli i dopinguje w ćwiczeniach i szykuje mi posiłki) ale czuję się czasem sama w tej walce. Ja wywróciłam całe swoje życie czuję się odpowiedzialna żeby zrobić wszystko aby dojść do celu. On nie zmienia nic.. Jak jadł tak je suplementować nie, wody pić nie, nie pić alkoholu nie, ba zbadać się nie… Każda rozmowa kończy się tak samo “ja nie muszę nic zmieniać ze mną wszystko ok”. Jak walczyć z tym poczuciem osamotnienia w walce? Czy jest ono uzasadnione czy jednak urojone skoro przecież mnie wspiera w moich zmianach? A jeśli urojone to jak z nim walczyć? Pozdrawiam