Odpowiedz do: Pokój zwierzeń – pomoc psychologiczna – o emocjach na spokojnie

#31074
Daria Terlikowska
Daria Terlikowska
Participant

Dzień dobry
Czytając Pani wpis wyczuwam, że ma Pani poczucie niesprawiedliwości wynikające z dysproporcji w zaangażowaniu w proces starań o dziecko pomiędzy Panią a mężem. W Pani odczuciu robi Pani wszystko co może, aby zintensyfikować Wasze szanse na ciążę, podczas gdy mąż nie czuje potrzeby, aby cokolwiek zmieniać czy ulepszać. W efekcie, pomimo aktywnego wsparcia ze strony męża (pomoc w realizacji różnych rzeczy), jego postawa wobec problemu (brak potrzeby zmian we własnym funkcjonowaniu) powoduje u Pani poczucie osamotnienia. Doświadcza Pani trudnych a momentami sprzecznych emocji (wątpliwość czy poczucie Pani osamotnienia jest rzeczywiste czy urojone). Jestem zdania, że bardzo ważna w Pani przypadku jest koncentracja na komunikacji w związku. Warto zastanowić się nad kilkoma ważnymi pytaniami; “Czy potrafię mówić o swoich potrzebach i odczuciach?”, “Czy jestem w stanie sprecyzować czego potrzebuję”, “Co powoduje, że czuje się osamotniona w staraniach o ciążę?”.

Pisze Pani o niespełnionych oczekiwaniach ze strony lekarza. WYdaje się, iż wato byłoby zgłębić ten wątek. Odczucie bycia “dobrze zaopiekowaną” medycznie podczas procesu starań o dziecko to podstawa, aby odnaleźć siłę i motywację do działania. Warto przyjrzeć się co doprowadziło, iż uznała Pani, że lekarz nie sprawdził się i jednocześnie zastanowić się nad tym czego potrzebuje Pani aby nawiązać dobrą, satysfakcjonującą relację z lekarzem.

Wnioskuję, że jest Pani kobietą zadaniową i przy odpowiednich okolicznościach z pewnością uda się Pani uzyskać wyznaczony cel.

Z pozdrowieniami