Odpowiedz do: Na kawie z prof. Rafałem Kurzawą

#31888
Avatar
Alista
Participant

Dzień dobry,
dlaczego diagnostykę pewnych kwestii (immunologia, genetyka itd.), odracza się do momentu niepowodzeń in vitro? Czy nie lepiej wiedzieć więcej na początku drogi i wiedzieć na czym się stoi? Nasz lekarz ciągle powtarza, że “zajmiemy się tym w momencie nawracających niepowodzeń”, ale przecież każda kolejna procedura to ogromne obciążenie finansowe i emocjonalne, i nie rozumiem dlaczego pewnych kwestii nie można wyjaśnić od razu. Morfologia 2%, u mnie brak zdiagnozowanej przyczyny niepłodności, jedna ciąża biochemiczna, zastanawiam się nad możliwym czynnikiem immunologicznym.