Odpowiedz do: Pokój zwierzeń – pomoc psychologiczna – o emocjach na spokojnie

#31915
Daria Terlikowska
Daria Terlikowska
Participant

Dobry wieczór
Z Pani wpisu wyczuwam smutek, cierpienie i bezsilność. Okres 2 lat starań, upragniona ciąża a potem jej utrata…Wiem jak silne są to przeżycia i jak trudno poradzić sobie z emocjami.
Odnoszę wrażenie, że częsty płacz o którym Pani pisze, może być sposobem przeżywania żałoby. Etapy żałoby po poronieniu są zbliżone do tych po utracie bliskiej osoby. Pierwszy z nich to zaprzeczenie (to nie mogło mi się przytrafić!). Podczas drugiego wyzwala się uczucie gniewu (dlaczego ja? Los jest okrutny). W trzecim etapie dochodzi do zwątpienie a czasem mogą pojawić się objawy depresyjne (to wszystko bez sensu, nie mam siły nic robić). Akceptacja jest końcowym etapem żałoby i polega na pogodzeniu się z zaistniałą sytuacją.

Bardzo ważne jest aby podczas przeżywania tego trudnego czasu na swój, indywidualny dla Pani sposób, nie zatrzymywać emocji w sobie. Ich wyrażanie jest niezwykle uzdrawiające a przejście przez poszczególne etapy żałoby jest drogą do odzyskania równowagi wewnętrznej.

Prosze spróbować skoncentrować się na zasobach i możliwościach. Nie jest to łatwe, ale czas starań o dziecko (nawet podczas leczenia niepłodności) może być wartościowy i wyzwalać piękne emocje.

Warto także skorzystać z pomocy psychologa w tym trudny i obciążającym czasie.

Ściskam:)