Odpowiedz do: In vitro- wasze relacje

#34188
Avatar
Monikax
Participant

Z mezem staramy się o dziecko juz 4 lata. Na początku wykonywałam podstawowe badanie hormonalne i były ok oprocz lekko podwyższonej prolaktyny, lekarz nie wiedział jak sobie poradzić, poszłam do innego lekarza zrobil krzywa cukrowa bo podejrzewal pco. No okazało się że mam insulinoopornosc. Bylam u diabetologa, zapisany mam metformax 3×500, ale biorę go teraz tylko 1×500 po obiedzie. Schudłam 15kg po metformaxie, teraz waga stoi w miejscu nie zdziałam cudow bez diety. Prolaktyne i lekko podwyższony testosteron zbiłam ovarinem. Następne lata prob i nic. Trafiliśmy wreszcie do kliniki leczenia niepłodności pol roku monitoring cyklu po metformaxie wrocily mi owulacja, pęcherzyki pękały, a ciazy brak. Mialam zrobione hsg, na sali pani doktor stwierdziła że jeden jajowod nie bardzo byl drozny, a drugi byl ok, jednak na karcie wypisowej pisalo ze plyn swobodnie przeszedl przez jajowody, a gdy pytalam Pani doktor to mnie zbyla. Męża seminogram ok według androloga, tzn on ma 250mln plemników i z tego jest ponizej normy tych prawidłowych, ale lekarz stwierdził, że przy tej ilosci jaka ma to nie jest źle. Lekarz zaproponował inseminacje, ale nie wierzylismy ze się uda, potem finanse i w końcu zrezygnowaliśmy. Następnie dowiedziałam się o poradni diagnostyki nieplodnosci, ktora otworzyli na nfz w Opolu. Wybraliśmy się tam mieliśmy zrobione badania hormonalne, witaminy D, genetyczne, kariotyp, ana, ogólnie wszystko ok oprocz tego że stwierdzili u mnie mutacje mthfr 677 i 1298 hetero oraz pai1. Lekarz powoedzial ze jak zakde w ciaze będę musiała na pewno acard przyjmować. Dużo czytałam o tych mutacjach no i czytałam ze dużo lekarzy przepisuje heparyne bo na samym acardzie nie znalazłam ani jednej, która by donosiła ciaze. W każdym razie mialam kolejny monitoring kolejne stymulavje i nadal brak ciazy, nie mogłam dalej się leczyć czy wykonywać bezpłatnych badań bo nfz zrezygnowal z finansowania poradni… Minęło kilka miesięcy i dowiedzieliśmy się o dofinansowanie do in vitro miejskich oczywiście. Po rozmowie z mezem stwierdziliśmy, że musimy cos zrobic. Więc ciach, wzięliśmy kredyt i poszliśmy do kliniki leczenia niepłodności gdzie chodziliśmy wcześniej, lekarz od razu stwierdził że szkoda czasu na inseminacje, ze warto teraz wykorzystać te dofinansowanie i skorzystać z in vitro. No tak nie napisałam ile mam lat w lutym skończyłam 35, maz 32. Załapaliśmy się do programu. Kolejne badania wirusologiczne, stymulacja, zastrzyki. Przeszłam przez to i dałam rade, nie było tak źle. Punkcja – zasnęłam nie wiem kiedy, a po wybudzeniu się bylo po wszystkim. 7 komórek pobranych, 6 zaplodnionych, 5 się zaplodnilo, a 4 zostały i osiągnęły stadium blastocysty. 22.02 podana jedna, ale transfer byl straszny, za dużo chyba tej wody wypiłam, pecherz zaczął mnie bolec po około 20 minutach walki lekarza z wprowadzeniem cewnika, na usg wyglądało, ze nie powinno być problemu, a jednak byl. W końcu uzyli innego cewnika i się dostal, bolalo mnie wszystko chyba przez ten pełen pecherz lekarz pozwolił mi wstać i iść do toalety, ulga. W dzien transferu i na kolejny dzień mialam lekkie brązowe plamienie. Przyszedł dzien bety, czułam ze nie jesteś w ciąży mialam huśtawkę nastrojów, bylam nerwowa, a za chwile płakałam, wiedziałam. No i faktycznie beta nie drgnęła. Lekarz nam powiedzial, ze moja szyjka była ulozona nie tak jak myslal ze będzie ulozona z pełnym pęcherzem. Taka patologia po prostu. Postanowiliśmy iść na ciosem, kolejny transfer w kolejnym cyklu, teraz chcemy mieć podane dwa zarodki.Jeden zarodek nam zostanie, ale na jego transfer juz nie będzie nas stać. Wiec ten transfer to juz ostatnia taka nasza nadzieja. Wyczerpaliśmy mozliwosci kredytowe. Transfer mam miec w środę 24.03 jednak dzien wcześniej musze zrobić covida. Maz byl przeziębiona no i mnie się udzielilo. Leze weekend w łóżku, aby się wykurować, by nie zaszkodziło to transferowi i by w ogóle mogl się on odbyć. A jakie są wasze historie? Moze w kupie będzie sila i będziemy mogly się wspierać na każdym etapie. Może któraś z was tez miala trudny transfer?