Odpowiedz do: Na kawie z prof. Rafałem Kurzawą

#34983

Vianne1
Participant

Dzień dobry, słuchałam większość części i moja sytuacja wydaje mi się bardzo nietypowa, ciężko mi znaleźć informacje na temat podobnej przypadłości. Po łyżeczkowaniu i usunięciu polipa w badaniu histopatologicznym wykryty został złożony rozrost endometrium z atypią, dowiedziałam się, że grozi mi usunięcie macicy.Przeszłam leczenie (wkładka Levosert i doustnie Duphaston), w tym momencie jestem wyleczona. Jednocześnie mam jednak inne problemy- całkowita niedrożność jednego jajowodu, zrosty w drugim (stwierdzone w laparoskopii) i na naturalnym cyklu bardzo krótka faza lutealna- 6-8 dni po stwierdzonej monitoringiem owulacji przychodzi okres. Próbowałam stymulacji Aromek, raz miałam podany Ovitrelle na pęknięcie, poza tym pęcherzyki pękały samoistnie. Stymulację jednak bezskuteczne. Będziemy podchodzić do in vitro, mamy już prawie komplet badań. Badania męża są wszystkie w porządku, jedyne do czego można się przyczepić to aglutynacja 1 stopnia. Ja mam 32 lata, amh 2,6. Pytań mam kilka: czy w przypadku in vitro w tej sytuacji istnieje możliwość zapłodnienia większej ilości komórek niż 6 ze względu na zwiększone ryzyko nawrotu atypii bądź rozwoju nowotworu? Czy stan macicy po leczeniu atypii może powodować problemy z implantacją? Czy istnieje jakakolwiek szansa na naturalną ciążę (przez 6 lat od ślubu, w tym dwa lata celowych starań się nie udało)? Czy szanse na powodzenie in vitro są w takiej sytuacji zmniejszone? Jak często należy wykonywać łyżeczkowanie w celu sprawdzenia, czy nie ma nawrotu choroby i jakie jest ryzyko jej nawrotu? I czy istnieje jakiś inny sposób na sprawdzanie tego poza kolejnymi łyżeczkowaniami? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.