Gadżety dla noworodka – te niezbędne i te, na które szkoda pieniędzy

Wyprawka dla noworodka może stanowić niemały dylemat dla przyszłych mam. Dostępnych jest tyle gadżetów, kocyków, sprzętów, zabawek, że łatwo przesadzić i kupić rzeczy niepotrzebne. Początkowo wydaje się nam, że przyda się absolutnie wszystko. Zresztą liczne poradniki wyprawkowe przekonują nas, jak wiele rzeczy potrzebujemy, aby ułatwić sobie macierzyństwo. Dlatego dziś przyglądamy się zarówno tym gadżetom, które mogą okazać się pomocne, jak i tym, nad którymi warto się zastanowić.

Gadżety dla dzieci to zwykle dość drogie sprzęty i akcesoria, dlatego polecamy wszystkim mamom, aby najpierw nabyły to, co konieczne, a dodatkowe sprzęty można dokupować sukcesywnie, gdy okażą się potrzebne.

Warto zaznaczyć, że gadżety, które oceniamy jako mniej przydatne, dla konkretnej mamy mogą okazać się sprzętem, bez którego nie wyobraża sobie życia. Jednak to, czy będą mamie potrzebne, zazwyczaj okazuje się w praktyce. Dlatego warto rozważyć ich zakup już po urodzeniu dziecka.

Te gadżety bardzo ułatwią Ci macierzyństwo

Kokon – zwany też gniazdkiem dla dziecka to idealne rozwiązanie, jeśli chcemy spać z noworodkiem w jednym łóżku, jednak obawiamy się tego z uwagi na bezpieczeństwo. W kokonie dziecko ma własną przestrzeń, w dodatku ograniczoną, co jest ważne szczególnie dla noworodków. Mama i tata mają dziecko blisko siebie, a jednocześnie nie muszą się bać, że je zgniotą, przycisną swoim ciałem itp. Kokon przydaje się także, gdy chcemy położyć maluszka na łóżku w ciągu dnia i chcemy mieć pewność, że nie spadnie.

Elektroniczna niania – myślisz sobie „po co mi elektroniczna niania w 50-metrowym mieszkaniu w bloku?”. Elektroniczna niania kojarzy nam się z wielkimi domami, w których rodzice spędzają wieczór na parterze a noworodek śpi na piętrze. Jednak wbrew pozorom jest to gadżet, który przyda się nawet w przeciętnej wielkości mieszkaniu. Pamiętaj, że zwykle zamykasz drzwi do pokoju, w którym śpi maluszek, często oglądasz telewizję, słuchasz muzyki, możesz wyjść na balkon. Dzięki elektronicznej niani słyszysz każdy szelest dochodzący z pokoju dziecka. Możesz zareagować przy pierwszym jęknięciu, gdy smoczek wypadnie mu z buzi, a nie dopiero, gdy głośno się rozpłacze.

Elektroniczna niania to także przydatny gadżet na wakacjach. Średnia odległość, jaką rejestruje urządzenie, to 50 metrów wewnątrz i 300 m na zewnątrz. A to oznacza, że możesz na wakacjach relaksować się na tarasie, gdy twoje dziecko śpi w mieszkaniu. Możesz wyjść z przyjaciółmi do ogrodu przed domem bez obawy, że nie usłyszysz, jak twoje dziecko się obudziło.

Kosz Mojżesza – część mam może uznać ten gadżet za zbędny, przecież jedno łóżeczko wystarczy. Jednak my uważamy, że kosz Mojżesza to świetne rozwiązanie, gdy chcemy być względnie mobilne z dzieckiem, dużo podróżujemy i chcemy mieć maluszka zawsze przy sobie. Nawet jak dziecko uśnie, możemy przenieść je do innego pomieszczenia, zabrać ze sobą do kuchni czy ogrodu. Kosz jest niewielkich rozmiarów, więc z powodzeniem możemy przewozić go w aucie i użytkować podczas wyjazdów. A tu przyda się na wiele różnych sposobów: jako łóżeczko dla dziecka czy kojec w plener.

Sprawdź: Twoje dziecko nie lubi łóżeczka? Zobacz, jak i gdzie powinno spać niemowlę
 

Otulacz – ten gadżet nie musi przydać się każdej mamie i każdemu dziecku, ale wiele mam podkreśla, że potrafi uspokoić maluszka niemal w magiczny sposób. Większość noworodków i część niemowlaków lubi być ciasno otulona – to pozostałości po ograniczonej przestrzeni w brzuchu mamy. Dla niektórych bobasów otwarta przestrzeń w łóżeczku jest bez znaczenia, a innym sprawia dyskomfort. Ciasne otulenie maluszka przynosi mu ukojenie, spokój, poczucie bezpieczeństwa. Otulacze można też stosować w formie kocyka, więc raczej nie będą leżeć bezużytecznie na dnie szafy.

 

Muślinowe pieluszki – są droższe niż tradycyjne tetry, ale to, jakie są cudowne w dotyku wynagradza cenę. Pieluchy tetrowe po pierwszym praniu są szorstkie, sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Natomiast muślinowe nieustannie zachwycają miękkością. A pamiętajmy, że tym materiałem okrywamy dziecko, więc warto zapewnić mu komfort. Na początek polecamy zakup jednej pieluszki muślinowej – jeśli jakość zyska aprobatę, warto dokupić kolejne.

Laktator – gadżet, który zdecydowanie warto mieć. Pomoże zintensyfikować laktację na początku, a potem szybko i sprawnie odciągnąć mleko. Przydaje się nawet mamom, które karmią piersią – w końcu każda z nas potrzebuje czasem wyjść bez dziecka. 

Leżaczek-bujaczek – w ten sprzęt zaopatruje się większość rodziców. I słusznie, bo leżaczek to przyjemna forma aktywności dla dziecka i ułatwienie dla rodzica. Wybierając bujaczek warto zwrócić uwagę, czy jest przeznaczony dla najmniejszych dzieci, gdyż nie wszystkie rekomendowane są już dla noworodków.

Porządna torba do wózka – na koniec gadżet niezbędny mamie. Wytrzymała, porządna, dobrze skonstruowana torba dla mamy potrafi wpłynąć na jej komfort życia. I nie ma w tym zdaniu przesady. Wyobraź sobie, że wszystkie akcesoria dla dziecka i swoje niezbędniki (portfel, telefon, kosmetyczkę) trzymasz w jednej dużej torbie, która składa się z jednej kieszeni i którą musisz nosić na ramieniu, bo nie ma przypięcia do wózka.

A teraz wyobraź sobie torbę wodoodporną, z licznymi kieszonkami, uchwytem na klucze, miejscem na telefon, termicznym ocieplaczem na butelkę dla dziecka, wodoodpornym przewijakiem, odpinaną częścią torby, dzięki której możesz modyfikować jej wielkość i oczywiście kilka rodzajów mocowań: do wózka, na ramię, do ręki. I pomyśl, że z tą torbą będziesz chodzić najbliższe co najmniej rok, dwa lata. Jakość i praktyczność torby robi tu ogromną różnicę.

Nad tymi gadżetami zastanów się dwa razy

Monitor oddechu – nie podważamy, że to bardzo istotny sprzęt, który może uratować dziecku życie. Z pewnością w wielu przypadkach będzie niezastąpiony. Jednak miejmy na uwadze, że jego działanie polega na podpięciu odpowiednich czujników pod materac dziecka. I tu warto zauważyć, że znaczna część dzieci śpi w jednym łóżku z rodzicami. I w tym momencie monitor oddechu staje się bezużyteczny. A porządny monitor oddechu to koszt rzędu kilkuset złotych.

Szumiś – są rodzice, którzy nie wyobrażają sobie życia bez misia-szumisia. Jednak nie na każde dziecko szum działa kojąco. Nie każde też potrzebuje szumu do zaśnięcia. Przed wydaniem pieniędzy na gadżet, który może okazać się zwykłą maskotką, możesz spróbować pożyczyć szumisia od koleżanki i sprawdzić, czy twój maluszek łatwiej się przy nim uspokaja i zasypia. Jeśli zauważysz dużą różnicę, wtedy zdecydowanie warto go nabyć.

Sprawdź: Dekalog kobiety w ciąży – co może, a czego nie może robić ciężarna?

Poduszka do karmienia, fotel do karmienia – w swojej wyobraźni pewnie widzisz siebie siedzącą w wielkim fotelu uszatku karmiącą dziecko na siedząco, trzymając malucha na rękach. Taki obraz najczęściej pojawia się w filmach, na plakatach i w wyobrażeniu kobiet. A wiesz jak znaczna część kobiet karmi dziecko? Na leżąco. W takiej pozycji nie jest potrzebna żadna poduszka, a tym bardziej fotel. Poza tym często sprawdza się zwykła poduszka lub rogal ciążowy, jeśli używałaś go do spania. Zanim zakupisz poduszkę czy wręcz fotel, sprawdź, w jakiej pozycji najczęściej karmisz dziecko.

Rożek niemowlęcy – nie twierdzimy, że niepotrzebny. Jednak najczęściej kobiety wykorzystują go tylko w szpitalu, a potem wygodniej im nosić noworodka zwyczajnie na rękach. Dlatego nie warto kupować na zapas kilku rożków albo wydawać kroci na super-hiper-piękny-designerski rożek niemowlęcy. Sprawdź, przetestuj, zobacz, co lubi Twoje dziecko.

Podgrzewacz do mleka  – jeśli karmisz dziecko na zmianę mlekiem własnym i mlekiem modyfikowanym bądź tylko mlekiem modyfikowanym jest to gadżet, bez którego zwykle się nie obejdzie. Choć oczywiście da się podgrzewać mleko w sposób tradycyjny. Jednak jeśli będziesz karmiła wyłącznie piersią a Twoje dziecko nie będzie akceptowało butelki to podgrzewacz będzie się kurzył nieużywany. Dlatego niekoniecznie musi być to zakup pierwszej potrzeby – może warto się wstrzymać z zakupem lub zacząć od pożyczenia podgrzewacza od znajomej.

Tak naprawdę list niezbędnych gadżetów dla noworodka jest tyle, ile matek. Są takie kobiety, które wychowują dziecko niemal nie używając wózka, a są i takie, dla których nie ma niepotrzebnych gadżetów – przydaje się wszystko. My jednak zachęcamy do roztropnego zaopatrywania się w gadżety, rozpytywania wśród znajomych – może ktoś ma niepotrzebne rzeczy po dziecku i może pożyczyć na próbę. Warto sprawdzać, jak wygląda nasza codzienność z dzieckiem, testować różne rozwiązania i dopiero na tej podstawie zaopatrywać się w kolejne gadżety dla dziecka.

POLECAMY TAKŻE

Koniec z pieluchami! Jak szybko i skutecznie odpieluchować dziecko

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *