Szczepienie przeciwko krztuścowi w ciąży? Nie tylko bezpieczne, ale też zalecane

Krztusiec może być śmiertelnie groźny dla noworodków i niemowląt poniżej 6. miesiąca życia. Najskuteczniej ochronić je, szczepiąc matki już w okresie ciąży. Zdrowotnie korzystają na tym też ciężarne.

Szczepienia przeciwko krztuścowi powszechnie kojarzone są z kalendarzem szczepień ochronnych i szczepionkami przeznaczonymi wyłącznie dla dzieci. Jak się okazuje to błędne przekonanie: krztusiec to choroba zakaźna atakująca także osoby dorosłe. Podobnie jak w przypadku grypy w grupie wyższego ryzyka znajdują się kobiety w ciąży.

Kaszel w przebiegu krztuśca może się kończyć wymiotami

Krztusiec wywołuje mała tlenowa pałeczka Gram ujemna bakteria Bordetella Pertussis. Jest ona odpowiedzialna za produkcję wielu antygenów i toksyn, szczególnie istotna z punktu widzenia ostrego przebiegu infekcji jest toksyna krztuścowa.

Infekcja przebiega w charakterystyczny sposób. Jej przebieg możemy podzielić na trzy etapy. Pierwsza faza trwa zazwyczaj dwa tygodnie, charakteryzuje się objawami grypopodobnymi. Mówi się, że w tej fazie pacjent jest najmniej chory, ale najbardziej zakaźny. W ciągu pierwszych dni infekcji zwykle ani pacjent, ani lekarz nie podejrzewa zakażenia krztuścem. W drugim etapie dominującym objawem staje się napadowy kaszel, niekiedy tak silny, że kończy się wymiotami. Ta faza infekcji trwa od dwóch do czterech tygodni, po niej następuje etap zdrowienia. Podsumowując, wszystkie objawy utrzymują się nawet do trzech miesięcy, stąd w medycynie chińskiej krztusiec był określany jako studniowy kaszel – mówi dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Krztusiec ma nie tylko uciążliwe i długo utrzymujące się objawy. Jest też wysoce zaraźliwy. Jeśli zakażony zostanie jeden z domowników, szanse pozostałych na zachorowanie sięgają nawet 80 procent.

Przeczytaj także: Szczepienie przeciwko meningokokom – wszystko, co trzeba wiedzieć

Dziś na krztusiec chorują głównie dorośli

Opisany wyżej przebieg infekcji jest jednak typowy dla osób niezaszczepionych, a takich trudno szukać w populacji dziecięcej.

Najcięższe i jednocześnie najmniej typowe objawy krztuśca występują u noworodków i niemowląt. W ich przypadku choroba może się manifestować bezdechem, sinicą i bradykardią (wolną czynnością serca – red.). (…) Dane pochodzące sprzed upowszechnienia szczepień mówią o śmiertelności sięgającej 6,8 proc. wśród niemowląt i dzieci nieszczepionych. (…) Osoby dorosłe i młodzież także są narażone na powikłania w przebiegu krztuśca, choć w ich przypadku zdarzają się one rzadziej, co nie znaczy, że nie występują – mówi dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch.

Jak dodaje ekspertka, nawet 80 proc. zgonów spowodowanych krztuścem występuje u niemowląt poniżej 3. miesiąca życia, podobnie jak zdecydowana większość pobytów w szpitalu.

U dzieci może dojść także do poważnych powikłań, takich jak zapalenie płuc na tle nadkażenia bakteryjnego oraz krwawienia wewnątrzczaszkowego i niedotlenienia prowadzącego do ostrej encefalopatii. Z jakimi powikłaniami muszą się natomiast liczyć dorośli? To nie tylko wtórne zapalenia płuc, ale też złamania żeber na skutek uporczywego kaszlu, a nawet tragiczne w skutkach krwawienia do ośrodkowego układu nerwowego (szczególnie u seniorów).

Krztusiec: zaszczepiona matka to bezpieczne dziecko

Krztusiec jest powszechnie uważany za chorobę wieku dziecięcego, co znajduje swoje odzwierciedlenie także w mocno niedoszacowanych danych. Szacuje się, że rocznie oficjalnie zgłoszonych przypadków krztuśca jest do kilku tysięcy.

Z danych opracowanych przez NIZIP-PZH wynika, że niedoszacowanie krztuśca w populacji osób dorosłych może sięgać nawet 300 proc. Wynika to z tego, że jeśli na konsultację zgłosi się pacjent z przewlekłym i uciążliwym kaszlem, lekarz bardziej skłonny jest diagnozować go w kierunku astmy czy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc – przyznaje ekspertka.

Tymczasem od połowy lat 80. zmienia się profil pacjenta chorującego na krztusiec.

Dawniej chorowały głównie dzieci do 5. roku życia. Stanowiły aż 75 proc. wszystkich przypadków. W Polsce masowe i obowiązkowe szczepienia przeciwko krztuścowi, błonicy i tężcowi wprowadzono w 1968 r. Dziś coraz więcej krztusiec atakuje więc dorosłych oraz dzieci i młodzież powyżej 10. r.ż.

Odporność po szczepieniach przeciwko krztuścowi wykonanych w dzieciństwie nie trwa przez całe życie. W zależności od rodzaju podanego preparatu utrzymuje się od 5 do 10 lat, stąd konieczność podawania dawek przypominających. (…) Skoro chorują głównie osoby dorosłe i nastolatki, to właśnie one są tez głównym źródłem nowych zakażeń wśród niemowląt. W przypadku malutkich dzieci, które nie zostały jeszcze zaszczepione, źródłem zakażenia jest zazwyczaj osoba z najbliższego otoczenia: mama, tata lub dziadkowie i starsze rodzeństwo – zwraca uwagę dr Aneta Nitsch-Osuch.

Zaszczepiony może zostać maluch, który ukończył szósty tydzień życia. Idealną, ale nieosiągalną sytuacją byłoby wyszczepienie populacji dzieci w 100 proc. Jak chronić te, które z różnych powodów nie mogą jeszcze otrzymać szczepionki? Jedną ze strategii jest szczepienie tzw. kokonu, czyli najbliższego otoczenia malucha dawkami przypominającymi.

Przeczytaj także: Szczepienia przeciwko COVID-19 dla kobiet w ciąży

Dziś uważa się, że główną strategią zapewniającą ochronę przed zachorowaniem na krztusiec u najmłodszych dzieci i noworodków jest szczepienie kobiet w ciąży między 27 a 36 tygodniem ciąży. (…) Strategia kokonowa ma swoje ograniczenia, aby była naprawdę skuteczna z najbliższego otoczenia dziecka powinno się zaszczepić 60 proc. osób, co jest trudne do realizacji. Dlatego właśnie dziś kładziemy nacisk na szczepienia ochronne ciężarnych – dodaje ekspertka.

Szczepienia ciężarnych przeciwko krztuścowi – zalecane, ale czy bezpieczne?

Zgodnie z najnowszymi zaleceniami przypominające szczepienia przeciwko krztuścowi rekomenduje się osobom dorosłym co 10 lat, medykom i kobietom w ciąży (pomiędzy 27 a 36 tygodniem). Niestety, wiele wskazuje na to, że Polki niechętnie sięgają po ochronę zapewnianą przez szczepionki. Jak wskazuje dr Nitsch-Osuch, brakuje wprawdzie danych dotyczących wyszczepialności przeciwko krztuścowi, ale analogicznie do poziomu wyszczepienia przeciwko grypie, szacuje się, że wynosi ona ledwie kilka procent. Tymczasem są kraje, takie jak Hiszpania i Belgia, gdzie przeciwko krztuścowi szczepi się od 60 do 80 proc. przyszłych matek.

Pod koniec pierwszego 10-lecia XXI wieku rekomendowano, aby kobiety szczepiły się przed planowaną ciążą lub po porodzie. W 2011 r. zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia uległy zmianie. Od tej chwili rekomendowano szczepienie ciężarnych pomiędzy 27 a 36 tygodniem. Jeśli kobieta zostanie zaszczepiona właśnie wtedy, drogą przezłożyskową zostaną dziecku przekazane wytworzone przez jej organizm przeciwciała – wyjaśnia ekspertka.

Szczepienie przyszłych matek jest też znacznie skuteczniejsze niż strategia kokonowa: redukuje liczbę hospitalizacji wśród niemowląt o 21 proc., a zgonów o 33 proc. Dziecko zaszczepionej matki ma zapewnioną ochronę już od pierwszego dnia po przyjściu na świat: nawet jeśli zachoruje, infekcja najpewniej będzie przebiegała łagodnie. Czy szczepienie przeciwko krztuścowi jest bezpieczne dla przyszłych matek? Dr Nitsch-Osuch zapewnia, że tak. Jednym z obserwowanych niepożądanych odczynów poszczepiennych po jej podaniu jest tzw. reakcja Arthusa, czyli bolesny obrzęk ramienia, zazwyczaj ustępujący samoistnie po kilku dniach. Amerykanie oszacowali częstość jego występowania na 0,1 na milion podanych dawek.

Źródła:

Na podstawie wykładu “Krztusiec – potrzeba szczepień przez całe życie?” wygłoszonego podczas konferencji “Choroby zakaźne 2021”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Szczepienie przeciwko COVID-19 – czy na pewno bezpieczne dla osób planujących ciążę?

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.