niepłodność, in vitro, refundacja in vitro, naprotechnologia, Dariusz Joński

„Dajcie nam wybór”- niepłodni

Odniosę się do słów metropolity łódzkiego, który w swoim wystąpieniu do wiernych powiedział: „Dziecka mieć nie można i co dalej? Na pewno pozostaje modlitwa, by Pan Bóg obdarzył potomstwem. Jeśli nie ma dziecka i wszystko wskazuje na to, że od strony biologicznej jest to niemożliwe, pozostaje adopcja”.

Nie mam nic przeciwko adopcji, wręcz przeciwnie, to cudowna sprawa, jednak nie można nikogo do niej zmuszać. Chciałabym abyśmy My niepłodni mieli możliwość podejmowania decyzji co dla nas najlepsze – in vitro czy adopcja – zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniem.

Wiadomo już, iż rządowy program refundacji in vitro, realizowany w latach 2013-2016, nie zostanie przedłużony. Taka była decyzja obecnego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, który stwierdził, iż refundacja zabiegów in vitro za dużo kosztuje i są inne metody leczenia niepłodności, takie jak np. naprotechnologia. Pewnie, że są, ale czy naprotechnologia pomoże zajść w ciążę dziewczynie, która w wyniku choroby straciła oba jajowody. Sprawi, że odrosną? Piszę o tym dlatego, ponieważ podczas wizyty w klinice poznałam taką właśnie dziewczynę. Dla niej jedynym ratunkiem jest in vitro.

Dlaczego rząd chce odebrać takim właśnie parom ostatnią nadzieję na bycie rodzicem? W mediach mówi się o pomyśle zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, za przywróceniem rządowego finansowania procedury zapłodnienia pozaustrojowego. Jednym z pomysłodawców jest poseł Dariusz Joński. Brawo Panie pośle! Dzięki takim ludziom, jak Pan, dla tysięcy polskich par znów pojawiło się światełko w tunelu.

 

Paulina Ryglowska-Stopka

Autorka książki (jako Laura Lis) "Moje in vitro. Historia prawdziwa", w której pisze, że cuda się zdarzają i nigdy nie należy tracić nadziei.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *