Kawas foliowy wpływa na starania o ciążę
Artykuł sponsorowany

Małe zmiany – duży efekt, czyli jak ułatwić sobie zajście w ciążę

Planowanie ciąży to coś więcej niż tylko sama decyzja o tym, że chcesz w nią zajść. Coraz więcej kobiet doświadcza problemów z poczęciem dziecka, a statystki twardo wskazują, że niepłodność to postępująca choroba społeczna, z którą w Polsce zmaga się już co piąta para. Jak sobie ułatwić zajście w ciążę? Sprawdź, co możesz zrobić, by nie trwało to długo.

Planowanie dziecka i rozpoczęcie starań o ciążę to odpowiedzialna decyzja. Wiele par świadomie odkłada ten krok na później – chcąc się do tego nowego etapu odpowiednio przygotować. Młodzi ludzie mają jednak głównie na myśli stabilność finansową i zawodową, warunki mieszkaniowe czy satysfakcję wynikającą z osiągnięcia odpowiedniego poziomu kariery. Kiedy jest już sukces, dom i zasadzone drzewo – przychodzi czas, by rodzina się powiększyła. Nie każda jednak para spełni ten plan bezproblemowo, a starania o potomka mogą ujawnić poważne problemy z płodnością.

Mężczyźni rzadko myślą o tym, by profilaktycznie badać nasienie, kobiety zaś nie mają świadomości (lub jest ona mocno przykryta innymi sprawami), że ich jajniki po 25. roku życia zaczynają produkować coraz mniej komórek jajowych.

Choć nie musi to oznaczać poważnego problemu z ciążą po 30-tce, to odkładanie jej na potem z pewnością zwiększa ryzyko wydłużonego oczekiwania na potomka, zwłaszcza gdy na etapie przed staraniami troska o płodność nie była priorytetem.

Zadbaj o płodność przed rozpoczęciem starań o ciążę

Świadomość, że na płodność człowieka wpływ ma wiele czynników zewnętrznych (łącznie z zanieczyszczeniem powietrza), a także zaburzenia w innych układach niż rozrodczy, może uchronić parę przed długim i męczącym (także psychicznie) leczeniem niepłodności. Kiedy będzie o niej mowa? Dla kobiet, które o dziecko zaczynają się starać w okolicach 35. roku życia, już pół roku bezowocnych działań – czyli 6 cykli owulacyjnych – powinno zapalić czerwoną lampkę i skierować do specjalisty. Kobiety przed 30-tką mogą ten czas starań wydłużyć, a powód do niepokoju pojawia się po roku bez efektu w postaci ciąży.

O płodność można, a nawet należy zadbać dużo wcześniej niż w momencie rozpoczęcia starań o dziecko. Może się okazać, że te małe zmiany w myśleniu o płodności, a także w codziennym funkcjonowaniu, przyniosą wielki efekt w postaci bezproblemowej ciąży – zarówno na etapie starań, jak i na etapie późniejszego jej rozwoju.

Co przyspieszy starania o ciążę i uchroni przed długim leczeniem niepłodności

Nikotyna i alkohol utrudniają zajście w ciążę

Nawet jeśli do tej pory paliłaś papierosy, to w momencie myśli o przyszłej ciąży – postaraj się je porzucić. Nie będzie to może proste, ale świadomość, że nikotyna sieje spustoszenie w układzie płciowym, powinna skutecznie do tego zachęcić. To ona może także być przyczyną innych zaburzeń, które wpłyną na starania o dziecko. Nawet bycie biernym palaczem może mieć wpływ na zdolność do szybkiego zajścia w ciążę. Podobnie alkohol – nie nadużywaj. Lampka białego czy czerwonego wina nikomu nie zaszkodzi, gdy ciąża dopiero w planach, jednak wypijanie codziennie całej butelki prosecco może odbić się na późniejszych staraniach o ciążę.  

Kontrolowanie cyklu owulacyjnego i obserwacja miesiączek

Nie oznacza to od razu, że masz prowadzić kalendarzyk i regularnie opisywać cechy śluzu czy mierzyć temperaturę. Być może na to przyjdzie czas potem. Jednak warto notować w pamięci długość cyklu – czyli czas między jedną a drugą miesiączką. Może się okazać, że okres pojawia się „kiedy chce” – raz wcześniej, raz później, ale nie są to odstępy kilku dni, a kilkunastu czy kilkudziesięciu, a ty przez natłok wcześniejszych spraw i niemyślenia o ciąży, nie miałaś z tym większego problemu. To jednak z kolei poważna przesłanka, by udać się do ginekologa. Podobnie zresztą jak to, jak wygląda przebieg miesiączki: czy jest skąpa, obfita, bolesna, czy wstępują w jej trakcie dodatkowe niepokojące reakcje organizmu, np. omdlenia, skrzepy w krwi menstruacyjnej, nudności, zaparcia, zawroty głowy. Może się okazać, że to, co od lat kobieta uznawała „za taką kobiecą urodę”, może być endometriozą, która wymaga bezwzględnej pomocy specjalisty.

Badania hormonalne przed ciążą

Prawidłowo działający układ hormonalny odpowiada za pracę całego organizmu. Przed planowaną ciążą (i to na długo przed tym etapem) warto zrobić zwłaszcza badania hormonów tarczycy – to centrum dowodzenia płodnością. Może się okazać, że objawy, jakie były obecne już wcześniej, np. senność lub rozdrażnienie, suchość skóry czy wypadające włosy – to wcale nie nerwy związane z wymagającą pracą czy działanie słońca, a problemy z tarczycą. Jeśli wyniki będą odbiegały od normy – potrzebny będzie etap leczenia polegający na przywróceniu prawidłowych parametrów. Warto więc zrobić badanie TSH, FT3 i FT4. Wysoki poziom TSH, a niski FT3 i FT4 oznacza, że mamy do czynienia z niedoczynnością tarczycy, a ta może skutecznie utrudniać zajście w ciążę.

Innym badaniem, które warto wykonać zwłaszcza po 30. roku życia, to AMH. To hormon anty-Müllerowski, którego poziom wskazuje na rezerwę jajnikową kobiety. Wiadomo, że poziom ten zmienia się wraz z wiekiem kobiety. Kontrola AMH pozwoli odpowiedzieć na pytanie, ile czasu kobieta ma na to, by zajść w ciążę oraz czy nie zaczęła wchodzić w okres przekwitania – a to u niektórych kobiet występuje już na etapie 30-35 lat.

WAŻNE: Kobiety, których mamy, weszły w fazę menopauzy wcześniej, powinny szczególnie wziąć ten fakt pod uwagę. Wcześniejsze menopauzy kobiet w rodzinie mogą być sygnałem ostrzegawczym dla kobiet planujących dopiero ciążę.

Dieta na płodność

To, co jemy, ma bezpośredni wpływ nie tylko na naszą kondycję i zdrowie, ale też na płodność. Co do zasady płodna dieta nie odbiega szczególnie mocno od ogólnej wartościowej diety, jednak są aspekty, na które szczególnie powinno się zwrócić uwagę, jeśli w planach jest ciąża. Dzięki zbilansowanemu jadłospisowi poprawić można jakość plemników oraz funkcjonowanie komórek jajowych. To wpływa także na utrzymanie właściwej wagi ciała – trzeba wiedzieć, że zarówno nadwaga, jak i niedowaga nie sprzyjają zajściu w ciążę. W diecie kobiety planującej dziecko powinny znaleźć się

  • Produkty nieprzetworzone – czyli żadne gotowe dania do podgrzania w mikrofali
  • Warzywa i owoce – dużo warzyw! To one zresztą są na szczycie najnowszej piramidy żywienia. Dzięki zawartym w nich antyoksydantom może zapobiec nie tylko skutkom stresu oksydacyjnego, na który narażone są dziś i plemniki, i komórki jajowe, ale także wpłynąć na ogóle samopoczucie i kondycję organizmu.
  • Rośliny strączkowe – ciecierzyca, soczewica, groch to doskonałe źródła białka roślinnego, które ma pozytywny wpływ na płodność.
  • Ryby morskie, owoce morza – bogactwo białka i kwasów omega-3
  • Pieczywo pełnoziarniste
  • Pełnotłusty nabiał – badania przeprowadzone w Brigham and Women’s Hospital w Bostonie wskazały, że wystarczy jedna porcja pełnotłustego nabiału dziennie, aby o 22% zmniejszyć niepłodność owulacyjną.

Kwas foliowy – bardzo ważny na etapie planowania ciąży

Wiele kobiet kwas foliowy zaczyna suplementować dopiero w momencie, gdy zajdą w ciążę. I choć lepiej później zacząć niż wcale, to jednak ten składnik bardzo mocno będzie wpływał na skuteczność starań o ciążę, a potem na prawidłowy rozwój dziecka na etapie płodowym.

Niedobory kwasu foliowego powodują osłabienie komórek jajowych, a nawet wstrzymanie owulacji. Kwas foliowy chroni także płód przed rozwojem poważnych wad układu nerwowego. Dlatego suplementację kwasu foliowego należy rozpocząć na długo przed planowanym startem starań – minimum 3 miesiące przed ciążą.

Kobiety, które podejmują działania profilaktyczne przed ciążą, nie mające podejrzeń co do ewentualnych problemów z jej uzyskaniem czy donoszeniem, na tym etapie nie rozważają istnienia takich przeszkód jak np. mutacje genów. Warto jednak wiedzieć, że niektóre z nich, choć bezobjawowe, mogą wpłynąć, np. na donoszenie ciąży. Szczególnie narażone na poronienia i trudności z zapłodnieniem są kobiety mające mutację genu MTHFR. Warto, by szczególną tego świadomość miały kobiety, które długo przyjmowały antykoncepcję czy u których w rodzinie występowały np. zakrzepy (więcej o MTHFR podczas planowania ciąży pisaliśmy TUTAJ).

Wybór rodzaju kwasu foliowego będzie tu odgrywał bardzo ważną rolę. Badania naukowe potwierdzają jednak, że już na etapie planowania ciąży, warto wybierać preparaty, które mają złożone źródło folianów, tzn. kwas foliowy oraz wysoko przyswajalną, aktywną formę folianu najnowszej generacji. Przykładem może być rekomendowany przez ginekologów ActiFolin, który przeznaczony jest dla wszystkich kobiet planujących ciążę i w ciąży. Preparat ten zawiera unikalne złożone źródło folianów: kwas foliowy oraz jego aktywną formę – folian najnowszej IV generacji w postaci soli glukozaminowej kwasu (6S)-5-metylotetrahydrofoliowego. Właśnie taka forma kwasu foliowego jest od razu gotowa do wykorzystania przez organizm.

Dlaczego jest to tak istotne? Co druga kobieta w Polsce posiada mutacje genu MTHFR, co oznacza problem z przyswajaniem zwykłego kwasu foliowego. Stosowanie złożonego źródła folianów, w tym formy aktywnej, jest najlepszym zabezpieczeniem dla każdej kobiety.

Zadbaj o jakość nasienia partnera

Oprócz zdrowego stylu życia, który podobnie jak na kobiecą płodność, wpływa również na męskie plemniki, dużą rolę w dbaniu o nasienie, ma… seks. Regularne stosunki „odświeżają” jakość spermy. Warto też namówić przyszłego tatę na profilaktyczne badanie nasienia. Niestety, specjaliści leczenia niepłodności coraz częściej diagnozują czynnik męski jako przyczynę braku ciąży.

Jeśli nie zajdziesz w ciążę – i tak jesteś do przodu z czasem

Jeśli przygotowania do ciąży i zmiany mające na celu poprawę płodności nie przyniosą efektu, a ciąża nie pojawi się przez rok regularnych starań – należy skonsultować problem z dobrym specjalistą leczenia niepłodności i rozpocząć fachową diagnostykę. Jedno jest pewne nawet jeśli istnieje jakaś przyczyna niepłodności, którą będzie trzeba znaleźć i wyleczyć, wszystko, co zrobiłaś do tej pory, by zajść w ciążę, z pewnością przyspieszy dalsze działania. Jeśli pominiesz ten etap – w klinice czeka cię co najmniej pół roku przygotowań pod kątem zmian, które przecież można zrobić wcześniej.


Artykuł powstał we współpracy z:


 

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *