Mało znana witamina, która najskuteczniej pomaga zajść w ciążę przy PCOS

Czym jest witamina B8, czyli inozytol

Planujesz ciążę? A może bezskutecznie się o nią starasz? Cierpisz na PCOS, nieregularne miesiączki lub brak owulacji? Witamina B8, inaczej inozytol, to niezbędny składnik diety kobiet planujących dziecko, jak i tych, które leczą niepłodność. Czym jest witamina B8 i gdzie ją można znaleźć?

Zaburzenia hormonalne a starania o ciążę

Zaburzenia gospodarki hormonalnej to poważny problem wielu kobiet – szczególnie dotkliwy, gdy kobieta paluje ciążę lub się o nią stara. Przyczyn braku równowagi hormonalnej może być wiele – a objawy, zwłaszcza świadczące o problemie z płodnością, to m.in. nieregularne miesiączki, brak owulacji, insulinooporność, PCOS (Zespół policystycznych jajników) czy nadmiar męskich hormonów objawiających się np. nadmiernym owłosieniem. Konsultacja endokrynologiczna to jeden z podstawowych i najważniejszych kroków, jakie powinna podjąć kobieta planująca ciążę – zwłaszcza gdy doświadcza wyżej wymienionych dolegliwości.

W zależności od wyników badań, specjalista może wdrożyć terapię hormonalną, która będzie miała  na celu przywrócenie równowagi i prawidłowych funkcji układów hormonalnego i płciowego. Jednak przy leczeniu zaburzeń hormonalnych, zwłaszcza przy PCOS i insulionooporności (niewrażliwości komórek na insulinę) niezbędne są także zmiany w obszarze żywienia. Dla wielu kobiet oznacza to diametralną zmianę dotychczasowej diety, dla innych – to jedynie niewielkie modyfikacje.

Bez względu jednak na to, jak bardzo rozregulowane są hormony, kobiety planujące dziecko oraz leczące niepłodność powinny zwrócić szczególną uwagę na wyjątkową witaminę, jaką jest witamina B8.

Warto przeczytać: Dieta PCOS – jak schudnąć, przywrócić naturalne cykle owulacyjne i bez hormonów zajść w ciążę

Czym jest witamina B8

Witamina B8 to jednak nie do końca trafna nazwa, pod nią kryje się inozytol, który – owszem – należy on do grupy witamin B, ale w diecie i suplementacji występuje gównie w formie myo-inozytolu (MYO). Jest to w gruncie rzeczy alkohol cukrowy syntetyzowany przez organizm – gównie w nerkach, wątrobie, mózgu, a także jajnikach. Właśnie ten składnik pomaga przywrócić owulację i poprawia jakość komórek jajowych, a także pozytywnie wpływa na pracę jajników i całego układu płciowego kobiety. Mio-inozytol odgrywa także ważną rolę w przekaźnictwie hormonalnym, co wpływa m.in. na reakcje komórek na insulinę. Dla kobiet z PCOS jest jednak szczególnie istotny, ponieważ obniża poziom hormonów męskich (całkowitego i wolnego testosteronu), wyrównuje poziomy LH i FSH i usprawnia metabolizm cukrów – czyli obniża poziom insuliny we krwi oraz zmniejsza insulinooporność.

Gdzie znajdziemy mio-inozytol

Tak jak zostało wspomniane, inozytol produkowany jest przez wątrobę, nerki, mózg czy jajniki. Obecny jest jednak we wszystkich tkankach – co powoduje, że trafia także do układu rozrodczego.

Mio-inozytol obecny jest jednak także w wielu produktach spożywczych takich jak: mleko, cytrusy, pieczywo pełnoziarniste, nasiona czy warzywa – nie bez przyczyny właśnie te produkty powinny znaleźć się w diecie kobiet z PCOS.

Warto jednak wiedzieć, że aby organizm mógł w pełni przyswoić mio-inozytol z tego, co jemy, potrzebny jest enzym o nazwie fytaza. Niestety, częste zaburzenia w obrębie układów hormonalnego i pokarmowego powodują, że dochodzi do nieprawidłowości, przez co organizm narażony jest na niedobory tego ważnego składnika. Mimo że dzienne zapotrzebowanie na mio-inozytol to dla zdrowego człowieka 1 g, w przypadku zaburzeń hormonalnych i rozrodczych, to ilość zdecydowanie za mała. Stąd właśnie konieczność odpowiedniej suplementacji tego składnika.

Badania kliniczne dowodzą, że dawką mio-inozytolu, która zauważalnie wpływa na poprawę parametrów hormonalnych i płciowych, to 2000 mg.

Mio-inozytol + kwas foliowy = większa skuteczność leczenia niepłodności

Co ciekawe, te same badania dowodzą, że skuteczność terapii mio-inozytolem, zwiększa się, gdy połączy się ją z suplementacją kwasu foliowego. Jak wynika z badań klinicznych*, przyjmowanie mio-inozytolu dodatkowo w połączeniu z kwasem foliowym najnowszej generacji powoduje współczynnik ciąż o 47 proc. wyższy niż w grupie kobiet przyjmujących sam kwas foliowy. W badaniu, o którym mowa, wzięło udział 50 kobiet z PCOS, które zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza otrzymywała 2000 mg mio-inozytolu  i 400 μg kwasu foliowego dziennie przez 12 tygodni, druga zaś otrzymywała w tym czasie tylko 400 μg kwasu foliowego dziennie. Po 12 tygodniach w pierwszej grupie podawania mio-inozytolu i kwasu foliowego LH w osoczu (p <0,005), PRL (p <0,05), poziom insuliny (p <0,005)  i LH/FSH (p <0,005) były znacząco mniejsze. Została także przywrócona cykliczność miesiączkowania u wszystkich kobiet z brakiem miesiączki, natomiast u kobiet leczonych tylko kwasem foliowym nie zaobserwowano żadnych zmian.

Czym jest Miositogyn

Te same dawki – zarówno mio-nozytolu, jak i kwasu foliowego, znaleźć można np. w rekomendowanym przez wielu specjalistów leczenia niepłodności, suplemencie o nazwie Miositogyn, który dodatkowo zawiera glutation poprawiający jakość oocytów. To sprawdzone uzupełnienie diety wszystkich kobiet, które chciałyby zajść w ciążę mimo problemów hormonalnych.

Suplementacja mio-inozytolem może pozytywnie wpływać na zmianę zaburzeń związanych z PCOS.

 

Podobnie jak w przypadku każdej innej suplementacji witamin i minerałów, przed zastosowaniem produktu, warto skonsultować się ze swoim lekarzem. Opinie zarówno specjalistów, ale także kobiet, które podjęły terapię Miositogyn, świadczą jednak nie tylko o bezpieczeństwie jego przyjmowania (bez skutków ubocznych), ale także zauważalnej skuteczności, czego dowodem są liczne ciąże kobiet, które nie mogły w nią zajść przez PCOS i inne przyczyny hormonalne.

Więcej informacji na temat Miositogyn TUTAJ 

 

Artykuł powstał we współpracy z


 

*źródło badań: Artini P.G. i wsp. Endocrine and clinical effects of myo-inositol administration in polycystic ovary syndrome. A randomized study. Gynecol Endocrinol, 2013; 29(4): 375–379

 

POLECAMY TAKŻE: 3-miesięczna kuracja, która zwiększa płodność kobiet – nowe doniesienia naukowe

3-miesięczna kuracja, która zwiększa płodność kobiet – nowe doniesienia naukowe

 

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *