Naładuj baterie, czyli co zrobić, by w Nowym Roku podejść do starań ze świeżą głową

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Dla jednych będzie to czas zatrzymania, zadumy i zwolnienia tempa po to, by doładować baterie. Dla drugich – może to być okres różnych napięć, ciężkiej pracy i próby wywiązania się z terminów. Jeszcze dla innych, którzy mają mniej pracy, zobowiązań i planów – okres większej swobody. Najważniejsze jest to, że możesz zdecydować, jak zagospodarujesz swój czas, by zredukować napięcie, poczuć się odprężonym, zrelaksowanym.

Rok 2020 nie był łatwy – przyniósł dodatkowe obciążenia związane z epidemią, obostrzeniami i koniecznością podporządkowania się ogólnej sytuacji, która wpłynęła na wiele aspektów naszego życia. Tym bardziej ważne jest, by właśnie na końcówce tego trudnego roku o siebie zadbać i przygotować się psychicznie na to, co nowe. Możesz zadać sobie pytania:

  • Jak zacząć działać, by w Nowym Roku podejść ze świeżą głową do starań się o upragnione dziecko?
  • Jak tego dokonać, jak się do tego przygotować?
  • Co możesz zrobić, by poczuć się lepiej, by Twoje emocje pomagały, a nie przeszkadzały?
  • Jak ukierunkować myśli, aby nie dekoncentrowały i nie paraliżowały?
  • Jak zmienić  zachowania, aby aktywizowały, motywowały i napawały życzliwością?

Mogą pojawiać się wątpliwości: „Znów nam się nie udało”, „Co z nami nie tak?”, „Jesteśmy dziwni”, „Wybrakowani”, „Nie tacy jak inni”. W konsekwencji, takie myśli nakręcają błędne koło i spiralę trudnych emocji. Wszystko to przytłacza nas, dociska, obezwładnia. Zaczynamy odczuwać bezradność, a nawet zagubienie.

Chcąc poczuć ulgę, wypowiadamy postanowienia noworoczne. Są to najczęściej zdania typu:  „Już w kolejnym roku musi się udać”, „Musimy za wszelką cenę dopełnić rodzinę”, „Powinniśmy bardziej dbać o siebie” itp. Niestety, takie myślenie może nie pomagać, gdyż powoduje, że nakładamy na siebie zbyt duże wymagania. Nadużywamy wówczas imperatywów: muszę, powinnam, zawsze, nigdy. Niestety i te myśli obciążają zbyt mocno.

Co można zrobić, by wejść w Nowy Rok świadomie, spokojnie i z nową siłą do starań? 

ZRÓWNOWAŻYĆ MYŚLI czyli zastąpić myśli negatywne na bardziej zrównoważone

A gdybyście tak pomyśleli – „nic nie muszę”, „nic nie powinnam/nic nie powinienem”, „Jesteśmy razem, mamy siebie, przejdziemy przez wszystkie trudy”, „Razem możemy wszystko”, „Jesteśmy kompletni, dobrzy, wartościowi” itp. Takie myśli byłyby bardziej przyjemne, wyzwalałyby trochę inne emocje, stałyby się budujące, dawałyby nadzieję na przyszłość. Spirala konstruktywnych, empatycznych myśli nakręcałaby się w bardziej zrównoważoną stronę.

WYŁĄCZYĆ AUTOMATYCZNEGO PILOTA – „Bycie tu i teraz”

Czy zdrowie fizyczne można oddzielić od psychicznego i emocjonalnego dobrostanu? Badania pokazują, że jedno wpływa na drugie. Dlatego zainwestuj swój czas w praktyki takie, jak medytacja, relaksacja, „wyłączenia automatycznego pilota – bycie tu i teraz”.

Zrównoważone myślenie uważa się za podstawę zachowania zdrowia psychicznego. Dlatego, łagodzenie stresu, depresji i innych stanów lękowych jest ważne u każdej osoby, także u par walczących z niepłodnością.

W tym wszystkim pomocna jest terapia poznawczo-behawioralna. Dzięki niej łatwiej sobie poradzić ze zredukowaniem stresu, negatywnymi myślami czy podejmowaniem decyzji. Często możemy zagubić się w rzece przeszłości lub przyszłości. Niestety, kiedy nasz umysł nie jest tu i teraz, tylko przeżywa sytuacje typu „co by było gdyby” częściej ogarnia nas lęk bądź smutek.

Dlatego istotne jest to, by pary starające się o dziecko zaczęły praktykować uważność, np.: wstając codziennie rano z pełną świadomością, odczuć swoje ciało tak, by wychwytywać, co jest przyjemne, a co nie. Mogą też przez pięć minut oddychać głęboko, wizualizując sobie w głowie, że wdychają kolor zielony, który ich uspokaja, a wydychają czerwony, który symbolizuje napięcie. Mogą także spróbować, biorąc prysznic zastanawiać się, jak odczuwają kropelki spływające po ich ciele.

Przypomnijcie sobie, jak byliście małymi dziećmi, jak chwytaliście dzień np.: przyglądając się kropelkom deszczu, które spływają po szybie czy liściach drzew, jak wąchaliście trawy, kwiaty, jak turlaliście się w liściach i słyszeliście przyjemny szelest, jak obserwowaliście chmury, zastanawiając się, co przypominają, jak smakowaliście leśne jagody zerwane świeżo z krzaczka. Przypomnijcie sobie te doświadczenia i spróbujcie przenieść je na teraźniejszość.

Wszystkie te praktyki pomogą zredukować stres i sprawią, że poczujecie się lepiej. To one mogą uzdrowić Wasz umysł.

ZWALCZYĆ STRES POPRZEZ DBANIE O SIEBIE

Każdy może  ujarzmić stres w sposób, który jest u niego najbardziej skuteczny. A pomocne w tym mogą być:

  • codzienna medytacja przy dźwiękach spokojnej muzyki,
  • uprawianie jogi z właściwym wykorzystaniem oddechu,
  • aktywność fizyczna, np. spacer, jazda na rowerze itp.,
  • dieta bogata w warzywa i owoce,
  • sprawianie sobie drobnych przyjemności.

Dlatego zadbajcie o siebie. Zwolnijcie. Zacznijcie myśleć bardziej zrównoważenie. Zdystansujcie się do swoich problemów. Zmieńcie sposób myślenia. Bądźcie tu i teraz – tym wszystkim właśnie naładujecie baterie, by z czystą głową starać się o potomstwo.

Profesor uważności Jon Kabat-Zinn powiedział: „Cierpliwość to rodzaj mądrości. Dowodzi, że rozumiemy i akceptujemy fakt, iż czasami sprawy muszą się rozwijać we własnym tempie.

Warto całkowicie się zatrzymać, choćby na krótką chwilę. Usiąść z naszym cierpieniem, pooddychać nim, poczuć je, nie próbować go wyjaśniać, zmieniać czy odganiać. Już samo to przynosi spokój”.

 

Mgr Agnieszka Tousty-Ingielewicz – psycholog, psychoterapeuta. W klinice InviMed w Warszawie zajmuje się konsultowaniem par, które od dłuższego czasu bezskutecznie starają się o dziecko lub są już w trakcie leczenia niepłodności. Pacjenci cenią ją za empatię i umiejętność słuchania, ale przede wszystkim za skuteczność – zadawane przez nią pytania pomagają lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje.

 

 

 


PARTENEREM ARTYKUŁU JEST


 

 


Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *