bez dziecka

Początek

Naturalna potrzeba zostania rodzicem

Większość ludzi ma pewne oczywiste, niepodlegające wątpliwościom, oczekiwania od życia. Zakładają, że pewne rzeczy się wydarzą, ponieważ taka jest naturalna kolej rzeczy. Rodzicielstwo jest jedną z tych spraw. Pragnienie zostania rodzicem jest naturalną i powszechną potrzebą, doświadczaną przez zasadniczą większość z nas, niezależną od pochodzenia, statusu materialnego czy orientacji seksualnej. Zmiany technologiczne i powszechna dostępność środków antykoncepcyjnych wzmagają poczucie, że prokreacja jest kwestią wyboru i podlega świadomej kontroli. Dlatego też niepłodność przeżywana jest jak doświadczenie graniczne. Często jest to pierwszy i najpoważniejszy życiowy kryzys.

Psychologiczna trauma, związana z przedłużającą się niepłodnością, do niedawna kończyła się akceptacją bezdzietności lub adopcją. Zmieniające się czasy, rozwój medycyny i coraz większa dostępność różnych form zapłodnienia (IUI, IVF) otwarły nowe możliwości. Mimo to pacjenci, doświadczający niepłodności oraz jej skutków, zmagają się z innymi, coraz bardziej złożonymi trudnościami emocjonalnymi.

Kolejne badania, wykonywane na przestrzeni lat, pokazują, że osoby doświadczające niepłodności wykazują znacznie wyższy poziom stresu, w porównaniu z osobami niemającymi trudności w poczęciu dziecka. Dotyczy to zwłaszcza kobiet. Stąd też wynika pytanie: co jest przyczyną, a co skutkiem niepłodności? Istnieją pewne badania oraz teorie sugerujące, że czynniki psychologiczne, takie jak trudności w relacji z matką, wczesne utraty czy cechy osobowości prowadzą do niepłodności. Doświadczenie również pokazuje, że osoby cierpiące na niepłodność mają często trudne życiowe historie, być może doświadczyły jakichś form zaniedbania, czują się samotne i wyizolowane. Jednak tego typu przeżycia nie są obce również osobom niemającym trudności prokreacyjnych. Coraz więcej danych przekonuje, że psychologiczne trudności, opisywane przez osoby niepłodne, są skutkiem przedłużającej się traumy, związanej z ich sytuacją, a niekoniecznie jej przyczyną.

Jakąkolwiek perspektywę przyjmiemy, nie ma wątpliwości, że z niepłodnością wiąże się szereg psychologicznych konsekwencji. Pacjenci doświadczają cierpienia na wielu poziomach: osobistym, społecznym, rodzinnym, pojawiają się trudności w związku. Niepłodność jest doświadczeniem utraty – marzeń, pragnień, wyobrażeń, planów, ale też przyjaciół, rodzin, wspólnoty religijnej. Badania pokazują, że niepowodzenia w staraniach o dziecko prowadzą do obniżonej samooceny, rozczarowania, kryzysu tożsamości, chronicznych zaburzeń lękowych, wynikających z niewiedzy na temat efektów leczenia, obniżenia zadowolenia z życia seksualnego. Nierzadko również osoby leczące się mają trudności zawodowe, związane z koniecznością regularnych wizyt lekarskich. Na poziomie objawów klinicznych, zgłaszanych w gabinetach psychoterapeutycznych, osoby cierpiące na niepłodność doświadczają depresji, cierpią z powodu niskiego poczucia własnej wartości, winy, wstydu, derealizacji, hipochondrii, paranoi czy też zaburzeń lękowych. Nierzadko pacjenci mówią również o stosowaniu swoistych mechanizmów ochronnych, takich jak myślenie magiczne, wyparcie i zaprzeczenie.

Niepłodność dotyka osoby na nią cierpiące na wielu poziomach. Trudności pojawiają się na poziomie indywidualnym, ale równie często w związku. Trauma psychologiczna związana z niepłodnością, różne możliwości leczenia i wynikające stąd decyzje etyczne, skonfliktowane osobiste przekonania i potrzeby osób będących w związku powodują, że kryzys jest typowym zjawiskiem wśród par starających się o dziecko.

Dodatkowe obciążenie wynika z konieczności poddania się bolesnemu i inwazyjnemu leczeniu. Jeśli nie można zajść w ciążę naturalnie, współczesna medycyna oferuje blisko czterdzieści metod prowadzących do posiadania dziecka, niewiążących się jednak z normalną aktywnością seksualną rodziców. Żadna z tych metod nie daje jednak gwarancji zajścia w ciążę. Fakt, że w poczęciu dziecka uczestniczą osoby trzecie: lekarz, laborantka, pielęgniarka, powoduje, że w osobach, starających się o dziecko, budzą się różnego rodzaju wątpliwości i obawy. Pogłębia się poczucie nieadekwatności, mężczyzna może czuć, że jego miejsce zastępuje lekarz, a więc, że on sam nie jest zdolny do poczęcia dziecka. Są to uczucia żywe i obecne, ale głęboko ukryte, dlatego też trudno o nich rozmawiać.

Niepłodność jest doświadczeniem naruszającym i obciążającym, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Prowadzi do poczucia izolacji, wykluczenia, bolesnych decyzji, przewartościowań, obniża samoocenę. Nie do końca wiadomo też, czym jest „wyleczenie”. Czy wraz z pojawieniem się dziecka stajemy się „płodni”, zdrowi, pełni? Czy jest chorobą, dysfunkcją ciała, którą należy leczyć tradycyjnymi metodami?

Te wszystkie pytania i wątpliwości znajdują odzwierciedlenie w uczuciach pacjentów. W sytuacji zagubienia szczególnie chętnie przyjmują postawę zadaniową. Nie bez przyczyny leczenie niepłodności porównuje się do jazdy kolejką górską. Tempo jest zawrotne, a po drodze nie ma żadnych przystanków. W którymś momencie może jednak pojawić się zmęczenie czy znużenie, które osoby będące w procesie leczenia mogą odebrać jako niepokojące symptomy, osłabiające szanse na poczęcie.

Niepłodność jest wreszcie serią strat, jest również początkiem, który dla każdego jest czymś innym. Statystycznie zasadnicza większość osób doświadczających niepłodności zostaje rodzicami, jedni biologicznymi, inni adopcyjnymi. Droga do rodzicielstwa wiąże się jednak z wieloma trudnymi i niespodziewanymi decyzjami, często podejmowanymi pod presją czasu.

Niepłodność jest początkiem również dlatego, że wśród cierpienia i bólu pojawia się szansa na zmianę, na znaczący osobisty i społeczny rozwój. Osoby długo starające się o dziecko uczą się szukać wsparcia w najmniej oczekiwanych miejscach i osobach. Ostatecznie przecież płodność nie jest tylko biologiczną zdolnością do stworzenia nowego życia. Jest zdolnością do tworzenia na różnych płaszczyznach, do bycia kreatywnym. Uczy wreszcie, że życie toczy się własnym rytmem, niezależnie od naszych planów. Jest w tym coś pokrzepiającego.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *