Ten ginekolog podbił serca ciężarnych oryginalną metodą zmniejszającą ból porodowy

Ten ginekolog podbił serca kobiet oryginalną metodą zmniejszającą ból porodowy

Taniec do ulubionych hitów sposobem na ból porodowy? Dr Fernando Guedesa da Cunha stał się dzięki takiej metodzie ulubieńcem ciężarnych Brazylijek. Czy na polskich porodówkach przyjmie się ten sposób?

To się nazywa lekarz z powołania – nie tylko świetny ginekolog-położnik, to jednocześnie doskonały terapeuta kobiet, które oczekują na narodziny dziecka w ostatniej fazie, czyli tuż przed porodem. Aby uśmierzyć i zminimalizować im ból oraz rozluźnić napięcie – także psychiczne, dr Fernando Guedesa da Cunha stosuje przeciwbólową terapię… tańcem. Prasa okrzyknęła go tańczącym lekarzem, a oddział, na którym pracuje, najbardziej pozytywną porodówką w Brazylii.

Dzięki niemu poczułam się wyjątkowa…

Dr Fernando Guedesa da Cunha to ulubieniec wszystkich ciężarnych w brazylijskim szpitalu ginekologiczno-położniczym Pro-Matre Maternidade. Ich bezgraniczną sympatię zaskarbił sobie sposobem, w jaki opiekuje się ciężarnymi oczekującymi na poród dziecka. I choć takiej metody uśmierzania bólu z pewnością nie wyczytał w akademickich podręcznikach, kobiety są zgodne: to działa lepiej niż znieczulenie.

„Dzięki temu cudownemu człowiekowi, czas przed porodem był wypełniony radością, śmiechem i atmosferą przyjaźni. Nigdy nie przypuszczałam, że tak fantastycznie zniosę ból i że uda mi się paradoksalnie zapomnieć na chwilę, że jestem tu, żeby urodzić. Czułam się jak na imprezce wśród starych znajomych. Wspaniały ginekolog i wspaniały człowiek – prawdziwy lekarz z powołania” – pisze jedna z internautek pod wpisem, gdzie dr Fernando tańczy z jedną ze swoich pacjentek.

„To było takie spontaniczne – najpierw byłam zdziwiona, że lekarz proponuje w trakcie kroplówki takie rzeczy, ale chwilę potem już wszyscy tańczyliśmy: ja, mój mąż, siostra i pielęgniarki. Godzinę potem na świat przyszła moja córeczka. Wspaniały i wzruszający moment, a widok wzruszone dr Fernando dodatkowo sprawił, że czułam się naprawdę wyjątkową kobietą na oddziale” – pisze inna.

>>> Warto przeczytać: „Boję się, że…” – 18 największych lęków kobiet w ciąży. Rozwiej swoje obawy!

Taniec – naturalny sposób na ból porodowy

Na swoim profilu facebookowym i instagramowym doktor publikuje liczne filmiki z rozmaitymi układami tenecznymi do ulubionych piosenek pacjentek.

Prawdziwym hitem, który rozniósł się po internecie w tempie błyskawicy, trafiając jednocześnie do mediów – nie tylko w Brazylii, było wykonanie słynnego Despacito.

Skąd pomysł na tak niekonwencjonalne metody? Ginekolog w kilku wywiadach mówił, że aktywność fizyczna, w tym taniec, mają zbawienny wpływ na przebieg ciąży i samego porodu. Nie bez przyczyny lekarze na całym świecie zalecają pacjentkom, by – jeśli nie ma przeciwwskazań – uprawiały jogę, pływały lub rozciągały się.

„Zawsze lubiłem tańczyć, jest to odskocznia od codzienności, ale i element codzienności – także na oddziale w szpitalu. Kto powiedział, że tańczyć czy pląsać można tylko w dyskotece” – mówi ginekolog.

Moje pacjentki także lubią tańczyć, choć niewielu przychodzi do głowy, co zrozumiałe, wchodzić na porodówkę tanecznym krokiem. Jeśli nie ma zagrożenia dla mamy i dziecka, ściągam pacjentkę z łóżka i zaczynamy ćwiczenia. Ulubiona muzyka dodatkowo pozytywnie nastraja, przywołuje skojarzenia i na moment pozwala zapomnieć o bólu. Ale taki taniec, choć wygląda może śmiesznie, to także praktyczna pomoc przed tym najważniejszym momentem, czyli porodem. Przysiady w tańcu, mimo wielkiego brzucha, to doskonały sposób na skurcze. I przede wszystkim naturalny. Taniec,  podobnie jak  chód czy ćwiczenia z piłką, są częścią pionizacji pacjenta, co bardzo wspomaga poród. Coraz częściej staramy się wdrażać naturalne środki, aby pomoc rodzącym kobietom – wyjaśnia doktor Fernando Guedesa da Cunha.

Ciekawe, czy pomysł brazylijskiego lekarza przyjmie się w innych krajach – może także w Polsce? 


POLECAMY TAKŻE:

Ciężarne oszalały na punkcie Belly Scan! Oto co daje przyszłym mamom

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *