Początki w przedszkolu

Adaptacja w przedszkolu – sprawdź, co może ją utrudnić

Trudne poranne rozstanie, morze wylanych łez i histeryczne wtulanie się w zestresowanego rodzica – większość tak wspomina początki pociechy w przedszkolu. O ile każde dziecko jest inne i jego charakter ma znaczący wpływ na proces adaptacji, o tyle rodzic może zrobić wiele, aby ją usprawnić lub – niestety – utrudnić. Sprawdź, jakie zachowania rodzica mogą utrudnić dziecku przedszkolną adaptację.

Poranne pożegnanie

Jednym z najczęściej powtarzających się błędów rodziców jest przedłużanie pożegnania. Widząc smutne, a tym bardziej zapłakane dziecko, ciężko jest odwrócić się na pięcie i jechać do pracy. To w pełni zrozumiałe. Jednak kilkunastominutowe przytulanie pod salą, niekończące się całusy, powroty w ramiona mamy nie służą nikomu – ani dziecku, ani rodzicowi, ani nauczycielowi.
Co może zrobić rodzic? Porozmawiać z nauczycielem i poprosić, aby przez pierwsze dni wychodził po dziecko przed salę. Dla wielu maluchów taka zachęta jest skuteczna i chętniej wejdą do środka.

Kolejnym błędem jest okłamywanie dziecka na temat godziny odbioru. Rodzic chce dobrze i pociesza pociechę: „Wrócę szybciutko, za chwilę Cię odbiorę”. Tymczasem „ta chwila” trwa znacznie dłużej i dziecko nie tylko czuje się smutne, co jeszcze zawiedzione… przecież mama/tata obiecali inaczej, mieli być szybko. Warto być szczerym z dzieckiem w zakresie godziny odbioru – w taki sposób buduje się poczucie zaufania do rodzica już od małego.
Co może zrobić rodzic? Należy pamiętać, że dla kilkulatka pojęcie czasu to jeszcze abstrakcja. Znacznie lepiej odnosić się do konkretnego momentu w ciągu dnia, np. „Odbiorę Cię po obiedzie/po podwieczorku/jak wrócicie z ogródka” itp.

Dobrej adaptacji nie sprzyja też pośpiech. Choć oczywistym jest, że poranne szykowanie się do przedszkola to często niemal batalia o każdą kolejną rzecz: od wstania, przez umycie zębów, po założenie butów, to warto robić wszystko, aby wyjście do przedszkola nie kojarzyło się z nerwowym pośpieszaniem dziecka.
Co może zrobić rodzic? Rada dotycząca wcześniejszego wstawania od dziecka dla wielu rodziców jest mało przydatna – to maluch budzi wczesnym rankiem dorosłych. Jeśli tak jest w Waszym przypadku, to spróbuj możliwie dużo rzeczy przygotować wieczorem: ustal z dzieckiem, co założy do przedszkola i naszykuj ubrania, spakujcie plecaczek, wybierzcie maskotkę, pomyśl też jak sama/sam możesz się naszykować na zbliżający się dzień. Warto od małego pokazywać maluchowi wskazówki na zegarze i tłumaczyć, kiedy wychodzicie z domu.

Po pierwszych tygodniach w przedszkolu zapytaj nauczycielki, jak zachowuje się twoje dziecko po wejściu do sali. Czy długo płacze, czy wspomina rodziców, czy tuli się do zabawek – w przypadku wielu dzieci ogromna rozpacz przy pożegnaniu nie przekłada się na trudny dzień w przedszkolu. Często maluch już po kilku minutach w sali uspokaja się i bez problemu funkcjonuje w nowym środowisku. Taka informacja na pewno uspokoi zmartwionych rodziców – nawet, gdy rozstanie jest trudne, dziecko dobrze sobie radzi w przedszkolu.

Przeczytaj także: Wysoko Wrażliwe Dziecko – więcej doświadcza, mocniej przeżywa. Jak z nim postępować?

Odbiór dziecka z przedszkola

Nie tylko zaprowadzenie dziecka do przedszkola wpływa na jego postrzeganie placówki i adaptację, ale też to, w jaki sposób żegna się z przedszkolem. Wspominaliśmy już, jak ważne jest, aby rodzic nie przychodził później niż się na to umawiał z dzieckiem.  

Może się zdarzyć, że mama czy tata, mimo obietnic, przyjadą później – bo nagłe spotkanie w pracy, korki itp. – jednak powinni wytłumaczyć się dziecku i przeprosić. Po pierwsze świadczy to o szacunku do tego małego człowieka, a po drugie kształtuje w nim przekonanie, że jest ważne i rodzic liczy się z jego odczuciami.

Podczas przywitania w szatni zwróć uwagę, aby nie wypowiadać słów podkreślających, że dziecku mogło być źle w przedszkolu. Nie mów: „No nareszcie już z mamą”, „Widzisz już po wszystkim, już przyszłam po Ciebie”. Maluch podświadomie koduje sobie, że placówka jest czymś złym, a ono powinno czuć ulgę po jej opuszczeniu.
Co może zrobić rodzic? Witając się z dzieckiem, uśmiechnij się, przytul i zareaguj pozytywnie. Możesz powiedzieć „Mam nadzieję, że miałeś/miałaś cudowny dzień”.

W przedszkolnej szatni często pod koniec dnia słychać powtarzające się pytania rodziców: „Co było na obiad?”, „Byliście w ogrodzie?”, „Co robiliście dzisiaj”, „Grzeczna byłaś?”, „Słuchałeś Pani?”. Zasypywanie dziecka gradem pytań, jak było w przedszkolu nie jest dobrym pomysłem. Po pierwsze maluch niewiele pamięta – od obiadu minęło przecież kilka godzin, a powitanie z rodzicem jest tak ekscytujące, że trudno skupić się na czymkolwiek innym. Po drugie, często pytania są tak ogólne, że dziecko nie wie, jak na nie odpowiedzieć, poza “dobrze, fajnie, w porządku”.
Co może zrobić rodzic? To zrozumiałe, że chcesz wiedzieć, jak dziecku minął dzień. Warto jednak wybrać na tę okoliczność innym moment, może już w domu jak chwilę odpocznie po przedszkolu albo przed pójściem spać. Staraj się też pytać o konkrety, np. Jaka zabawa podobała się najbardziej? Czy bardziej smakowało śniadanie czy obiad? Z którym kolegą się dzisiaj bawiło? Na pytanie „Czy było grzeczne” znacznie trudniej odpowiedzieć, gdyż dziecku ciężko zdefiniować pojęcie grzeczności – odpowie, jasne było grzecznie. A „jak było w przedszkolu?” – fajnie.

Co może pomóc w przedszkolnej adaptacji?

Rozstanie rano i odbiór z przedszkola macie w teorii opanowany do perfekcji, a mimo to dziecko nadal bardzo przeżywa zostanie w placówce. Zobacz, co jeszcze jako rodzice możecie zrobić?

Przedmiot przywiązania

W wielu przedszkolach dzieci w najmłodszej grupie mogą zabierać do sali swoją ulubioną maskotkę, która ma stanowić pociechę i pocieszenie w tym trudnym czasie. Dodatkowo można dać dziecku jego poduszkę do spania czy ukochaną piżamkę z domu do leżakowania (zamiast kupować nową do przedszkola) – dzięki temu dziecku lepiej będzie się kojarzyła przedszkolna przestrzeń.

Jeśli w Waszym przedszkolu nie ma możliwości wniesienia osobistej rzeczy dziecka do sali, pomocne może być choćby zostawienie jej w szafce. Maluch będzie miał poczucie, że ulubiony pluszak jest blisko.

Przeczytaj także: Jak nie uzależnić dziecka od siebie i mądrze uczyć samodzielności. Psycholog o wspieraniu autonomii dzieci

Coś tylko Waszego na otarcie łez

Jeśli twoja córka lub syn szczególnie ciężko znoszą rozstanie, możecie umówić się, że każde z Was będzie miało blisko siebie coś, co będzie łagodzić tęsknotę. Ciekawą propozycją jest namalowanie długopisem małego znaczku na ręku, np. serduszka czy pierwszej litery imienia. Taki sam znaczek rysuje rodzic i dziecko, a gdy w pracy i przedszkolu zatęsknią za sobą, to wystarczy, że spojrzą na ich sekretny symbol i od razu będzie lepiej. Może to być też drobny przedmiot, np. gumka do włosów w przypadku dziewczynek.

Miły poprzedszkolny akcent

W pierwszych trudniejszych dniach rodzic może zadbać o zapewnienie dziecku jakiś wyjątkowych atrakcji – mogą to być lody, drobna zabawka, gazetka lub wspólnie, ciekawie spędzony czas z mamą lub tatą. Coś, co miło zakończy dla dziecka pobyt w przedszkolu. Unikajmy przy tym porównywania, że dana rzecz czy atrakcja to nagroda za bycie dzielnym w przedszkolu. Nie chodzi nam tu o przekupywanie malucha, a raczej budzenie pozytywnych skojarzeń. Takie miłe dla dziecka akcenty nie mogą też stać się regułą, aby pociecha nie oczekiwała prezentu za każdy dzień w placówce.

Rodzicielskie opowieści z przedszkola

Opowiedz dziecku, jak Ty czułaś się podczas pierwszych dni w przedszkolu, powspominaj ukochane panie nauczycielki i koleżanki, opowiedz śmieszną anegdotę, a najlepiej pokaż też zdjęcia z tych czasów. Staraj się podkreślać plusy: zyskałaś wspaniałe przyjaciółki, nauczyłaś się malować, spędzałaś czas na placu zabaw itp. Oswoisz tym samym dziecku temat przedszkola – skoro mama to przeżyła, to chyba nie jest takie złe. 

Pierwsze dni w przedszkolu zazwyczaj są trudne, zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Najlepszą pociechą będzie tu zdanie: to minie. Początki bywają trudne, ale z czasem będzie tylko lepiej. Dobrze uzbroić się w morze cierpliwości, bo to od podejścia rodzica w znacznej mierze zależy to, jak zaadaptuje się dziecko w przedszkolu.

POLECAMY TAKŻE:

Moje dziecko płacze, a ja wychodzę (i też płaczę)…. Jak przetrwać pierwsze dni przedszkola/żłobka?

fot. pexels.com/by Natalie

 

 


Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.