jak określić datę transferu zarodka

Endometrium gotowe na przyjęcie zarodka – jak określić datę transferu, by zwiększyć szansę na sukces in vitro?

Nawet najwyższej jakości zarodki nie zagnieżdżą się w błonie śluzowej macicy, jeśli nie jest ona do tego przygotowana. Jak określić najlepszy czas na transfer, by leczenie in vitro zakończyło się ciążą? Czym jest indywidualne okno implantacyjne (WOI) i dlaczego u niektórych kobiet ulega ono przesunięciu? Odpowiedzi na te pytania udzielił nam profesor Piotr Laudański z warszawskiej OVIkliniki – ginekolog-położnik, specjalista leczenia niepłodności, a także naukowiec aktywnie wspierający skuteczność in vitro m.in. poprzez innowacyjne testy BeReady. 

Skuteczne in vitro – co decyduje o sukcesie

Dla wielu par leczenie in vitro jest ostatnią nadzieją na doczekanie się upragnionego potomstwa. Na szanse powodzenia zapłodnienia pozaustrojowego składa się wiele czynników. Jednymi z ważniejszych są wiek i stan zdrowia przyszłej mamy, a także jakość nasienia jej partnera.

In vitro nie jest już nowoczesną metodą leczenia. To metoda bardzo dobrze opracowana, niektórzy uznają ją wręcz za zamkniętą. W samym zapłodnieniu pozaustrojowym nie ma już tak dużo innowacji. Oczywiście medycyna cały czas się rozwija – pojawiają się propozycje stosowania nowych podłóż, obserwacji zarodków itp. Jeśli więc chodzi o samą metodę, niewiele da się już zrobić. Jednak dostępne są różne nowoczesne techniki wspomagające, które zwiększają skuteczność in vitromówi profesor Piotr Laudański.

Okazuje się, iż w niektórych przypadkach nawet najwyższej jakości zarodki nie zagnieżdżają się w błonie śluzowej macicy. Receptywność endometrium to kolejny czynnik, który składa się na skuteczność in vitro.

Rola endometrium w zapłodnieniu in vitro

Endometrium, czyli błona śluzowa wyściełająca macicę, zmienia swoją grubość w zależności od dnia cyklu. Po menstruacji ma około 6-9 mm. Największy rozmiar osiąga w czasie owulacji – wtedy jest najlepiej przygotowane na przyjęcie zapłodnionego zarodka. Ten szczególny moment nazywamy indywidualnym oknem implantacyjnym. Właśnie wtedy transfer ma największe szanse powodzenia. Gdy „przegapimy” te kilka dni, błona śluzowa macicy zacznie się złuszczać, a cykl zamiast ciążą zakończy się krwawieniem menstruacyjnym.

Teoretycznie okienko implantacyjne powinno być łatwe do wyliczenia, chociażby na podstawie długości cyklu. Receptywność endometrium, czyli jego gotowość do przyjęcia zarodka, zwykle jest najwyższe około kilku dni po owulacji (19-21. dnia cyklu 28-dniowego). Okazuje się jednak, iż u niektórych kobiet ten szczególny moment ulega przesunięciu. W grę wchodzi też struktura błony śluzowej – zmian w jej obrębie znacząco utrudniają zagnieżdżenie zarodka. Obserwuje się je m.in. u kobiet z endometriozą.

Przyczyny przesunięcia okienka implantacyjnego nie są do końca znane. Nie wiadomo też, jaka dokładnie jest długość tego szczególnego okresu. Jednakże u niektórych kobiet w momencie, gdy receptywność endometrium powinna być optymalna, z jakichś przyczyn nie jest taka. Wszystko to może przyczyniać się do kolejnych niepowodzeń in vitro, pomimo dobrej jakości zarodków i prawidłowo przeprowadzonej procedury.

Test BeReady – jak pomaga w zajściu w ciążę

Ocenę prawidłowości struktury endometrium ułatwia badanie USG sondą przezpochwową. Jednakże sama receptywność błony śluzowej wymaga bardziej zaawansowanych narzędzi diagnostycznych. W tym celu naukowcy z estońskiego Competence Center on Health Technologies opracowali test BeReady – innowacyjne narzędzie z zakresu medycyny precyzyjnej, służące do oceny receptywności endometrium oraz wyznaczenia indywidualnego okienka implantacyjnego.

Test BeReady polega na jednorazowym wykonaniu biopsji endometrium. Następnie podlega ono ocenie histopatologicznej oraz ocenie markeru przewlekłego zapalenia endometrium CD138. Test ten opiera się na badaniu klinicznie istotnych biomarkerów receptywności błony śluzowej macicy, określa ich aktywność w analizowanej próbce oraz wykrywa obecność na poziomie pojedynczych cząstek. Wszystko to sprawia, iż wynik testu BeReady wyróżnia się nadzwyczajną precyzją.

Biopsja endometrium odbywa się u nas w OVIklinice. W odpowiednim czasie pobieramy ją i wysyłamy próbkę do Estonii, gdzie w ciągu 10 dni roboczych wykonywane jest oznaczenie. Przy czym staramy się tę kwestię na bieżąco poprawiać, tak by wyniki przychodziły jak najszybciej. Już w następnym cyklu możemy przygotowywać pacjentkę do transferu zarodka – wyjaśnia profesor Laudański.

Czy test BeReady jest dla mnie?

Test BeReady pozwala wykluczyć czynnik związany z okienkiem implantacyjnym, który potencjalnie może być przyczyną niepowodzenia in vitro.

Idea testu była taka, by jak najczęściej korzystały z niego pacjentki zmagające się z nawracającymi niepowodzeniami implantacji. To stan, w którym kobieta miała co najmniej trzy transfery dobrze rokujących zarodków, ale nie doszło do zagnieżdżenia. Zakładamy wtedy, że najprawdopodobniej coś jest nie tak z endometrium – okienko implantacyjne jest przesunięte. Jest przedreceptywne, czyli niedojrzałe, lub postreceptywne, czyli już zbyt dojrzałe. Jednakże obecnie na całym świecie panuje tendencja, by testy te wykonywać od razu, już przy pierwszym transferze – przekonuje profesor Piotr Laudański.

Test BeReady pozwala na ustalenie optymalnej daty transferu zarodka w najbliższym cyklu. Precyzyjne wyznaczenie indywidualnego okna implantacyjnego znacząco zwiększa szansę na skuteczność leczenia, a co za tym idzie sukces w staraniach o ciążę i urodzenie zdrowego dziecka!

 

Źródło:
Horbaczewska A. Analiza czynników wpływających na powodzenie implantacji w endometrium kobiet z niepłodnością pierwotną o nieustalonej etiologii, dostępne na: https://ruj.uj.edu.pl/xmlui/bitstream/handle/item/258883/horbaczewska_analiza_czynnikow_wplywajacych_na_powodzenie_implantacji_2020.pdf
https://cordis.europa.eu/article/id/89229-towards-more-effective-embryo-implantation/pl
https://ichgcp.net/pl/clinical-trials-registry/NCT03530254

 

ARTYKUŁ POD PATRONATEM

Partnera naukowego

Fundacji poMOC dla Płodności

 

 

POLECMAY TAKŻE 

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *