in vitro, niepłodność, leczenie niepłodności, niepłodność a związek, samotność w niepłodności, bezpłodność

Niepłodność źródłem kryzysu w związku

Problem obojga partnerów

Nasza pustka składa się ze zdań niewypowiedzianych – z poczucia smutku, że nie spełnię własnych pragnień (38,08%), poczucia żalu, że nie spełnię jego marzeń (20,95%) z poczucia winy, że to przeze mnie (15,93%), z lęku, że mnie opuści, aby z inną kobietą realizować swoje marzenia o dzieciach (12,95%), i z innych substancji organicznych występujących z różnym nasileniem w zależności od pory dnia i strefy geograficznej. *

Niepłodność problemem obojga partnerów

Łatwo zapomnieć, że na skutek niepłodności cierpi nie tylko osoba bezpośrednio nią dotknięta, ale również jej związek. Podczas długich starań, pod wpływem stresu, fizycznego i emocjonalnego wyczerpania, można mieć wrażenie, że nikt nie jest w stanie tego cierpienia zrozumieć. To z kolei prowadzi do poczucia wyobcowania i osamotnienie. Tymczasem, oprócz zmagań na poziomie indywidualnym, osoby tworzące związek zmagają się również z tym, jak radzi sobie ich partner. To z pewnością nie ułatwia procesu radzenia sobie ze skutkami niepłodności, nawet jeśli w gruncie rzeczy obie osoby doświadczają podobnych uczuć i emocji: poczucia wstydu, winy czy krzywdy, żalu czy bezradności. Często mogą nawet nie mieć świadomości tego, co się z nimi dzieje w obszarze emocji, a jednocześnie działać pod ich silnym dyktatem. To bardzo częsta i trudna sytuacji, prowadząca do wielu konfliktów.

W niepłodności naruszona zostaje intymność

Specyfika niepłodności wiąże się z tym, że naruszona zostaje intymność, będąca podstawą związku małżeńskiego czy partnerskiego. Dlatego też dla wielu par niepłodność może stać się źródłem poważnego kryzysu, czasami najpoważniejszego, z jakim będą musieli się zmierzyć. Pomocne w poradzeniu sobie ze skutkami niepłodności może być poznanie dynamiki oraz typowych mechanizmów pojawiających się w trakcie utrudnionych starań o dziecko.

Dlaczego ja? Dlaczego my?

Dlaczego to nas dotknęło? Jest to pierwsze i najbardziej oczywiste pytanie, jakie zadają sobie osoby doświadczające nagłych i nieoczekiwanych trudności. Niepłodność przerywa pewien naturalny i niepodlegający na co dzień wątpliwościom bieg rzeczy. Dla większości z nas decyzja o tym czy chcemy zostać rodzicami pozostaje w sferze wyboru. Wpisuje się też w historię rodzinną danej osoby i jej najwcześniejsze nadzieje i pragnienia. Od pierwszych momentów życia uczymy się różnych życiowych ról, również rodzicielstwa. Doświadczamy opieki ze strony rodziców, zajmujemy się młodszym rodzeństwem, obserwujemy relacje rodzinne i odgrywamy je w zabawie. Myśl o własnym rodzicielstwie jest więc stale obecna. Stworzenie trwałego związku, zwłaszcza małżeństwa, sprzyja rozwojowi tych pragnień; takie jest też oczekiwanie społeczne, żeby ze związku urodziły się dzieci.

Rysa w związku

Kiedy więc okazuje się, że ciąża nie jest już kwestią decyzji, wewnątrz pary może pojawić się pęknięcie. Niekoniecznie widoczne od razu, ale sięgające głęboko. Trzeba się zastanowić – wspólnie, co z zasady jest trudne – czym jest i jakie skutki może mieć niepłodność. W szybkim tempie pojawiają się kolejne trudności, związane z comiesięcznymi stratami, decyzją o leczeniu oraz jego formach, wkładach finansowych, które osoby tworzące związek są gotowe ponieść.

Niepłodność powoduje samotność i niezrozumienie

W tych okolicznościach nietrudno o konflikty, sprzeczne oczekiwania i wyobrażenia. Można nawet odnieść wrażenie, że różnice te są fundamentalne i niemożliwe do przepracowania. Nietrudno też o poczucie, że jest się niezrozumianym przez najbliższą osobę. Są to reakcje naturalne i trudne do uniknięcia. Ponieważ każda z osób reaguje w specyficzny dla siebie sposób, warto go poznać i zaakceptować w takim stopniu, jak to możliwe. Pomoże to poradzić sobie z poczuciem osamotnienia, które również nieuchronnie może się pojawić. Większość z nas funkcjonuje w jakimś środowisku – zawodowym, rodzinnym, bliższych i dalszych znajomych. Osoby cierpiące z powodu niepłodności nieustannie konfrontują się z sytuacjami, kiedy komuś rodzi się dziecko, ktoś inny zachodzi w kolejną ciążę, cudze dzieci osiągają kolejne etapy rozwoju. Mogą to być momenty, które ostatecznie podzielą parę lub pomogą się jej scalić.

Utrata kontroli

Brak kontroli jest jednym z najbardziej nieprzyjemnych i trudnych uczuć bezpośrednio związanych z niepłodnością. Prowadzi do poczucia bycia w pułapce, rozpaczy i bezsilności. Przedłużające się trwanie w tym poczuciu jest bardzo obciążające i trudne do wytrzymania. Można więc sobie wyobrazić, że jeśli dwie bliskie sobie osoby czują się w ten sposób jednocześnie, konflikt jest tylko kwestią czasu. Zresztą, właśnie „wyładowanie się” może wydawać się szczególnie skutecznym sposobem na pozbycie się nieprzyjemnych uczuć.

Poczucie utraty kontroli może być tym dotkliwsze, im mniejsza jest świadomość tego, co się dzieje w związku i dokąd partnerzy zmierzają. Może się okazać, że ich plany i możliwości zasadniczo się rozmijają.

Dylematy związane z zapłodnieniem metodą in vitro

Jednym z bardziej jaskrawych przykładów są dylematy związane z zapłodnieniem metodą in vitro. Dla wielu par znajdujących się na początku leczenie metoda in vitro jest bardzo odległą perspektywą. Nie rozmawiają więc o tym, pewnie też w nadziei, że nigdy do niego nie dojdzie. Z czasem jednak może się okazać, że jedna osoba jest gotowa ponieść różnorodne trudy, związane z tą formą leczenia niepłodności, podczas gdy druga w ogóle nie jest do niej przekonana. Jedna z osób tworzących związek jest ciągle na początku drogi dla dziecka, druga natomiast może ją kończyć, przynajmniej w zakresie starań o dziecko biologiczne.

Każdy z tych etapów i trudności może z łatwością prowadzić do konfliktów, eskalującej się agresji, niewypowiedzianego lęku przed rozpadem związku lub też do jego ostatecznego zerwania. To co jest jednak realnie niszczące dla związku to samotność z wyboru – wycofanie się we własne cierpienie i cisza.

* J. Kwaśniewska, J. Kuczmierowska, A. Doboszyńska, Nadzieja na nowe życie. Poradnik dla marzących o dziecku, Kraków 2015.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *