Odzyskać płodność - sprawa męskiego honoru

Odzyskać płodność – sprawa męskiego honoru

Choć diagnostyka i leczenie niepłodności męskiej – co potwierdzają specjaliści – są mniej skomplikowane niż w przypadku kobiet, wielu mężczyzn unika wizyty u lekarza. To paradoks, bo przecież facet powinien, choćby „cichaczem”, zrobić wszystko, by tę męskość odzyskać. To taka sprawa honoru – mówi Marek, który przyznaje, że sam miał wielki opór przed badaniem i leczeniem. Dziś jest szczęśliwym ojcem półrocznej Amelki. Niepłodność to niemęska sprawa? Przeczytaj – a zmienisz zdanie. 

Niepłodność – choć według wszelkich klasyfikacji medycznych to choroba, którą się leczy i którą można wyleczyć, a na świecie cierpią na nią miliony ludzi, wciąż dla wielu par oznacza ona wstyd i rozczarowanie samym sobą. I choć w większości wstyd ten częściej przełamują kobiety, podejmując wysiłek poszukiwania i leczenia przyczyn problemów z zajściem w ciążę, to – co potwierdzają statystyki – choroba w połowie przypadków dotyczy mężczyzn.

>>> Warto przeczytać: Wstyd towarzyszy niepłodności. Historia o tym, jak nie bać się o niej mówić

Niepłodność męska – wstyd się przyznać, czy wstyd nic z tym nie robić?

Niestety, ale z najnowszych badań wynika, że aż 94 proc. z nich nigdy nie badało swojego nasienia, a ponad 12 proc. deklaruje, że nie wykona go wcale. Dlaczego? Silni, wysportowani, młodzi i ambitni… – niepłodność nie pasuje do tego zestawu. I to właśnie panom zdecydowanie trudniej pogodzić się z własną „niepełnosprawnością”, jaką jest zła jakość nasienia – najczęstsza przyczyna niepłodności męskiej.

Wstyd i psychologiczne wyparcie choroby, ucieczka przed nią w inne obszary życia, są niestety także przyczyną przeciągania etapu leczenia przez mężczyzn, a tym samym zmniejszania szans na ciążę. To z kolei bardzo często prowadzi także do wielu konfliktów i napięć w relacjach z partnerką, dla której czas ma olbrzymie znaczenie.

Tymczasem, jak tłumaczą lekarze zajmujący się męską niepłodnością, diagnostyka mężczyzn jest znacznie łatwiejsza niż ta dotycząca kobiet.  – Problemy z płodnością, bez względu na jej przyczyny, zawsze dotyczą obojga partnerów. Dlatego należy diagnozować zarówno kobietę, jak i mężczyznę. Ale warto podkreślić, że diagnostyka mężczyzn jest znacznie mniej skomplikowana. Wystarczy wykonanie kilku podstawowych badań, aby ocenić stan zdrowia i płodności partnera. Mężczyźni jednak podchodzą do tematów związanych z płodnością bardziej asekuracyjnie niż kobiety – mówi lek. med. Piotr Dzigowski – urolog i androlog, ekspert w leczeniu niepłodności z warszawskiej kliniki InviMed.

Odzyskać płodność – sprawa męskiego honoru

Spora część niepłodnych mężczyzn przyznaje, że „urażona duma” odciąga ich od stawienia się w gabinecie lekarskim. Inni dodają, że niepłodność to w powszechnie panującej opinii taka niemęska sprawa. – To paradoks, bo przecież facet, dla którego płodność to synonim męskości, powinien, choćby „cichaczem”, zrobić wszystko, by tę męskość odzyskać. To taka sprawa honoru – śmieje się Marek, dziś szczęśliwy ojciec półrocznej Amelki, która poczęła się z pomocą in vitro.

– Mnie jednak zajęło to trochę czasu i żałuję, bo nie taki diabeł straszny jak go malują. Ja tymczasem wypierałem się, że przyczyną przedłużających się starań o malucha – którego bardzo chciałem mieć – może być beznadziejna jakość nasienia. To był dla mnie absurd. Żona namawiała mnie nie raz, nie dwa, żebym zbadał nasienie – nasza relacja wisiała na włosku, ale co gorsze: to była moja wina. I nie dlatego, że to ja mógłbym być niepłodny, ale dlatego, że nie chciałem zrobić nic, by chociaż upewnić się w swoim przekonaniu, że problem mnie nie dotyczy. Pewnie w głębi duszy zwyczajnie się bałem – tak to sobie dziś tłumaczę, choć dziś też wiem, że nie ma czego. Co więcej – podejmując leczenie i widząc, że nie jestem w tej chorobie sam, odzyskałem poczucie męskości, która jest przede wszystkim odpowiedzialnością i działaniem – mówi Marek.

Ale dodaje, że rozumie emocje, jakie towarzyszą facetom, którzy „muszą” zmierzyć się w walce z chorobą, mając „ślepe naboje”.

– Wydaje mi się, że kobietom jest lżej – mimo wszystko lżej, choć to w ich przypadku droga leczenia jest bardziej skomplikowana i bolesna. Kobietom łatwiej mówić o problemie, szybciej także nawiązują kontakt, choćby poprzez grupy wsparcia na Fb, z innymi kobietami w podobnej sytuacji. Facetów się tam nie wpuszcza – choć z drugiej strony wszyscy powtarzają, że niepłodność to wspólny problem, bez względu na to, po czyjej stronie leży „wina”.

Mężczyźni bardzo często zostają sami z tym tematem i niewiele się mówi czy pisze, co czuje facet, którego żona nie może mieć dziecka albo sam nie może go jej dać – kończy Marek.

Z punktu widzenia psychologów zajmujących się pracą z niepłodnymi, bardzo ważne jest wspólne podejście do tematu choroby. Bogna Pawelec, psychoterapeutka, która od wielu lat pomaga niepłodnym parom, zauważa jednak pewien postęp w podejściu do problemu choroby – zwłaszcza ze strony mężczyzn. – W ciągu 25 lat mojej pracy wiele się zmieniło w tym zakresie. Na początku bardzo rzadko zgłaszały się do mnie pary, a tym bardziej sami mężczyźni. To kobiety zwykle brały na siebie odpowiedzialność za starania o dziecko. Mężczyźni odmawiali  zbadania nasienia nierzadko za cichym przyzwoleniem ginekologów, a problemy emocjonalne swoich partnerek uznawali za fanaberię. Obecnie coraz częściej w moim gabinecie pojawiają się pary, świadome tego, jak niepłodność rujnuje ich związek. Ale także i sami mężczyźni – mówi.

Niepłodność – męska sprawa

Tabu niepłodności męskiej oraz stereotypowe podejście do choroby starają się dziś przełamywać także media – prasa, internet czy telewizja. Zmienia się także podejście samych klinik leczących niepłodność.

– Niepłodność to jak najbardziej męska sprawa, dlatego z myślą o panach w naszej klinice organizujemy wyjątkowe męskie spotkanie „Męskie sprawy”. Mam nadzieję, że tego typu warsztat  pomoże nam wspólnie porozmawiać po męsku o męskich sprawach i choć odrobinę przełamać stereotypowe podejście do męskiej niepłodności – mówi Piotr Dzigowski – urolog i androlog z warszawskiego Invimedu.

„Męskie sprawy”  to bezpłatne spotkanie* dla wszystkich mężczyzn, którym zależy na zdrowiu i zrozumieniu niepłodności męskiej oraz jej skutecznym leczeniu. Podczas spotkania uczestnicy będą mieli możliwość rozmowy z ekspertami, z którymi poruszone zostaną tematy związane z badaniem jakości nasienia, przygotowaniem nasienia do zabiegów (inseminacji czy in vitro) oraz sposobami leczenia męskiej niepłodności. 


*Spotkanie odbędzie się 23 czerwca (sobota) w warszawskiej Klinice Invimed przy ul. Rakowieckiej 36. Klinika prowadzi zapisy telefoniczne pod numerem 500 900 888 lub mailowo pod adresem: invimed@invimed.pl. [Więcej informacji TUTAJ]

POLECAMY TAKŻE:

„Schowałem dumę, przytuliłem żonę i zaczęliśmy walczyć. Nasza nagroda to syn”

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *