Kukiz zmienia zdanie o in vitro: Jestem ZA mrożeniem 6 zarodków, ale pod warunkiem…

Paweł Kukiz, szef ruchu Kukiz’15, zmienił zdanie. Na swoim Facebooku wyjaśnia nowe stanowisko w sprawie ustawy o in vitro.

Jak już pisaliśmy, piątka posłów z ruchu Kukiz’15, mimo wcześniej złożonym podpisom pod projektem ustawy o zaostrzeniu metody in vitro, zagłosowało, by poprawkę odrzucić po pierwszym czytaniu. Wśród nich, co wzbudziło zdziwienie, znalazł się także Paweł Kukiz, który jeszcze przed posiedzeniem Sejmu zdecydowanie bronił poselskiego projektu, który zakładał ograniczenie metody in vitro do zapłodnienia tylko jednej komórki.

„To, że podpisuję się pod projektem nie oznacza, że całkowicie ten projekt akceptuję. Sytuacja płodu w Polsce nie jest wyjaśniona. Jestem przeciwnikiem płodzenia w nieskończoność zygot, które są gdzieś tam przechowywane. Pani przyjdzie jak do sklepu i wybierze sobie Murzynka albo Chińczyka” – wyjaśniał zapytany o powód głosowania przeciw poprawce.

>>> Los in vitro zależy od posłów Kukiza

W sobotę 24 września na swoim profilu na Facbooku Paweł Kukiz zamieścił jednak obszerny wpis na temat tego, co tak naprawdę myśli na temat proponowanych zmian w obu ustawach – zarówno dotyczących in vitro, jak i całkowitego zakazu aborcji.

Tłumaczy, że jest jednak zwolennikiem pozostawienia obecnie obowiązującej ustawy aborcyjnej, a jeśli wymaga ona poprawki – to jedynie w zakresie zakazu usuwania ciąży, której efektem będzie urodzenie dziecka z zespołem Downa.

Kukiz postuluje również, by powiększyć konsylium lekarskie orzekające o możliwości przerwania ciąży do trzech lekarzy, zaostrzyć procedury orzekania i do składu komisji orzekającej dodać psychologa, który przeprowadzi ostateczną rozmowę z potencjalną matką.

„Jeśli kobieta zdecyduje się na poród dziecka, to w przypadku jego niepełnosprawności lub upośledzenia, Państwo powinno być zobowiązane do roztoczenia szczególnej opieki nad tą Rodziną” – pisze na Fb.

Kukiz o in vitro

Paweł Kukiz zmienił również diametralnie stanowisko w sprawie ustawy zaostrzającej procedurę in vitro. Okazuje się, że jednak jest zwolennikiem opcji [cyt:] „gdzie ograniczmy liczbę zarodków do 6-ciu, zezwalamy na ich mrożenie i nakładamy na pary poddające się „in vitro” obowiązek wykorzystania wszystkich 6-ciu zarodków” – czytamy na profilu posła.

I dalej, że „w przypadku, kiedy po urodzeniu dziecka zachodzą przeciwwskazania do kolejnej ciąży, niewykorzystane zarodki przechodzą do „adopcji” przez osoby, które z różnych względów nie są w stanie same oddać materiału genetycznego do produkcji zarodka”.

Dlaczego więc podpisał projekt ustawy ograniczający in vitro do jednego zarodka. Jak twierdzi – z dwóch powodów:

„Po pierwsze (…) Uważam za niedopuszczalną obecną sytuację prawną, gdzie przy „produkcji” zygot nie mamy praktycznie żadnych obwarowań ilościowych, co może rodzić fatalne konsekwencje natury etycznej i w ciągu krótkiego czasu doprowadzić do eugeniki. Skąd mamy wziąć pewność, że w czasach ogromnego postępu w zakresie zapłodnień pozaustrojowych nie dojdziemy wkrótce do sytuacji, kiedy zarodki będą mogły przeżyć w stanie zamrożenia 100 lat? I skąd możemy wiedzieć, co się z nimi za te 100 lat zrobi? Może hodowlę organów? A może armię „zombie”, które wysyłać się będzie na wojny?”

Tych, którzy w tym momencie wybuchają śmiechem, przywołuje jednak przewidująco do porządku i zachęca do zachowania powagi, tłumacząc – co również czytamy w „oświadczeniu” na Fb – „sam jeszcze pamięta czasy, kiedy telefon komórkowy czy muzyka w formie mp3 były dla niego opowieściami z cyklu science fiction i właśnie dlatego wszystkie z powstałych zarodków powinny być obowiązkowo wykorzystane. A na ich „utylizację” poseł się nie godzi bo to byłaby „utylizacja ŻYCIA”.

Jest jeszcze i jeden powód, dla którego podpis Kukiza znalazł się pod projektem, który trafił do dalszych prac w komisjach. Jak tłumaczy, poseł został o to poproszony „przez osoby reprezentujące liczne środowisko światopoglądowe i uważa, że każdy punkt widzenia powinien być dyskutowany w Sejmie, bo po to Sejm właśnie jest.”

PAWEŁ KUKIZ: Nie oznacza to, iż afirmuję W CAŁOŚCI ten projekt. Traktuję go jako pretekst do dyskusji i dookreślenia praw zarodków. In vitro – tak, ale nie na zasadzie traktowania powstałego ŻYCIA (zarodki) jako przedmiotów, którymi można dowolnie dysponować, tworzyć w nieskończoność, a niewykorzystane wyrzucać na śmietnik” – kończy swą wypowiedź.

Niestety, ale nie wróży to niczego dobrego – i dopóki podpisy posłów wciąż widnieją pod projektem, prace nad nim będą dalej prowadzone. Kiedy trafi do ponownego czytania w Sejmie, na razie nie wiadomo – z pewnością w odpowiednim dla wnioskodawców czasie. Sytuacja na dziś wygląd tak, że Kukiz jest ZA, a nawet PRZECIW.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Marta Kaczyńska: Ograniczanie in vitro to hipokryzja. Ostry komentarz bratanicy Jarosława Kaczyńskiego

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Agata Daniluk

Dziennikarka, life coach, redaktor naczelna Plodnosc.pl. Pisząc o psychologii i zdrowym stylu życia, pamięta, że szczęściu trzeba trochę pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *