pierwsza konsultacja u specjalisty leczenia niepłodności

Pierwsza konsultacja niepłodnościowa

Rozmowa z doktorem Jarosławem Kaczyńskim z Kliniki InviMed

Przedłużające się starania o ciążę słusznie skłaniają kobiety i ich partnerów do poszukiwania wsparcia medycznego. Jednakże ginekolog, który do tej pory wykonywał podstawowe badania, może nie posiadać wyspecjalizowanej wiedzy na temat leczenia niepłodności. Zamiast decydować się na kolejne takie wizyty, gdy zegar biologiczny tyka, lepiej udać się do specjalisty ds. leczenia niepłodności. O to, jak wygląda pierwsza konsultacja niepłodnościowa, po jakim czasie należy się na nią udać i dlaczego warto to zrobić, zapytaliśmy doktora Jarosława Kaczyńskiego – specjalisty ginekologa-położnika endokrynologa z kliniki InviMed.

Pierwsza konsultacja niepłodnościowa – po jakim czasie?

W przypadku kobiety dwudziestokilkuletniej z regularnym cyklem miesiączkowym prawdopodobieństwo samoistnego poczęcia wynosi 20% w każdym cyklu. Jeśli para regularnie uprawia seks bez zabezpieczenia przez 10-12 miesięcy, to statystycznie powinna pojawić się ciąża. Jeśli tak się nie stało, należy poszukać przyczyny. Intensywność tych poszukiwań zależy od wywiadu i wieku biologicznego – przede wszystkim kobiety.

Oczywiście leczenie niepłodności zaczyna się od diagnostyki nie tylko kobiety, ale też mężczyzny.

Jeśli nie znamy danych dotyczących parametrów nasienia, to tak naprawdę nie wiemy nic. Dopiero gdy parametry nasienia są prawidłowe, można skupić się wyłącznie na kobiecie. Ginekolog może zrobić wiele, by takiej pacjentce pomóc. Podstawa to monitorowanie cyklu – badanie co kilka dni w celu zaobserwowania, czy pęcherzyk rośnie i czy pęka. W tym celu wykonuje się badanie USG lub badanie stężenia hormonów. Doktorzy wykonują też oceny drożności jajowodów – nie muszą to być koniecznie specjaliści leczenia niepłodności, ale lekarze specjalizujący się w ginekologii ogólnej. Każdy doktor, który leczy nieregularne cykle czy mięśniaki macicy, może wykonać taką diagnostykę – tłumaczy dr Kaczyński.

Wielu świadomych ginekologów, po wykonaniu takich podstawowych badań, kieruje pacjentki do kliniki leczenia niepłodności. To znaczenie skraca czas starań, które zakończą się udaną ciążą.

Jakie badania wziąć ze sobą na pierwszą konsultację?

Dokumentacja medyczna znacznie ułatwia diagnozę niepłodności. Badania powinny być aktualne – te sprzed kilku lat nie dają lekarzowi znaczącej informacji. Ważne są badania określające parametry takie jak m.in. rezerwa jajnikowa – stanowią podstawę określenia czasu biologicznego, który pozostał kobiecie na zostanie matką.

Niska rezerwa jajnikowa jest charakterystyczna dla pacjentek z zespołem policystycznych jajników. Coraz więcej pacjentek ma zaburzenia metaboliczne, nadmierną androgenizację czy zaburzenia cyklu – wymienia dr Kaczyński.

Wśród wyników badań, które warto wziąć ze sobą na pierwszą wizytę, można wymienić:

  • AMH – ocena rezerwy jajnikowej
  • Badania hormonalne cyklu
  • Profil glikemii
  • Stężenie hormonów tarczycy TSH
  • Morfologia krwi
  • Parametry nasienia

I każde inne badanie, które wyda jej się istotne z punktu widzenia płodności i ogólnego stanu zdrowia.

Czy nadwaga dyskwalifikuje z pierwszej wizyty w klinice?

Kobiety zmagające się nadmiernymi kilogramami nieraz odwlekają wizytę w klinice niepłodnościowej z obawy, że zostaną „odesłane” z poleceniem zrzucenia nadwagi.

Nie ma takiej dokumentacji, która wskazywałaby, by pacjentkę z nadwagą zdyskwalifikować z leczenia. To dalej jest kobieta, która ma plany i pragnienia – pacjentka, którą należy się zaopiekować. To prawda, że nadmierna tkanka tłuszczowa stanowi bardzo duże źródło hormonów, które zaburzają cykl. Pacjentkom trudniej go też monitorować. Jednakże nadwaga utrudnia, ale nie przekreśla możliwości bycia matką – przekonuje dr Kaczyński.

POLECAMY TAKŻE: Zanim in vitro. Leczenie zwiększające szanse na ciążę naturalną

Zanim in vitro. Leczenie zwiększające szanse na ciążę naturalną

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *