Plan B – musisz go mieć podczas leczenia niepłodności

W końcu się decydujesz – na in vitro, inseminację, adopcję zarodków, inny rodzaj leczenia, bo dotychczasowe zawiodło. Robisz kolejny krok do przodu, a w każdym razie tak ci się właśnie wydaje. A co jeśli to krok do kolejnej porażki? Co – jeśli i to nie zakończy problemu braku ciąży, a z drogi do macierzyństwa nie znikną kłody? Zapytamy wprost: czy masz plan B na taką okoliczność?

Przychodzi taki moment podczas leczenia, gdy decydujesz: czas na zmiany i wprowadzenie czegoś, co zakończy dotychczasową walkę o dziecko i wynagrodzi ten trudny okres oczekiwania na upragnioną ciążą. Dla jednych będzie to in vitro, dla innych – inseminacja, a jeszcze dla innych „tylko” nowy lek.

W każdym przypadku jednak towarzyszy wielka nadzieja, że skoro coś zmieniliśmy – w domyśle: na lepsze i bardziej skuteczne, na pewno teraz się uda i na teście pojawią się mocne dwie kreski.  Ale co, jeśli rzeczywistość weryfikuje to marzenie? Kolejna porażka, rozczarowanie, ból… I co dalej? Dalej powinien być uruchomiony plan B – który tak naprawdę powinniśmy mieć w każdej sytuacji, nie tylko związanej z leczeniem. W tym jednak konkretnym przypadku, będzie to schemat działań , jakie podejmiemy, gdy tym razem nie uda nam się zajść w ciążę. Najgorsze to poczuć się przegranym i pokonanym.

Plan B powoduje, że porażka nas nie zaskoczy i nie załamie, bo będziemy na nią przygotowani.

Okresowe załamanie podczas leczenia niepłodności – znów przyszła @ – miesiączka

Rozczarowanie zna dobrze każdy, kto przez dłuższy czas starał się o dziecko. Przychodzi zawsze wraz z pojawieniem się miesiączki i informuje o tym, że nie doszło do zapłodnienia. Jest to jednak stały i dobrze znany poziom rozczarowania, z którym zdążyliśmy się oswoić.

Co innego w sytuacji, w której w danym cyklu zastosujemy w leczeniu jakąś zmianę i wprowadzimy coś nowego. Coś, do czego przygotowywaliśmy się przez kilka miesięcy, coś – na co oszczędzaliśmy przez dłuższy czas. Wtedy nasze oczekiwania są większe, co sprawia także, że rozczarowanie po nieudanej procedurze/zabiegu wzrasta. Warto o tym pamiętać w trakcie przygotowań i zamiast koncentrowania się na dwóch skrajnych scenariuszach, zaplanować konkretne czynności, które podejmiecie, gdy tej ciąży jednak w tym momencie nie będzie.

Odkrywanie nowych emocji pomoże w staraniach o dziecko

To mogą być dawno odkładane plany do realizacji na tak zwane ,,kiedyś” (przeprowadzka, zmiana pracy, zaangażowanie się w nową dyscyplinę sportu, nauka języka obcego, podróż w wymarzone miejsce lub przerwa kilkumiesięczna w staraniach w celu nabrania siły do dalszej walki). Taka aktywność nie ma na celu ,,zastąpić” nam dziecka, ale dostarczyć nowych, przyjemnych emocji i pokazać, że nasza wędrówka do rodzicielstwa, choć trudna, może dostarczyć nam coś dobrego.

Warto także pamiętać o tym, że nieudana próba nie musi oznaczać końca starań, a zakończenie pewnego etapu, na który się zdecydowaliśmy.

Koniec starań wyznaczają sami partnerzy, ponieważ tylko oni wiedzą, ile mogą znieść pod względem emocjonalnym i finansowym. Dla jednych par końcem leczenia może okazać się jedna nieudana próba in vitro, dla innych 3 takie próby.

Warto mieć pewność, że zrobiło się wszystko

Niepłodność jest trudną wędrówką, na którą udają się dwie bliskie sobie osoby. Po drodze napotykają wiele przeszkód, ale i środków, które zbliżają ich do celu. To, czy wrócą z tej wyprawy we troje, zależy od wielu czynników, również niezależnych od nich samych. Jedno jest pewne, nawet gdy nie uda im się wejść na szczyt, to mogą przed samym sobą przyznać, że zrobili wszystko, co w swojej mocy, żeby tam dotrzeć.

Każdej  z par starającej się o dziecko życzę, aby dotarły tam, gdzie zmierzają i pamiętały o tym, że po drodze mogą zrobić sobie krótką przerwę w podróży. Być może ta przerwa pozwoli wam odpocząć i nabrać siły do dalszej wędrówki? Być może zobaczycie inne drogi, które prowadzą na ten sam szczyt? Być może zatrzymacie się na chwilę, aby podziwiać to, co wokół was się dzieje i z tym spojrzeniem wrócicie do dalszej wędrówki?


Anna WietrzykowskaAnna Wietrzykowska, psycholog, psychoterapeuta. Pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością, rodzicami przygotowującymi się na narodziny dziecka, rodzicami, którzy stracili dziecko oraz rodzicami potrzebującymi wsparcia w wychowaniu. Kontakt na stronie psycholognieplodnosci.pl

 

 

POLECAMY TAKŻE:

Dlaczego lęk to dobry znak podczas starań o dziecko

100 pomysłów, jak być dla siebie dobrym

Czy warto czekać na kolejną ciążę po poronieniu

 

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

Agata Daniluk

Dziennikarka, life coach, redaktor naczelna Plodnosc.pl. Pisząc o psychologii i zdrowym stylu życia, pamięta, że szczęściu trzeba trochę pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *