PMS – czy zespół napięcia przedmiesiączkowego się leczy?

Dolegliwości w przebiegu PMS, ich obraz i nasilenie, są bardzo zindywidualizowane. Trudno więc określić moment, w którym kobieta powinna poszukać pomocy lekarza – dla każdej będzie inny. Decydującym czynnikiem pozostaje tutaj nasilenie symptomów – mówi dr n. med. Damian Warzecha, specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologii z I Kliniki Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak definiujemy zespół napięcia przedmiesiączkowego? Ile kobiet dotyka jego cięższa postać?

Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS – premenstrual syndrome, premenstrual tension syndrome) jest odrębną jednostką chorobową. PMS definiujemy jako zespół pewnych objawów ze sfery psychologicznej i somatycznej, które występują cyklicznie, zwykle w drugiej fazie cyklu. Z uwagi na pewne trudności diagnostyczne, dotyczące szczególnie łagodniejszej postaci zespołu napięcia przedmiesiączkowego, niełatwo też precyzyjne określić częstość występowania PMS. Dziś uważa się, że łagodne objawy psychosomatyczne w drugiej fazie cyklu pojawiają się nawet u 70-80 proc. kobiet. Natomiast występowanie pełnoobjawowego PMS, zgodnie z rekomendacjami towarzystw naukowych dotyczącymi kryteriów diagnostycznych, szacuje się na poziomie 30-40 proc. kobiet w wieku rozrodczym.

Gdzie szukać przyczyn związanych z PMS dolegliwości?

Podobnie jak epidemiologia, również przyczyna występowania PMS nie została jednoznacznie zidentyfikowana. Coraz częściej w dyskusji o etiologii PMS podkreśla się rolę hormonów i zmian hormonalnych w przebiegu cyklu. Wielu ekspertów uważa dziś, że część kobiet, u których manifestuje się PMS, charakteryzuje się nadwrażliwością receptorów na krążące we krwi hormony oraz zmiany ich stężenia. Przy czym istotny jest nie tyle sam poziom hormonów we krwi, co indywidualna reakcja organizmu związana z przekaźnictwem receptorowym. Tłumaczy to dlaczego dwie kobiety o podobnym stężeniu hormonów we krwi zgłaszają objawy specyficzne dla PMS o odmiennym nasileniu i obrazie.

Prawdopodobieństwo występowania symptomów PMS oraz ich nasilenie mogą zwiększać też pewne czynniki środowiskowe lub choroby towarzyszące. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia hormonalne. Diagnozując PMS, należy wykluczyć takie schorzenia jak zaburzenia depresyjne i lękowe, dysfunkcję tarczycy, przedwczesne wygasanie funkcji jajników, migrenę, zespoły bólowe w miednicy mniejszej, endometriozę oraz zespół jelita nadwrażliwego – szczególnie jeśli ich przebieg zaostrza się w okresie przed miesiączką).

W diagnostyce różnicowej należy też wziąć pod uwagę ciążę lub objawy charakterystyczne dla okresu perimenopauzalnego. Co więcej, symptomy PMS mogą ulegać nasileniu, gdy kobieta sięga po substancje odurzające. Bardzo często kobiety skarżące się na PMS zgłaszają jako jeden z objawów przewlekłe zmęczenie, tymczasem przyczyny tego problemu zdrowotnego mogą być bardzo zróżnicowane: od błahych po poważne związane np. z chorobami autoimmunologicznymi. Dopiero wykluczenie innych potencjalnych przyczyn manifestowanych objawów pozwala na postawienie diagnozy PMS.

W jaki sposób objawia się PMS w swojej łagodniejszej i cięższej postaci?

W literaturze wskazuje się nawet 150 objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Wśród nich wymienia się przede wszystkim zaburzenia emocjonalne (zmienność i obniżenie nastroju), drażliwość, skłonność do podenerwowania. Na objawy ze sfery psychoemocjonalne nakładają się te somatyczne: bóle i nadwrażliwość piersi, bóle głowy (w tym te o charakterze migrenowym), wzdęcia, bóle brzucha, wahania masy ciała (związane też z poczuciem zatrzymania wody w organizmie).

Nie istnieją jednak ujednolicone kryteria diagnostyczne, które pozwoliłyby w sposób definitywny zdiagnozować lub wykluczyć PMS. Rozpoznanie ma więc charakter kliniczny, polega na zidentyfikowaniu i ocenie nasilenia manifestowanych przez kobietę objawów oraz tego w jaki sposób przekładają się one na obniżenie jakości życia. Charakterystyczne jest to, że symptomy PMS pojawiają się cyklicznie w drugiej fazie cyklu i samoczynnie ustępują wraz z początkiem miesiączki.

Warto tu dodać, że klasyczny PMS ma również swoją cięższą postać (jej rozpoznanie zależy od nasilenia objawów). To przedmiesiączkowy zespół dysforyczne (PMDD – premenstrual dysphoric disorder). Jeśli chodzi o PMDD kryteria rozpoznania zostały dosyć precyzyjnie określone: kobieta powinna manifestować przynajmniej pięć objawów, które znacząco obniżają jej jakość życia.

Jak odróżnić PMS oraz jego cięższą postać PMDD od mniej nasilonych dolegliwości, które pojawiają się w okresie miesiączki u większości kobiet?

Jak wspomniałem, dolegliwości w przebiegu PMS, ich obraz i nasilenie, są bardzo zindywidualizowane. Trudno więc określić moment, w którym kobieta powinna poszukać pomocy lekarza – dla każdej będzie inny. Decydującym czynnikiem pozostaje tutaj nasilenie symptomów i to czy obniżają znacząco jakość życia pacjentki. Jeśli pojawiające się w drugiej fazie cyklu symptomy uniemożliwiają lub utrudniają codziennie funkcjonowanie, a objawy o charakterze psychologicznym negatywnie wpływają na relacje z najbliższym otoczeniem, wtedy warto zasięgnąć porady ginekologa lub lekarza rodzinnego. Samo występowanie objawów PMS, szczególnie gdy są łagodne i przemijające, nie musi jeszcze stanowić dla pacjentki poważnego problemu.

Czy PMS i endometrioza często ze sobą współwystępują?

Dane z literatury nie potwierdzają związku przyczynowego pomiędzy endometriozą, a zespołem napięcia przedmiesiączkowego. Co ciekawe mają jednak pewne cechy wspólne – objawy obu tych chorób związane są ściśle z cyklem miesiączkowym oraz zmianami w stężeniach hormonów w jego przebiegu.

Ponadto w terapii zaawansowanej postaci zarówno PMS, jak i endometriozy jedną ze stosowanych metod leczenia jest farmakologiczne wprowadzenie kobiety w stan menopauzy. Nie istnieje jednak udowodniony związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy endometriozą i PMS.

W jaki sposób możemy leczyć PMS?

Największą skuteczność w leczeniu PMS wykazuje farmakoterapia. Po leki sięga się zazwyczaj u pacjentek z umiarkowanym lub dużym nasileniem objawów. Kobiety, które zgłaszają mniej nasilone dolegliwości nie obniżające ich jakości życia z powodzeniem mogą być leczone metodami pozafarmakologicznymi. Zawsze w takich wypadkach zalecamy zmianę stylu życia: odstawienie używek, dbałość o higienę snu, unikanie stresu i zdrowia dietę. Czy dolegliwości w przebiegu PMS może łagodzić aktywność fizyczna lub zabiegi akupunktury? Zdania na ten temat są podzielone, lekarze zalecają raczej po prostu szeroko pojęty zdrowy styl życia, a ćwiczenia są jego nieodzownym elementem.

W przypadku bardziej nasilonych dolegliwości sięgamy po leki, których celem jest m.in. farmakologiczne wsparcie oraz stabilizacja fazy lutealnej cyklu. Ginekolodzy zalecają wówczas preparaty progestagenowe lub dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne. W zaawansowanych postaciach PMS sięga się też po leki przeciwdepresyjne, głównie z grupy SSRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny). Jak już wspomniałem, w terapii zaawansowanego PMS, gdy inne formy terapii zawiodły, wykorzystuje się też leki wywołujące farmakologiczną menopauzę (wyciszenie układu hormonalnego pacjentki) przy jednoczesnym podaniu małej dawki estrogenów, aby zniwelować negatywne skutki menopauzy w młodym wieku. Chciałbym tu jednak podkreślić, że podanie analogów GnRH to zawsze ostateczność. Równolegle do farmakoterapii zaleca się także psychoterapię w nurcie behawioralno-poznawczym, aby wspomóc funkcjonowanie oraz radzenie sobie z najbardziej uciążliwymi objawami.

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

PMS czy ciąża? Jak odróżnić zespół napięcia przedmiesiączkowego od objawów wczesnej ciąży

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.