Czy można uprawiać seks w trakcie in vitro

Seks w trakcie in vitro. Czy (i kiedy) można współżyć?

Pary, które podchodzą do procedury in vitro, często zastanawiają się, czy seks w tym czasie to dobry pomysł. Zwykle rezygnują ze współżycia, nie chcąc zaszkodzić leczeniu. Jednak na niektórych etapach procedury nie ma takiej potrzeby. W końcu seks to okazanie sobie bliskości i miłości tak potrzebnej w tym trudnym czasie.

Specjaliści od leczenia niepłodności przyznają, że pytania o współżycie w trakcie in vitro bardzo często padają w ich gabinetach. Procedura trwa czasem miesiąc, czasem nawet dwa, a  tak długa abstynencja seksualna dla wielu par stanowiłaby nie lada wyzwanie. Tym bardziej że leczenie łączy się z poważnym ładunkiem emocjonalnym i szczególną potrzebą okazania sobie bliskości.

Seks w trakcie stymulacji

Pierwsze pytania o możliwość współżycia pojawiają się przy okazji stymulacji hormonalnej kobiety.  W tym czasie pacjentka otrzymuje zastrzyki hormonalne, które mają pobudzić jajniki do wytwarzania pęcherzyków zawierających komórki jajowe. – Jeżeli para jest zdrowa, to nie ma przeciwwskazań, by podczas stymulacji hormonalnej współżyła ze sobą. Zabezpieczenie w postaci prezerwatywy również nie jest konieczne – wyjaśnia dr n. med. Grzegorz Mrugacz, specjalista ds. leczenia niepłodności, dyrektor medyczny Klinik Bocian.

Jedynie przy końcu stymulacji pacjentka może odczuwać dyskomfort oraz bolesność spowodowaną powiększeniem się jajników. Nie jest to jednak przeciwwskazanie do współżycia. Bardziej chodzi o komfort kobiety i jej własne samopoczucie.

Abstynencja seksualna przy oddaniu nasienia

Warto podkreślić, że wstrzymanie się od stosunków seksualnych jest jednym z wymogów dotyczących prawidłowego oddania nasienia przez mężczyznę.

– Jeżeli partner ma oddać nasienie w dniu punkcji jajników, powinien do tego przygotować się, zachowując abstynencję seksualną przez 3 do 5 dni. W tym czasie nie powinno dojść do wytrysku. Zależy nam bowiem na pozyskaniu plemników możliwie jak najlepszej jakości – tłumaczy dr n. med. Grzegorz Mrugacz.

Seks przed i po transferze

– Pomiędzy punkcją jajników a transferem, który zazwyczaj następuje kilka dni później, współżycie nie jest wskazane. Głównie ze względu na zwiększone ryzyko pojawienia się u kobiety infekcji intymnych lub stanów zapalnych dróg rodnych. To natomiast mogłoby mieć niekorzystny wpływ na zagnieżdżenie się zarodka i wczesny rozwój ciąży. Nie zapominajmy również, że po zabiegu punkcji kobieta może mieć gorsze samopoczucie, odczuwać niewielkie dolegliwości bólowe, plamienia, a taki stan nie skłania do współżycia – wyjaśnia dr Mrugacz.

Jeżeli kobieta i mężczyzna są zdrowi, pacjentka nie odczuwa dyskomfortu, bólu, nie ma plamienia, wówczas już kilka dni po transferze para może ponownie współżyć. Seks nie będzie miał wówczas wpływu na zagnieżdżenie zarodka. Oczywiście, zawsze warto kierować się indywidualnymi wskazaniami lekarza w tym względzie.

Badania z zagranicy

Chociaż niektórzy lekarze wolą „dmuchać na zimne”, liczne badania wskazują, że seks nawet zaraz po transferze nie powinien zaszkodzić implementacji zarodka.

W 2009 roku przeprowadzono badanie oparte na relacji 390 kobiet. Zostało ono opublikowane w Journal of Fertility and Sterility. Nie wykazało ono statystycznie istotnej różnicy na powodzenie procedury in vitro między paniami, które odbyły stosunek w ciągu 12 godzin od transferu zarodków, a tymi, które tego nie zrobiły.

Inne badanie z kolei wykazało, że seks po transferze zarodków może nieść nawet pewne korzyści. Sprawdzili to naukowcy z Adelaide University, wyniki opublikowano w magazynie New Scientist. W badaniu prześledzono 1000 transferów zarodków. Połowa kobiet została poproszona o uprawianie seksu po transferze, a połowie powiedziano, aby unikała współżycia. Zaobserwowano 50-procentową poprawę w liczbie zagnieżdżonych zarodków u kobiet, które uprawiały seks w okresie transferu. Naukowcy podsumowujący badanie uznali, że nasienie może mieć pozytywny wpływ na układ odpornościowy, dzięki czemu nie odrzuca nowego zarodka.

Pacjenci obawiają się seksu

Innym problemem, który zauważyła m.in. dr Hana Visnova z kliniki IVF Cube w Pradze w Czechach jest unikanie seksu w trakcie leczenia na tzw. wszelki wypadek. Ma to związek z bardzo wysokim poziomem stresu i lęku, jaki występuje, szczególnie u kobiet, na etapie implementacji zarodka do macicy, jak również podczas wykonywania testu ciążowego.

Swoje obserwacje specjalistka ds. leczenia niepłodności postanowiła zbadać za pomocą ankiety przeprowadzonej  wśród 450 pacjentów z Czech, Włoch, Niemiec, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Zgodnie z jej wynikami, 69 procent kobiet stwierdziło, że nie uprawiało seksu po transferze, przy czym dwie trzecie z nich obawiało się, że mogłoby to negatywnie wpłynąć na wynik leczenia. Około połowa zapytanych par zgłosiła, że po leczeniu niepłodności uprawia mniej seksu w porównaniu z okresem wcześniejszym, a jedna piąta stwierdziła, że ma mniejszy popęd płciowy. Inni relacjonowali, że powstrzymywali się od seksu w trakcie leczenia, ponieważ obawiali się poronienia i czuli zmęczenie, ból w podbrzuszu i suchość pochwy.

Dr Visnova określa podane dane jako „niepokojące”, bo, zgodnie z jej opinią, leczenie nie powinno wpływać negatywnie na współżycie par. „Wciąż istnieje tak wiele tabu, jeśli chodzi o in vitro i seks. Nietrudno znaleźć fora internetowe poświęcone temu tematowi, często wypełnione sprzecznymi poradami, a to tylko potęguje zamieszanie” – mówi cytowana przez DailyMail dr Visnova.

„Podczas gdy wiele słyszy się o niebezpieczeństwach związanych z seksem, jeśli chodzi o in vitro, nie ma na to jednoznacznych dowodów naukowych. Pod warunkiem, że kobieta będzie rozsądna, zarodek nie ucierpi, a seks nie wpłynie negatywnie na szanse udanej implantacji. Uważam, że ważne jest, aby pary nie były zniechęcane do utrzymywania tej istotnej intymności, gdy przechodzą przez tak potencjalnie stresującą procedurę”.

Jak dodaje, „To, co wiemy, to fakt, że niektórzy lekarze i położne rozmawiają z pacjentami i całkowicie zabraniają im współżycia podczas całego leczenia. Ale moim zdaniem to szaleństwo. Aktywność seksualna nie może zaszkodzić zarodkowi. Nie ma żadnych dowodów naukowych, które uzasadniałyby wprowadzenie całkowitego zakazu podczas leczenia in vitro”.

Dr Visnova wyjaśnia również, że istnieje niewielka szansa na zagnieżdżenie się zarodków powstałych w sposób naturalny obok tych, które zostały zaimplementowane metodą in vitro. „Choć nadal istnieje teoretyczna szansa, to jest ona bardzo mało prawdopodobna. Niezwykle rzadko zdarza się również, aby pacjentka po zapłodnieniu pozaustrojowym zaszła w ciążę ‘dwukrotnie’ w tym samym czasie, raz naturalnie, a raz dzięki in vitro. Jeśli jednak pacjenci odczuwają pewne obawy, warto zastosować dodatkowe zabezpieczenie w postaci prezerwatywy podczas seksu” – mówi.

Oczywiście, dr Visnova zastrzega, że za każdym razem zgoda na współżycie np. po transferze powinna być omówiona z lekarzem prowadzącym.

Źródło: www.dailymail.co.uk

 

Tekst: Agata Panas

 

 

POLECAMY TAKŻE:  Bolesne stosunki płciowe – to nie powinno mieć miejsca! Sprawdź 7 częstych przyczyn

Bolesne stosunki płciowe – to nie powinno mieć miejsca! Sprawdź 7 częstych przyczyn

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.