obniżony progesteron niepłodnirazem

Jak zwiększyć poziom progesteronu dietą? Oto 7 składników, które w tym pomogą

Zaburzenia hormonalne utrudniają zajście w ciążę. Przyczynia się do tego również niski poziom progesteronu. W jaki sposób zwiększyć jego stężenie dietą? O tym, co należy jeść, aby poziom progesteronu był w normie, opowiada dietetyk – Magdalena Czyrynda-Koleda z FertiMedica Centrum Płodności.

Dlaczego progesteron jest tak ważny?

Progesteron jest hormonem niezbędnym do uzyskania i podtrzymania ciąży. Produkowany przez ciałko żółte odpowiada za przygotowanie endometrium do implantacji zarodka, jak również za prawidłowy przebieg ciąży.

Zaburzenia hormonalne w postaci niedoboru progesteronu powodują zaburzenia miesiączkowania, a w dłuższej perspektywie utrudniają poczęcie dziecka. Objawy związane z niskim poziomem progesteronu mogą obejmować również wahania nastroju, niepokój, zmęczenie czy drażliwość. Towarzyszą także PCOS (zespołowi policystycznych jajników), czyli jednej z głównych przyczyn kobiecej niepłodności.

Czy istnieją naturalne metody zwiększenia poziomu progesteronu?

Zdecydowanie tak. Co prawda nie znajdziesz na sklepowych półkach produktów spożywczych bezpośrednio zawierających progesteron, jednak wzbogacając swoją codzienną dietę o wybrane składniki, z pewnością możesz wspomóc pracę swego układu hormonalnego.

Obniżony progesteron – składniki mineralne i witaminy, na które należy zwrócić uwagę:

  • cynk

Cynk to zapewne jeden z doskonale ci znanych propłodnościowych minerałów. Jest niezbędny do prawidłowej syntezy żeńskich hormonów płciowych, a co za tym idzie do utrzymania regularnych cykli menstruacyjnych.

Znajdziesz go przede wszystkim w owocach morza i ostrygach, ale również w pestkach dyni, kaszy gryczanej, soczewicy czy chudym mięsie.

>>> czytaj też: Rozpoczął się czas największej płodności. Jak zajść w ciążę na wiosnę?

  • magnez

Magnez wspomaga pracę przysadki mózgowej, regulując wydzielanie bardzo istotnych dla układu rozrodczego kobiety hormonów: FSH – odpowiedzialnego za stymulowanie wzrostu pęcherzyków, LH – pobudzającego wydzielanie progesteronu przez ciałko żółte oraz TSH – wspierającego właściwe funkcje tarczycy.

Niedobór wspomnianego składnika mineralnego prowadzi do zaburzonej pracy przysadki, a tym samym do zachwianej równowagi pomiędzy produkcją estrogenów i progesteronu – z przewagą tych pierwszych. W konsekwencji objawia się to skróconą fazą lutealną cyklu i problemami z zajściem w ciążę.

Mówiąc o magnezie jestem pewna, że teraz niejedna z was pomyślała od razu o czekoladzie. Wszystko się zgadza, jednak z małym ale, gdyż należy pamiętać, że dobre źródło magnezu stanowi gorzka czekolada o zawartości miazgi kakaowej, stanowiącej przynajmniej 75%. Nie sprawdzi się natomiast mleczna z owocowym nadzieniem, gdzie niestety na pierwszym miejscu w składzie bardzo często widnieje cukier, a kakao stanowi zaledwie kilka procent.

Oprócz gorzkiej czekolady, magnezu można dostarczyć do organizmu, gdy włączymy do jadłospisu: kaszę gryczaną, kiełki, szpinak, komosę ryżową, czy pestki dyni, które dostarczają zdecydowanie więcej wspomnianego minerału niż kakaowy rarytas.

  • witamina B6

Jeśli mowa o magnezie to nie sposób nie napisać o witaminie B6, która w połączeniu ze wspomnianym składnikiem mineralnym tworzą duet idealny, wspomagając tym samym pracę żeńskich hormonów płciowych.

Pirydoksyna, gdyż tak brzmi chemiczna nazwa witaminy B6, dba o właściwy przebieg drugiej fazy cyklu menstruacyjnego. Podnosi bowiem poziom progesteronu, przy jednoczesnym obniżeniu estrogenu, zwiększając tym samym szanse na poczęcie dziecka.

Warto, więc wzbogacić swoje menu w groch, morskie ryby, mięso czy banany.

  • witamina C

Pozostając w temacie witamin, czas wymienić kolejnego sprzymierzeńca progesteronu – witaminę C. To nie tylko silny przeciwutleniacz i lek niezbędny przy przeziębieniach czy infekcjach, ale również, jeśli nie przede wszystkim, niezbędny jajnikom składnik przed owulacją, wspierający wydzielanie progesteronu.


W badaniu opublikowanym przez Fertility and Sterility w 2003 roku okazało się, że kobiety które przyjmowały 750 mg witaminy C – zwiększyły poziom progesteronu aż o 77% w porównaniu z grupą kontrolną. Odnotowano wśród nich także wyższy wskaźnik uzyskanych ciąż.


Dlatego od dziś nie możesz zapomnieć, aby na twoim talerzu znalazła się papryka czerwona i żółta, brokuły, jarmuż, cytrusy, a w sezonie letnim także truskawki, jagody oraz porzeczki.

  • witamina E

Witamina E, zwana „witaminą płodności” również jest niezastąpiona w diecie kobiet, borykających się z niskim poziomem progesteronu. Zwiększa przepływ krwi w narządach rodnych, wydłużając tym samym fazę lutealną cyklu i poprawiając jakość komórek jajowych.

Potwierdzają to badania Takasaki i wsp., przeprowadzone na 66 kobietach, u których stwierdzono zaburzenia fazy lutealnej cyklu. U 83% pacjentek leczonych witaminą E (600 mg dziennie) zaobserwowano lepszy przepływ krwi ciałka żółtego. Znaczna część z nich (67%) odnotowała także lepsze wyniki progesteronu.

Wspomniana witamina należy do grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, w związku z czym najlepiej dostarczać ją pod postacią orzechów laskowych, migdałów, nasion słonecznika, tłustszych ryb (np. pstrąga) oraz olejów roślinnych (np. olej z zarodków pszennych).

  • L-arginina

Kolejnym super składnikiem, o którym nie możesz zapomnieć w swoim jadłospisie jest L-arginina. To jeden z aminokwasów biorących udział w syntezie tlenku azotu, który rozszerza i rozluźnia tętnice oraz naczynia krwionośne, zwiększając przepływ krwi w organizmie. Właśnie ten odpowiedni przepływ krwi jest niezwykle istotny, w trakcie krótkiej żywotności ciałka żółtego. Warunkuje bowiem większe wydzielanie progesteronu, poprawia produkcję płynu szyjkowego oraz wpływa na lepszą jakość komórki jajowej.


W cytowanych wyżej badaniach Takasaki i wsp. okazało się, że u wszystkich kobiety, które przyjmowały 6 g/dzień L-argininy odnotowano znaczną poprawę przepływu krwi ciałka żółtego, zaś 75% z nich miało wyższy poziom progesteronu, w porównaniu z tym odnotowanym na początku badania.


Główne źródła wspomnianego aminokwasu to wszelkie produkty bogate w białko, czyli mięso kurczaka lub indyka, mleko i produkty mleczne, ciecierzyca oraz nasiona dyni.

  • błonnik pokarmowy

Idealnym uzupełnieniem diety wspomagającej poziomy progesteronu w twoim organizmie będzie odpowiednia ilość błonnika pokarmowego w codziennym jadłospisie. Warunkuje on lepszą pracę jelit, a co za tym idzie regularne wypróżnianie, wpływające na ilość wchłanianego z pokarmu estrogenu podczas procesu trawienia.

Obniżony progesteron – co oprócz diety?

Zanim jednak zaczniesz wzbogacać swoje menu o opisane wyżej produkty, zadbaj najpierw o prawidłową masą ciała. Zbyt wysoki poziom tkanki tłuszczowej nie pomoże ci w wyregulowaniu cykli, a wręcz przeciwnie, może utrudnić twoje działania.

Im więcej nadprogramowych kilogramów, tym wyższa produkcja estrogenów z testosteronu, krótsza faza lutealna i większe problemy z zajściem w ciąży.

Skorzystaj, więc z pomocy doświadczonego dietetyka, który skomponuje jadłospis na miarę twoich oczekiwań i będzie wspierał podczas całego procesu odchudzania. Okazuje się bowiem, że już 10% ubytku masy ciała może przynieść bardzo duże korzyści w postaci wznowienia owulacji. Nie warto, więc czekać i odkładać na później. Trzeba zacząć działać już teraz, by w niedalekiej przyszłości zbierać owoce swoich działań!

Zdrowsza dieta to jedno, jednak dodatkowym kluczem do sukcesu dla kobiet borykających się z niskim poziomem progesteronu jest zmniejszenie ilości stresu. I nie powiem ci teraz: „Nie stresuj się”, czyli zdania znienawidzonego przez większość par borykających się z problemem niepłodności, które słyszeli (zresztą ja również) niejednokrotnie w gabinecie lekarskim. Jest to bowiem element nieodłączny całego procesu walki o upragnioną ciążę.

Postaraj się jednak nauczyć, jak z tym stresem, w zaistniałej sytuacji sobie poradzić i zmniejszyć jego skutki. twój organizm narażony na ciągły tryb „walki lub ucieczki” uszczupla twoje zapasy progesteronu, zamieniając go w kortyzol, czyli hormon stresu, prowadząc tym samym do zakłócenia całego procesu reprodukcyjnego.

Bibliografia:
  1. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące stosowania progesteronu w ginekologii i położnictwie, Ginekol Pol., 3/2015, 86, 234-238.
  2. Henmi H. i wsp.: „Effects of ascorbic acid supplementation on serum progesterone levels in patients with a luteal phase defect Luteal phase defect”, Fertility and Sterility, vol.80, no 2, August 2003, 459-461.
  3. Hernandez Garcia IA, Gutierrez Gutierrez AM, Gallardo Lozano E.: „Effect of weight reduction on the clinical and hormonal condition of obese anovulatory women”, Ginecologia y Obstetricia de Mexico, 01 September 1999, 67, 433-437.
  4. Takasaki A. i wsp.: „Luteal blood flow and luteal function”, Journal of Ovarian Research, 2009, 2:1.

Konsultacja merytoryczna: Magdalena Czyrynda-Koleda

Dietetyk FertiMedica Centrum Płodności.

fertimedica logo nieplodnirazem

 

 

 


Polecamy także:

Dietetyk radzi: 5 kroków ułatwiających zrzucenie zbędnych kilogramów (+przepisy)

reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *