Diagnostyka niepłodności

Oswajanie niepłodności – jak wygląda wstępna i pogłębiona diagnostyka niepłodnej pacjentki

Rozmowa z doktor Anną Niesłuchowską-Hoxha

Niepłodność to temat trudny – szczególnie dla par, które dopiero zaczynają drogę do rozpoznania przyczyn problemów z zajściem w ciążę. Jak powinna przebiegać diagnostyka niepłodności, by leczenie, a co za tym idzie starania o dziecko, były jak najkrótsze? Mówi o tym dr n. med. Anna Niesłuchowska-Hoxha, specjalista ginekologii i położnictwa z Kliniki InviMed.

Kiedy z diagnostyką niepłodności nie warto czekać, aż minie rok?

Zgodnie z przyjętą definicją o niepłodności można mówić, gdy regularnie współżyjąca para nie może uzyskać ciąży od minimum 12 miesięcy. Okres ten skraca się do 6 miesięcy, jeśli kobieta ma więcej niż 35 lat, nieregularnie miesiączkuje itp. U pacjentek powyżej 40. roku życia diagnostykę należy rozpocząć od razu.

Problem niepłodności dotyczy pary – dwóch osób, nie tylko kobiety. Niejednokrotnie diagnozowana jest sama pacjentka, a mężczyzna gdzieś jakby stoi na uboczu. To ważne, by podejść do pary kompleksowo. Mimo to większą cześć diagnostyki skupiamy na kobiecie, gdyż wiele zależy np. od jej wieku. Jeśli jest poniżej 35. roku życia, regularnie miesiączkuje, nie miała nigdy żadnych zabiegów operacyjnych w obrębie miednicy mniejszej, nie ma dodatkowych chorób, to taką pacjentkę wraz z partnerem możemy śmiało pozostawić na rok swoich starań własnych – mówi doktor Anna Niesłuchowska-Hoxha.

Do jakiego specjalisty należy udać się w pierwszej kolejności?

Diagnostyka niepłodności to kwestia, która nie dla każdego jest oczywista. Pary chcące uzyskać pomoc w staraniach o ciążę często nie wiedzą, do jakiego specjalisty się udać – ginekologa, endokrynologa, a może od razu do kliniki leczenia niepłodności.

Ginekolog jest dobrym specjalistą do przeprowadzenia wstępnej diagnostyki. Natomiast gdy już mija ten rok starań własnych, pacjentka jest osobą poniżej 35. roku życia i nie ma u niej sygnałów, że coś jest nie tak, to najczęściej tę początkową diagnostykę przeszła już u swojego ginekologa. Wykonała badania hormonalne, ale mimo to po roku nic się nie dzieje. Wtedy najlepiej zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności. Chyba, że pacjentka ma rozpoznaną jednostkę endokrynologiczną. Jeśli ma swojego endokrynologa, to jak najbardziej powinna kontynuować takie leczenie. W klinice zawsze sprawdzamy wszystkie badania, które ma pacjent – pierwsza wizyta służy poznaniu pacjenta. Wszystkie wyniki dogłębnie analizujemy i mówimy, co jeszcze trzeba wykonać. Gdy para zgłasza się od razu do nas, to trochę skraca ścieżkę diagnostyczną – wyjaśnia doktor Anna Niesłuchowska-Hoxha.  

Jakie badania wykonać, by przyśpieszyć diagnostykę niepłodności?

Podstawowymi badaniami hormonalnymi, jakie powinna wykonać pacjentka, jest FSH, LH i estradiol – na pobranie należy zgłosić się pomiędzy 2. a 4. dniem cyklu. Warto zbadać tarczycę, czyli zgłosić się na badanie TSH, a także poziom prolaktyny.

Zawsze zwracam uwagę, by pomiar nie był wykonany rano, od razu po przebudzeniu – wtedy bowiem występuje naturalny wyrzut prolaktyny, tzw. „pik”. Jeśli laboratorium jest czynne trochę dłużej, to na pobranie krwi najlepiej zgłosić się w godzinach 9.00-10.00. To też nie powinien być moment po jakimś stresującym wydarzeniu, np. po egzaminie, ale również po stosunku płciowym. To takie czynniki, które mogą nam dać wynik fałszywie dodatni – tłumaczy doktor Niesłuchowska-Hoxha.

 

 

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Dr Aneta Kozioł: Jak rozpoznać i leczyć zaburzenia owulacji podczas starań o ciążę

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *