18.06.2024
Admin

Pierwsza Polka urodzona metodą in vitro: chcę spłacić dług [WYWIAD]

Agnieszka Ziółkowska, pierwsza Polka urodzona metodą in vitro, ma dziś 29 lat i pewnie nie przyszłaby na świat, gdyby nie to, że jej rodzice mieszkali we Włoszech – w kraju, w którym refundacja zabiegów in vitro już wtedy nie była problemem. W wywiadzie, jakiego niedawno udzieliła w Pudelek.tv, szczerze opowiada o tym, co czuje mieszkając w Polsce, w której dla sporej części społeczeństwa jest  jedynie „produktem”, „genetycznym eksperymentem”, „Franknsteinem”.

Choć Agnieszka to silna psychicznie młoda kobieta, która ma kochającą się rodzinę, przyjaciół i tysiące przychylnych i życzliwych jej osób, mówi, że takie słowa pod adresem ludzi, którzy przyszli na świat metodą in vitro – nie tylko są niesprawiedliwe i wynikają z niewiedzy, ale przede wszystkim  są bolesne i raniące.

Ziółkowska zaangażowała się w pomoc parom mającym problem niepłodności – chciałaby, by mogli skorzystać z in vitro bezpłatnie także w Polsce. – Rozmawiam z ludźmi, którzy borykają się z problemem niepłodności, a jeśli pochodzą z mniejszych miejscowości, to nie mówią o tym w rodzinie. Doświadczenie niepłodności i starania się o dziecko jest strasznie trudne. Nie ma takiej siły, która by sprawiła, że rodzina pragnąca mieć dziecko tego nie zrobi – mówi kobieta.

Podkreśla, że choć przez całe lata chodziła do katolickich szkół, dziś jest niewierząca, ale wartości chrześcijańskie są jej bliskie.

Źródło: Pudelek.tv

Zaufali nam

Okienko zamknie się za: 5 s.