COVID-19 ma udowodniony, negatywny wpływ na płodność

Infekcja COVID-19, szczególnie jej ciężki przebieg, może skutkować rozwojem stanu zapalnego w jądrach, co bardzo negatywnie odbija się na liczbie i żywotności plemników oraz poziomie testosteronu. To z kolei bezpośrednio wpływa na męską płodność. Rozmawiamy z prof. Agnieszką Szuster-Ciesielską, specjalistą w dziedzinie wirusologii i immunologii w Katedrze Wirusologii i Immunologii Instytutu Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie.

Czy podobnie jak w przypadku chorób zakaźnych, takich jak grypa, kobiety w ciąży znajdują się w grupie wyższego ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 i cięższego przebiegu COVID-19?

Kobiety w ciąży nie są obarczone wyższym ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2 w porównaniu z populacją ogólną. Inaczej rzecz się ma z przebiegiem wywoływanej przez koronawirusa infekcji. Badania i praktyka pokazują, że ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 – szczególnie w ostatnim trymestrze – jest w przypadku ciężarnych nawet kilkukrotnie wyższe niż wśród pozostałych pacjentów. U ciężarnych pacjentek z COVID-19 często występują poważne powikłania ze strony układu oddechowego, czego przyczyną są zmiany w organizmie kobiety specyficzne dla okresu ciąży. Rozwój i wzrastanie płodu powodują podniesienie przepony, co przekłada się na zmniejszoną objętość płuc, a to z kolei sprzyja wystąpieniu zapalenia płuc w COVID-19 i ogólnie rzecz biorąc cięższemu przebiegu infekcji.

Warto też przypomnieć, że wśród ciężarnych odnotowujemy znacznie wyższą śmiertelność z powodu COVID-19. W populacji ogólnej odsetek ten waha się w granicach 0,3-0,6 proc., natomiast w przypadku kobiet w ciąży to aż 5 proc. Co więcej, aż 15 proc. ciężarnych z powodu nasilenia objawów infekcji i związanego z nimi ryzyka musi być z hospitalizowanych.

Ponadto COVID-19, szczególnie jeśli kobieta zachoruje w pierwszym trymestrze, zwiększa ryzyko poronienia i urodzenia dziecka z niską masą urodzeniową – i to wysoko, bo o 40 proc. U ciężarnych pacjentek z OCIVD-19 rośnie też ryzyko przedwczesnego porodu. Co więcej, groźna dla matki i dziecka jest również znacznie podwyższona temperatura ciała, bardzo częsta w przebiegu infekcji. Może być przyczyną powstania wad rozwojowych

Z całą pewnością więc COVID-19 nie jest w przypadku kobiet ciężarnych błahym problemem zdrowotnym.

Jeśli chodzi o długofalowe skutki przechorowania, to są one bardzo podobne do tych, z którymi zmagają się pozostali pacjenci po przebyciu COVID-19. To przede wszystkim powikłania o charakterze neurologicznym, oddechowym, sercowo-naczyniowym, ale też psychicznym. Składają się one na obraz kliniczny zjawiska znanego pod nazwą długiego COVID-19 (z ang. long COVID-19).

Czy leki stosowane w przebiegu COVID-19 mogą mieć niekorzystny wpływ na zdrowie płodu i ciężarnej?

Ciąża jest oczywiście okresem szczególnym, przez co wszelkie leki należy podawać kobiecie z wielką ostrożnością. Przy łagodnym przebiegu infekcji leczenie ma charakter objawowy, nie powinno się wiązać z negatywnym wpływem na zdrowie płodu. Choć trzeba z pewnością zwrócić uwagę na paracetamol, którego długotrwałe podawanie ciężarnym jest niewskazane. Przyszłe matki mogą bezpiecznie przyjmować paracetamol maksymalnie przez trzy dni. Oczywiście, z inną sytuacją mamy do czynienia, gdy ciężarna przechodzi infekcję ciężko, zachodzi nawet ryzyko zgonu. Wówczas lekarze, dokonując bilansu zysków i strat, nierzadko decydują się nawet na podanie leków poza oficjalnymi wskazaniami.

Czy jednym z długotrwałych skutków przechorowania COVID-19 może być obniżenie płodności kobiecej lub męskiej?

COVID-19 może mieć wpływ na płodność zarówno kobiecą, jak i męską. Jeśli chodzi o panie, to w przebiegu infekcji dochodzi do zaburzeń gospodarki hormonalnej odbijających się niekorzystnie na prawidłowości cyklu miesiączkowego. Miesiączka może stać się nieregularna, skąpa lub zbyt obfita. Nieregularność cyklu może też sprzyjać nieplanowanemu zajściu w ciążę. Wirus SARS-CoV-2 nie pozostaje też obojętny dla endometrium, co w czasie infekcji utrudnia implantację zarodka.

Przeczytaj: Przeszłaś COVID-19? Możesz mieć problem z miesiączką

Czy infekcja może obniżyć skuteczność procedury leczenia niepłodności metodą in vitro?

Zdecydowanie aktywna infekcja COVID-19 jest przeciwwskazaniem do przeprowadzenia procedury in vitro.

Nie ma jednak dotychczas badań sugerujących związek pomiędzy niepowodzeniami in vitro a przechorowaniem COVID-19 w dłuższej perspektywie czasowej.

Czy infekcja w jakikolwiek sposób może wpłynąć np. na poziom testosteronu lub jakość nasienia, a co za tym idzie płodność?

Wpływ COVID-19 na męską płodność został już dość dobrze przebadany i poznany. Badania potwierdzają, że infekcja w sposób znaczny może upośledzić płodność panów. W czasie choroby liczba i żywotność plemników spadają, a w nasieniowodach i jądrach pojawiają się cytokiny zapalne. Są one wyrazem rozwijającego się w jądrach stanu zapalnego, co nie sprzyja utrzymaniu przy życiu komórek plemnikotwórczych. Pamiętajmy też, że COVID-19 odbija się na funkcjonowaniu komórek śródbłonka naczyń krwionośnych, w konsekwencji czego mogą pojawić się u mężczyzny zaburzenia erekcji.

Warto sobie uświadomić, że zmiany w zakresie męskiej płodności są bezpośrednio związane z przebiegiem infekcji – im ten przebieg cięższy, tym niekorzystny wpływ na płodność jest większy. Potwierdziło to badanie przeprowadzone za pomocą sekcji zwłok niezaszczepionych, zmarłych na COVID-19 mężczyzn.

Wykazano w nim, że SARS-CoV-2 akumulował się w komórkach spermatogonialnych, czyli odpowiedzialnych za produkcję plemników oraz stan zapalny w jądrach. Konsekwencjami stanu zapalnego jąder było m.in. obumarcie komórek produkujących plemniki oraz testosteron (przez co poziom tego hormonu spadł), a także zmiany anatomiczne.

Potwierdzono więc, że jednym ze skutków ciężkiego przechorowania COVID-19 u mężczyzn może być uszkodzenie jąder i potencjalny rozwój niepłodności. Co więcej, wyniki tego badania sugerują, że to właśnie jądra mogą być miejscem dłuższego przechowywania wirusa na długo po zakażeniu.

Część osób niezaszczepionych przeciwko SARS-CoV-2 obawia się, że szczepionki mogłyby niekorzystnie wpłynąć na ich płodność. Czy istnieją badania, które potwierdzałyby lub podważały prawdziwość takich twierdzeń?

Takich badań wykonano już bardzo wiele. Żadne z nich nie udowodniło związku pomiędzy niepłodnością a faktem zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Można więc stanowczo stwierdzić, że szczepionki nie mają udowodnionego, negatywnego wpływu na płodność – w przeciwieństwie do samej choroby.

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Szczepionka przeciw COVID-19 a leczenie niepłodności oraz ciąża. Najnowsze rekomendacje PTMRiE

Szczepionka przeciw COVID-19 a leczenie niepłodności oraz ciąża. Najnowsze rekomendacje PTMRiE

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.