Leczenie niepłodności męskiej

Diagnostyka i leczenie męskiej niepłodności – co warto wiedzieć

Rozmowa z doktorem Tomaszem Wiatrem

Dotyka od 15 do 17% par w wieku rozrodczym, przy czym nawet w połowie przypadków przyczyną jest czynnik męski – to niepłodność, uznawana za jedną z chorób cywilizacyjnych. Jakie są rozmiary tego problemu? Na czym polega diagnostyka i leczenie męskiej niepłodności? Na te i inne pytania odpowiada nasz gość – lek. med. Tomasz Wiatr, specjalista urolog w Centrum Leczenia Niepłodności Parens w Krakowie.

Jaki jest odsetek par, u których występuje czynnik męski niepłodności?

Gabinety specjalistów leczenia niepłodności najczęściej odwiedzają kobiety. Mężczyznom nieraz trudno zdobyć się na ten krok lub odwlekają go w czasie. Tymczasem to leczenie męskiej niepłodności jest w wielu przypadkach absolutnie niezbędne, by zyskać szansę na ciążę.

Jeśli chodzi o literaturę, to są tu pewne rozbieżności. Według niektórych doniesień podział jest taki, że 30% leży po stronie męskiej, 30% leży po stronie żeńskiej, a w kolejnych 30% można uznać, że jest to problem dotyczący pary. Z kolei inne doniesienia mówią, że ten problem, który dotyczy strony męskiej, leży u podstaw nawet 40-50% przypadków niepłodności, a więc całkiem sporo. Musimy pamiętać, że 1 na 8 par będzie miała problem z poczęciem pierwszego dziecka, a 1 na 6 par – z poczęciem kolejnego. Zajmując się tematem niepłodności męskiej poruszamy bardzo duży problem, który lawinowo narasta. Musimy cały czas budować świadomość tego, z jak dużym kłopotem mamy do czynienia – mówi doktor Tomasz Wiatr.

Jak wielu mężczyzn cierpi na zaburzenia erekcji?

Przyczyny niepłodności męskiej najogólniej dzielimy na te związane z niemożnością podejmowania regularnego współżycia oraz te wynikającej z niskiej jakości nasienia. Zaburzenia erekcji należą do tej pierwszej grupy.

Zjawisko erekcji to złożony proces naczyniowo-nerwowy, który podlega kontroli układu hormonalnego i centralnego systemu nerwowego. Wiadomym jest, że zapadalność na zaburzenia erekcji wzrasta wraz z wiekiem. Natomiast szacuje się, że te zaburzenia dotyczą nawet od 5 do 20 procent mężczyzn. Jest to bardzo duży problem. W przedziale wiekowym pomiędzy 40 a 70 rokiem życia, a zależności od stopnia nasilenia dolegliwości – począwszy od minimalnych, przez średnie, po całkowite – odpowiednio wynosi 17%, 25% i 9-6%. To bardzo duży problem. Warto o tym mówić, ponieważ w naprawdę wielu przypadkach jesteśmy w stanie to skutecznie leczyć, zapobiegać temu. Mężczyźni muszą wiedzieć, że takie opcje leczenia istnieją – wyjaśnia doktor Wiatr.

Jak wygląda leczenie męskiej niepłodności w przypadku żylaków powrózka nasiennego?

Żylaki powrózka nasiennego, zwane też żylakami jąder, charakteryzują się występowaniem poszerzenia naczyń żylnych wchodzących w skład powrózka nasiennego. Objaw ten jest jedną z przyczyn niepłodności, szczególnie u młodych mężczyzn.

Operację proponujemy, jeżeli chcemy oszczędzić pacjentowi dolegliwości bólowych, a także gdy na podstawie wykonanych badań, diagnostyki itp. ustaliliśmy, że jest to przyczyna niepłodności. Mamy kilka typów leczenia. Najczęściej stosowane jest nadal leczenie laparoskopowe: w znieczuleniu ogólnym, poprzez wykorzystanie technik laparoskopowych klipsuje się żyły jądrowe. Pacjent w tym samym lub w następnym dniu wraca do domu. Można zrobić też operację starą techniką Palomo – z cięcia pachwinowego dochodzimy do powrózka nasiennego i tak klipsujemy żyły jądrowe. Obecnie mamy jednak dwie metody, które zrewolucjonizowały leczenie męskiej niepłodności. Pierwsza to metoda okluzji radiograficznej – polega na tym, że endowaskularnie zatykamy to naczynie z wykorzystaniem materiału zatorowego. Druga metoda również wykorzystuje mikroskop – przy użyciu mikrosondy dopplerowskiej patrzmy, które naczynia są żylne, a które tętnicze. Poprzez różnicowanie ich klipsujemy bardzo selektywnie. To bardzo nowoczesna metoda za świetnymi wynikami i niskim odsetkiem powikłań – przekonuje doktor Tomasz Wiatr.

ZOBACZ TAKŻE:

Operacyjne leczenie męskiej niepłodności

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.