Dziecko urodzone przez surogatkę w Ukrainie

„Kto ją przewija? Kto ją głaszcze?” Dramat rodziców, których wojna zatrzymała w drodze po nowo narodzone dziecko

Na pokład samolotu weszli w środę wieczorem 23 lutego 2022 r. Gdy ich wyczekana córeczka urodziła się 10 tygodni przed terminem, australijska para chciała jak najszybciej dostać się do Odessy. Tam mieli powitać córkę urodzoną przez surogatkę. Niestety, wojna na Ukrainie zablokowała im drogę. Kevin i Jessica van Nooten już od tygodnia nie mogą zobaczyć swojego dziecka.

Dramat rodziców z Australii

Lata leczenia niepłodności, 15 prób zapłodnienia in vitro, miesiące łez i rozczarowań – wszystko to skłoniło australijską parę do skorzystania z usług surogatki. Ukraina jest drugim po Stanach Zjednoczonych krajem, w którym to rozwiązanie jest bardzo popularne.

Surogacja na Ukrainie kosztuje około 40 tys. dolarów i jest procedurą całkowicie legalną.

Kevin i Jessica van Nooten wybrali ukraińską surogatkę, a na swoje upragnione dziecko czekali w rodzimej Australii. Niestety ciąża, początkowo przebiegająca bez powikłań, okazała się zagrożona. Maleństwo urodziło się wcześniakiem – poród rozpoczął się aż 10 tygodni przed spodziewanym terminem – we wtorek 22 lutego 2022 r. Gdy informacja o tym dotarła do biologicznych rodziców, nie czekali – wsiedli w samolot, by jak najszybciej znaleźć się w szpitalu w Odessie, gdzie przyszła na świat ich wyczekana córeczka Alba.

Nie mogą zobaczyć córeczki

Samolot jednak nigdy do Odessy nie dotarł. Inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę przekreśliła ich plany. Podczas przesiadki w Dubaju odebrali telefon z australijskiego resortu spraw zagranicznych, skąd dowiedzieli się, że wszystkie loty do Ukrainy zostały odwołane. Linie lotnicze zaproponowały im podróż do Rosji lub Polski. Wybrali Polskę.

W tej chwili Jess i Kevin nie są w Ukrainie i chociaż ostatecznie ich celem jest bycie z Albą, nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób do niej dotrą. Desperacko poszukują rozwiązania

– informuje portal 7news.com.

Córeczka Kevina i Jessiki urodziła się w ukraińskiej klinice. Gdy para dotarła do Polski, udało jej się skontaktować z agencją surogatek.

Powiedzieli, że nasze dziecko jest wcześniakiem i jest w szpitalu. Jej płuca nie są rozwinięte, a w mózgu wystąpiło niewielkie krwawienie, a także powiedzieli coś o nierozwiniętych jelitach — mówi w rozmowie z portalem abc.net.au Jessica van Nooten.

Zarówno dziecko, jak i matka otoczone zostały odpowiednią opieką. Zrozpaczona para wciąż jednak nie ma możliwości zobaczenia swojej córeczki. Chcieli na własną rękę pojechać na granicę polsko-ukraińską, jednak nie wiadomo, co byłby dalej. Nie wiadomo, czy ktokolwiek pomógłby im dostać się do Odessy. Nie wiadomo nawet, czy zostaliby przepuszczeni przez granicę. Trudno też oczekiwać od rodziców, by narażali swoje życie podróżą w głąb kraju owładniętego wojną.

Jakie ma na sobie ubrania? Jakie ma pieluchy? Kto ją przewija? Kto ją głaszcze? Kto czyta jej bajki? Wiecie kto? Nikt

– mówiła załamana Jessica w rozmowie z 7news.com.

Dramat Kevina i Jessiki van Nooten nie jest odosobnionym przypadkiem. Obecnie w Ukrainie przebywają 22 surogatki w ciąży z dziećmi australijskich par – biologicznych rodziców. Podobna sytuacja miała miejsce 2 lata temu, gdy z powodu pandemii COVID-19 i zamknięcia granic biologiczni rodzice nie mogli odebrać swoich dzieci urodzonych w Ukrainie przez surogatki.

Organizacja zajmująca się macierzyństwem zastępczym Growing Families wraz z australijskim MSZ pracuje nad uruchomieniem procedur, które umożliwiłyby szybkie sprowadzenie dzieci z Ukrainy do kraju biologicznych rodziców.

Surogacja w Ukrainie

Każdego roku w Ukrainie przychodzi na świat około 4 tys. noworodków urodzonych przez surogatki. Dzieci odbierają biologiczni rodzice rozsiani po całym świecie. To jeden z nielicznych krajów, gdzie taka procedura jest legalna.

Dziś rano Portal ukrainesurrogacydispatches.com poinformował, że część klinik realizujących procedury surogacji przenosi się jak najdalej od granicy z Rosją. Inne zajmują schrony przeciwbombowe, by chronić zastępcze matki i dzieci.

 

Źródło:
abc.net.eu
ukrainesurrogacydispatches.com
7news.com

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Tak wygląda schron przeciwbombowy dla noworodków z kliniki leczenia niepłodności w Kijowie

Tak wygląda schron przeciwbombowy dla noworodków z kliniki leczenia niepłodności w Kijowie [FILM]

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.