PiS zabrało pieniądze na in vitro! – województwo łódzkie bez programu in vitro. 3 miliony dostanie CZMP

PiS zabiera pieniądze na in vitro! – województwo łódzkie bez programu in vitro. 3 miliony dostanie CZMP

29 stycznia zapadła decyzja o wycofaniu programu in vitro z budżetu województwa łódzkiego. „Zależy nam na wyleczeniu niepłodności, a nie na ominięciu problemu” – tłumaczą radni. 3 miliony złotych dostanie Centrum Zdrowia Matki Polki.

Krótko trwała radość mieszkańców województwa łódzkiego, które w 2018 r. w ramach pilotażowego programu dostało od koalicji PO-PSL 200 tysięcy złotych na dofinansowanie niepłodnym parom procedury in vitro. Choć program refundacji obejmował także kontynuację w 2019, po przejęciu władzy przez PiS w ostatnich wyborach samorządowych, nowy zarząd regionu podjął decyzję o zakończeniu finansowania in vitro.

3 miliony złotych na leczenie niepłodności, a nie na  in vitro

Mimo że 29 stycznia podczas sesji dotyczącej budżetu województwa na rok 2019 przed urzędem marszałkowskim obył się protest opozycji przeciwko wycofaniu programu in vitro, władze usunęły program, a 3 miliony zł. trafią w tym roku do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, gdzie zdaniem radnych pieniądze będą efektywniej wydane na leczenie niepłodności niż za pomocą in vitro.

„To symboliczny dzień. Z jednej strony PiS próbuje odebrać pieniądze na in vitro, próbuje odebrać szczęście wielu rodzinom, a z drugiej chce budować szklane domy warte setki milionów* w Warszawie” – mówił Dariusz Joński, radny Koalicji Obywatelskiej związany z Inicjatywą Polską [nawiązanie do artykułu Gazety Wyborczej nt. „taśm Kaczyńskiego” i budowy biurowca w Warszawie za ponad miliard złotych – przy. red.]

Zdaniem Jońskiego „to pokazuje, po co PiS wygrało wybory”. „Najgorsze jest to, że w ten sposób chce odebrać pieniądze tym najbiedniejszym. Ci najbogatsi dadzą sobie radę, wydadzą te 10-15 tys. zł na zabieg [in vitro – przy. red.]. Ci najbiedniejsi na pewno takich pieniędzy nie mają” – mówił.

Łódzka radna Małgorzata Niewiadomska-Cudak z SLD również nie kryje oburzenia i mówi, że „PiS chce układać życie mieszkańcom województwa łódzkiego, narzucając im własny światopogląd i ideologię. Nie zgadzamy się na to. PiS często mówi o tym, że rodzina jest najważniejsza. Skoro tak jest, to niech zostawią te 2 mln zł w budżecie województwa łódzkiego na program in vitro”.

PiS – „Nie przestajemy pomagać niepłodnym”

Radni PiS odpierają ataki, tłumacząc, że likwidacja in vitro w województwie łódzkim nie oznacza wcale braku wsparcia par mających problem z niepłodnością. Podkreślają, że milion złotych będzie przekazany na program leczenia niepłodności w Centrum Matki Polki. Ponadto 2 miliony zł do tej samej placówki na ten sam cel przekaże Ministerstwo Zdrowia, co łącznie daje kwotę 3 milionów złotych.

Zdaniem radnej PiS Ewy Wendrowskiej małżeństwa i pary z problemem niepłodności na autopoprawce nie tracą, a wręcz zyskują, bo jak mówi – objętych pomocą zostanie więcej osób – według szacunków 750-800 par.

Piotr Adamczyk, szef klubu PiS podkreślał, że decyzja jest podyktowana troską o skuteczność leczenia niepłodności. „Zależy nam, by dofinansować taki program, w wyniku którego te pary będą mogły mieć wyleczoną niepłodność. Zależy nam, żeby wyleczyć, a nie ominąć problem. Dlatego chcemy sfinansować program, który leczy” – mówił.

Fakty i rzeczywistość są jednak inne. W 2018 roku w klinice niepłodności CZMP leczenie podjęło 400 par, z czego tylko 38 zaszło w ciążę. Dla porównania – z wojewódzkiego programu in vitro skorzystało 39 par, a 14 doczekało się potomstwa.

Niepłodna: Nie potrzebujemy kalendarzyków, potrzebujemy dostępu do medycyny

Decyzja radnych sejmiku łódzkiego oburza nie tylko koalicję, ale także mieszkańców i samych niepłodnych. „To kolejne zmarnowane pieniądze i wyraz ignorancji dla problemu, jakim jest niepłodność” – mówi jedna z mieszkanek województwa łódzkiego, która od kilku lat zmaga się z brakiem ciąży.

Jej zdaniem naprotechnologia, na której opiera się leczenie w Centrum Matki Polki, to tylko wstęp, a nie skuteczna droga do ciąży. „Gdyby to było takie proste, nie byłoby w Polsce tylu niepłodnych par. Żadna z nich nie myśli o in vitro na początku drogi leczenia. Niestety, dla wielu, w tym dla mnie, naprotechnologia to za mało, a jedyną szansą na to, bym została matką, to in vitro, na które jak widać nie mam już szans. Koszt procedury przekracza nasze możliwości” – mówi z żalem. I dodaje: Właśnie widzimy, jak w Polsce inwestuje się pieniądze – dla mnie to wyrzucenie większości z tych 3 milionów w błoto. Niepłodnym nie potrzeba kalendarzyków, a dostępu do nowoczesnej medycyny.

Źródło: Gazeta Wyborcza/Łódź

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: 

To pierwsza wiejska gmina w Polsce, która będzie miała własny program in vitro

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *