Poronienia nawracające wymagają specjalnej diagnostyki. Jak nie stracić kolejnej ciąży? Rozmowa z perinatologiem

O poronieniach nawracających mówi dr hab. n. med. Katarzyna Kosińska-Kaczyńska

Poronienia nawracające wymagają przeprowadzenia znacznie dokładniejszej diagnostyki, ponieważ strata co najmniej dwóch ciąż sugeruje nam, iż jest jakiś nielosowy tylko trwały powód tego, że dochodzi do poronienia ciąży – mówi dr hab. n. med. Katarzyna Kosińska-Kaczyńska – specjalista ginekologii, położnictwa oraz perinatologii, Ordynator Oddziału Patologii Ciąży w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Na czym polega diagnostyka nawracających poronień? Jakie są przyczyny utraty ciąży? Co zrobić, by nie stracić kolejnego dziecka?

Pani profesor, strata ciąży to dla rodziców nierzadko bardzo trudne i smutne doświadczenie. Pary po poronieniu jednej ciąży chciałyby zrobić wszystko, aby sytuacja się już nie powtórzyła. Co można im doradzić?

Poronienie nie jest rzadkim problemem. Zdarza się w około 10 do 15% ciąż. Najczęściej do straty ciąży, zwłaszcza w początkowym okresie jej rozwoju, dochodzi w związku z jej nieprawidłowościami genetycznymi. W około 60% wszystkich przypadków prawidłowo zbudowana komórka jajowa łączy się z prawidłowym plemnikiem, a jednak w wyniku błędu genetycznego powstający zarodek ma za dużo lub za mało chromosomów.  Taka ciąża nie może się prawidłowo rozwijać i zwykle dochodzi do obumarcia zarodka i poronienia na etapie 6, 8 czy 10 tygodni. Jest to wynikiem jedynie niedoskonałości procesów genetycznych, toczących się podczas łączenia się komórki jajowej z plemnikiem. Jeśli błędy te mają miejsce, naturalną konsekwencją jest zakończenie rozwoju ciąży na jej wczesnym etapie. Błędy zdarzają się losowo – czyli mogą zdarzyć się każdej parze z takim samym prawdopodobieństwem.

Strata jednej ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży, zwykle nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji dla kolejnych ciąż tej pary.

Poza wykonaniem podstawowych badań, tych samych, które zaleca się każdej pani w czasie przygotowywania się do ciąży, oraz regularnym stosowaniem kwasu foliowego, nie ma uzasadnienia prowadzenie żadnej bardziej specjalistycznej diagnostyki poronień.

Sytuacja może już wyglądać inaczej, jeżeli dochodzi do poronienia drugiej czy kolejnych ciąż. Co wtedy powinno zalecić się pacjentce?

Obecnie uważa się, iż strata dwóch lub więcej ciąż pozwala rozpoznać problem poronień nawracających. Straty nie muszą dotyczyć kolejnych ciąż występujących po sobie. Poronienia nawracające zdarzają się już znacznie rzadziej – u około 2% par. Wymagają również przeprowadzenia znacznie dokładniejszej diagnostyki, ponieważ strata co najmniej dwóch ciąż sugeruje nam, iż jest jakiś nielosowy tylko trwały powód tego, że dochodzi do poronienia ciąży.

Co należy zbadać w takiej sytuacji?

Niezmiernie istotne jest sprawdzenie, czy prawidłowo zbudowana jest macica (czyli wykonanie badania USG) czy określenie funkcji tarczycy. Te proste i dostępne badania pozwalają na wykrycie możliwych przyczyn poronień. Zdiagnozowanie nieprawidłowości funkcji tarczycy oraz ich terapia pozwala wyeliminować jedną z nich. Usunięcie mięśniaków, które są zlokalizowane w jamie macicy i deformują jej kształt, czy przegrody w jamie macicy również znacznie zwiększa szanse na urodzenie dziecka w kolejnej ciąży. Niezmiernie istotną są także badania genetyczne zarówno obojga rodziców, jak i ciąży.

Jakie mogą być jeszcze inne przyczyny kolejnych poronień?

Jednym z najistotniejszych przyczyn jest zespół antyfosfolipidowy. Jest to choroba autoimmunologiczna, związana z zaburzoną krzepliwością krwi. Jako jedyna z trombofilii (czyli chorób z nadmierną skłonnością krwi do tworzenia zakrzepów), ewidentnie może spowodować obumarcie ciąży. Natomiast wykrycie zespołu antyfosfolipidowego i zastosowanie właściwej terapii redukuje jego negatywny wpływ na rozwój ciąży i pozwala uniknąć nie tylko kolejnego poronienia, ale również obumarcia płodu w ciąży bardziej zaawansowanej.

W diagnostyce zespołu antyfosfolipidowego należy stwierdzić, czy występują różne czynniki we krwi, ponieważ obecność nawet tylko jednego z nich prowadzi do wystąpienia wszystkich zagrożeń związanych z tą chorobą.

Zespół antyfosfolipidowy jest chyba najłatwiejszy do zdiagnozowania i prowadzenia terapii spośród wszystkich zaburzeń immunologicznych par z poronieniami nawracającymi.

A jakie są te inne zaburzenia immunologiczne? I jak można je zdiagnozować?

Zaburzenia immunologiczne dotyczą zwykle nieprawidłowej reakcji organizmu kobiety na rozwijającą się w niej ciążę. Żeby to zrozumieć, trzeba sobie uzmysłowić, że wszystkie komórki płodu i łożyska mają w sobie geny mamy i geny taty, zupełnie inne od genów matczynych. W związku z tym komórki te są rozpoznawane przez organizm mamy jako obce. Aby nie były więc zwalczane, w organizmie mamy musi dojść do zmian funkcjonowania układu odpornościowego. Jeżeli do takiej reakcji nie dochodzi, ciąża jest zwalczana przez organizm mamy, nie może się rozwijać i obumiera.

W diagnostyce immunologicznej poronień istnieje cały panel możliwych badań diagnostycznych, których profil odpowiedni dla danej pary powinien dobrać lekarz.

Możliwe jest określanie ilości poszczególnych typów komórek odpornościowych czyli tak zwany immunofenotyp. Największe znaczenie w rozwoju ciąży mają komórki Th2 oraz NK (z ang. Natural Killer – naturalni zabójcy), ale również panel receptorów w błonie komórek NK – tak zwanych KIR.

Czy wykrycie zaburzeń immunologicznych u pary z poronieniami nawracającymi pozwoli na zastosowanie skutecznej dla nich terapii?

Immunoterapia stosowania w poronieniach nawracających jest terapią mało dostępną i trudną, nawet dla lekarza specjalisty. Na dziś nie udowodniono, by żadna ze stosowanych obecnie metod przynosiła ewidentną korzyść wszystkich paniom po poronieniach. Być może wynika to nie z małej skuteczności leczenia, a złożoności i różnorodności zaburzeń immunologicznych – których nie można traktować jednolicie i leczyć wszystkich pacjentów według jednego szablonu. Stosowane są różne formy immunoterapii, polegających na podawaniu lub stymulowaniu występowania poszczególnych immunoglobin, oraz stosowania leków wpływających na funkcjonowanie komórek odpornościowych. Moim zdaniem na dzień dzisiejszy podawanie czynnika stymulującego tworzenie kolonii granulocytów (czyli GCSF) może mieć największą skuteczność w korekcji zaburzeń immunologicznych w poronieniach nawracających.

Czy to znaczy, że jest również szansa dla par, które straciły już wiele ciąż?

Oczywiście. Trudno jest wyrokować co do przebiegu kolejnej ciąży, zwłaszcza jeżeli nie udaje się nam wykryć żadnych nieprawidłowości w diagnostyce poronień. A często nie potrafimy określić, jaka jest przyczyna strat ciąż – rozpoznajemy wówczas poronienia o nieznanej etiologii. Nieznanej dla nas – po prostu medycyna nie wie jeszcze wielu rzeczy.

Ryzyko poronienia każdej kolejnej ciąży po kilku poprzednich straconych jest oczywiście coraz wyższe, oscyluje jednak wokół 30-40%.

Objęci odpowiednią opieką specjalisty rodzice mają więc około 60% szans na urodzenie zdrowego dziecka nawet po kilku poronieniach.


Dr hab. n. med. Katarzyna Kosińska-Kaczyńska – specjalista ginekologii i położnictwa oraz perinatologii, czyli medycyny matczyno-płodowej. Ordynator Oddziału Patologii Ciąży w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Przez wiele lat prowadziła Poradnię Ciąż Mnogich w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka. Specjalizuje się w problemach dotyczących ciąży, zarówno pojedynczej, jak i mnogiej. W warszawskiej klinice Gameta zajmuje się  między innymi diagnozowaniem i terapią poronień nawracających.


 

POLECAMY TAKŻE: Scratching endometrium – większe szanse na ciążę

Scratching endometrium – większe szanse na ciążę

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *