Powstaje pierwszy w Polsce oddział ginekologii dziecięcej!

Śląski Uniwersytet Medyczny będzie dysponował pierwszym w Polsce oddziałem ginekologii dziecięcej w swojej klinice w Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach. Potrzeba takiego miejsca jest ogromna, gdyż – jak zaznaczają założyciele – do tej pory młode pacjentki bywały odsyłane z miejsca na miejsce. O tym, jak wygląda opieka nad młodą pacjentką i na co rodzice powinni zwracać uwagę, mówi profesor Agnieszką Drosdzol-Cop, która jest jedną z pięciu polskich specjalistów w dziedzinie ginekologii dziewczęcej.

Właśnie powstaje pierwszy w Polsce oddział ginekologii dziecięcej i dziewczęcej. Co skłoniło Państwa do podjęcia decyzji o stworzeniu takiego miejsca?

Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop: Usługi dla młodocianych pacjentek są świadczone w Katedrze i Klinice Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej SUM od dawna. Na potrzeby Oddziału zarezerwowane są dwie sale, ale oczywiście liczba wykorzystanych miejsc zależy od danej potrzeby i sytuacji. Staramy się, aby za każdym razem, kiedy trafia do Kliniki dziewczynka, umożliwić jej na miarę naszych aktualnych możliwości lokalowych, odrębną salę, w której może przebywać ze swoją mamą. Obecnie trwają prace nad uruchomieniem Poradni Ginekologicznej dla Dziewcząt. Chodzi o to, aby móc konsultować młode pacjentki i kierować do Kliniki, jeśli zajdzie taka potrzeba.

W naszym kraju diagnostyka i leczenie młodych dziewcząt stanowi nie lada problem. Nie każdy ginekolog zajmuje się problemami dziewcząt. Każdy ma swoją wybraną dziedzinę, czy to perinatologię, USG prenatalne czy onkologię i, co oczywiste, w tym zakresie ma największe doświadczenie. Dlatego też ginekologią dziecięcą i dziewczęcą powinno zajmować się wąskie grono ginekologów, którzy znają już problematykę schorzeń u dzieci. Ułatwiłoby to rodzicom dostęp do tego specjalisty. Nie musieliby szukać pomocy po całej Polsce.

Taki specjalista wymaga pewnych predyspozycji osobowościowych. Powinien potrafić wzbudzić zaufanie i nawiązać kontakt z dzieckiem. Tym bardziej się cieszę, że wielu młodych rezydentów ginekologii w naszej Klinice jest również zainteresowanych ginekologią dziecięcą. Liczę na ich pomoc w pracy klinicznej z dziewczętami.

Gdzie dotychczas trafiali małoletni z problemami ginekologicznymi? W jaki sposób byli leczeni? Podobno w Polsce jest tylko pięciu specjalistów w tej dziedzinie!

Dotychczas nie do końca wiadomo było, kto ma się zajmować schorzeniami ginekologicznymi dziewcząt: ginekolog, pediatra, endokrynolog czy chirurg dziecięcy? W Polsce, jak i wielu krajach europejskich i na świecie, nie ma specjalizacji z ginekologii dziecięcej dziewczęcej. Nasza Katedra i Klinika Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej SUM zlokalizowana w Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach przeprowadza już od dawna procedury medyczne – zabiegi operacyjne dla młodocianych pacjentek. Mam ogromną nadzieję, że ginekologia dziecięca i dziewczęca będzie rozwijać się w Polsce coraz prężniej. Mamy również ważne ośrodki zajmujące się tą specjalizacją w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Krakowie czy Białymstoku.

Z jaki problemami ginekologicznymi zmagają się młode pacjentki?

W każdym przypadku występowania zaburzeń o charakterze ginekologicznym, bez względu na wiek, dziecko powinno trafić do ginekologa dziecięcego. Już u bardzo małych dziewcząt mogą pojawiać się: stany zapalne zewnętrznych narządów płciowych, różne schorzenia sromu (np. liszaj twardzinowy) oraz sklejenie warg sromowych.

Infekcje narządów płciowych są najczęściej powiązane z infekcjami górnych dróg oddechowych, układu moczowego lub zanieczyszczenia narządów płciowych kałem (głównie u dzieci, które noszą jeszcze pieluchy). Po zastosowanym leczeniu – najczęściej miejscowym, bardzo ważna jest dalsza właściwa pielęgnacja: okolice sromu należy natłuszczać, myć emolientem.

Problemów ginekologicznych jest bardzo wiele, zależy to od wieku dziewczynki i stanu hormonalnego. Dziewczynki przed okresem dojrzewania są w okresie tzw. ciszy hormonalnej, w którym w obrębie narządów rodnych nic nie powinno się dziać. Wtedy najczęściej przychodzą do mnie dziewczynki ze stanami zapalnymi czy ze sklejeniem warg sromowych, które polega na połączeniu warg sromowych mniejszych. Dochodzi do niego, ponieważ w okresie dojrzewania organizm dziewczynki nie wydziela estrogenów. W efekcie sklejenia może dojść do zatrzymania moczu. Brzmi groźnie, ale leczenie jest proste: dziewczynce podaje się miejscowo estrogeny w postaci kremu, a wargi sromowe ulegają rozklejeniu. Później ważna jest właściwa pielęgnacja: w tym wypadku okolice sromu również należy natłuszczać oraz myć emolientem.

U starszych dziewcząt najczęstsze są dolegliwości związane z cyklem miesiączkowym – nieregularnością, bolesnością. Zgłaszają się dziewczynki z miesiączkami, które występują u nich co 3 miesiące, albo z tzw. krwawieniami młodocianych, które mogą trwać bez przerwy nawet przez 3 miesiące. W takiej sytuacji trzeba wdrożyć leczenie, bo bez niego może okazać się konieczny zabieg wyłyżeczkowania jamy macicy.

Czy zauważa Pani profesor problemy, schorzenia, które nasiliły się w ostatnim czasie u młodych pacjentek?

W ciągu 15 lat, w których zajmuję się ginekologią dziecięcą, obserwuję, że narasta problem zaburzeń miesiączkowania związanych z zaburzeniami odżywiania. Są dziewczynki, które z powodu zawartości tkanki tłuszczowej poniżej koniecznych 22% nie mają nawet pierwszej miesiączki. Nie wiem, co jest tego przyczyną: czy jest to problem środowiska, rówieśników, mediów czy mediów społecznościowych. Zaburzenia odżywiania, które dotyczą moich pacjentek, to niekoniecznie te najbardziej znane, jak anoreksja czy bulimia. Jest ich mnóstwo, np. ortoreksja, czyli przesadnie zdrowe odżywianie.

Trafiają do mnie również dziewczynki, które uprawiają sport, niekoniecznie wyczynowo. Za pomocą kompulsywnego ćwiczenia rozładowują negatywne emocje, odzyskują poczucie kontroli. Zwłaszcza teraz, w czasie pandemii, zjawisko przybiera na sile. Gdy widzę, że zaburzenia są na tyle nasilone, że jest konieczność interwencji psychologa czy psychiatry, to takie leczenie ma pierwszeństwo.

Kiedy rodzice powinni się zaniepokoić stanem zdrowia swoich dzieci? Na co powinni zwracać uwagę?

Bardzo mnie cieszy, że świadomość rodziców jest coraz większa. Czasem rodzice zgłaszają się do gabinetu ginekologicznego tylko po to, aby sprawdzić, czy dziewczynka rozwija się ginekologicznie prawidłowo. Tak wczesna interwencja rodziców pozwala na szybkie wdrożenie diagnostyki i leczenia, jeżeli jest taka konieczność. I ostatecznie szybko dochodzi do rozwiązania danego problemu zdrowotnego.

Rodzice powinni zachęcać dzieci, aby oglądały swoje narządy płciowe. Jeśli dziewczynka zauważy jakąkolwiek zmianę, wysypkę, przebarwienie czy zbielenie na wagach sromowych, powinna zgłosić to rodzicowi. W przypadku małego dziecka rodzic powinien zwracać uwagę, czy nie ma jakiejś wydzieliny na bieliźnie, czy dziecko się nie drapie, nie ma problemów z oddawaniem moczu. Starsze dziecko samo powinno o tym zaalarmować rodzica. Rodzic powinien pilnować, by na wizytach bilansowych lekarz pediatra oglądał całe ciało dziecka.

U starszych dziewcząt należy dokładnie obserwować cykl miesiączkowy, zwracając uwagę czy miesiączki są regularne i czy nie są zbyt obfite. U dziewcząt, które zaczęły dopiero miesiączkować, do nawet 6 lat od pierwszej miesiączki, prawidłowy zakres cyklu miesiączkowego to 21-45 dni. Każda z dziewcząt powinna prowadzić kalendarzyk. Teraz modne są aplikacje, które w tym pomagają. Wystarczy zaznaczyć dni krwawienia, a aplikacja sama wszystko policzy.

Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop

 

Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop
Specjalistka położnictwa i ginekologii, seksuologii oraz ginekologii dziecięcej i dziewczęcej (jako jedna z pięciu polskich lekarzy uzyskała międzynarodowy tytuł specjalisty w tej dziedzinie – International Fellowship on Pediatric and Adolescent Gynecology).
Zajmuje się leczeniem kobiet w każdym okresie życia oraz dziewczynkami od urodzenia do 18 roku życia (m.in. leczenie zaburzeń miesiączkowania, infekcji, endometriozy, przewlekłego bólu miednicy mniejszej, zaburzeń endokrynologicznych).

 

 

 

Tekst: Agata Panas

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *