Święta a dieta Hashimoto. Świąteczne ciasta bez glutenu, które smakują wszystkim

Czy święta na diecie bezglutenowej mogą być smaczne, słodkie i pachnące? Czy dieta bezglutenowa w ogóle może być smaczna? Odpowiedź to podwójne tak! Dlatego jeśli z różnych powodów, np. Hashimoto, w twojej diecie nie ma miejsca na gluten, jaja czy mleko, nie załamuj się. Ewa Ługowska, autorka bloga Misa Mocy i pomysłodawczyni warsztatów gotowania i pieczenia bez glutenu i cukru, udowadnia, że w takiej kuchni kryje się prawdziwa moc wspaniałych smaków, które jeśli poznasz, będziesz im wierny na zawsze.

„Nie wierzę w to, że ty gotujesz!” – stwierdziła kiedyś moja mama. „Przecież ty nigdy nie lubiłaś tego robić. Co się stało?”  – opowiada Ewa Ługowska, która od 20 lat jest wegetarianką i weganką, autorką bloga Misa Mocy. I przyznaje od razu, że rzeczywiście to prawda, bo nie lubiła gotować i to nawet bardzo.  – Najgorszy koszmar dzieciństwa to pomaganie przy wypiekach  świątecznych – śmieje się.

Tajemnica Misy

Co się więc stało, że kuchnia stała się jej ulubionym miejscem – miejscem mocy, w którym wyczarowuje absolutnie fantastyczne ciasta, śniadania, obiady i kolacje, a w przepisach nie ma ani grama mąki, jaj i cukru? Co więcej – na udział w jej warsztatach zapisuje się długa kolejka nie tylko wege-frików czy osób, które z przyczyn zdrowotnych musiały zrezygnować z powszechnie używanych w kuchni składników, ale także ludzie, którzy zachwyceni smakiem i wyglądem jej potraw, chcą poznać tajemnicę takiego gotowania?

– Wszystko zmieniło się kilka lat temu, gdy okazało się, że moje złe samopoczucie fizyczne wynika z nietolerancji pokarmowych.  Od czasów szkoły podstawowej nie jadłam mięsa (z wyjątkiem ryb i owoców morza) – co i tak wtedy było sporym utrudnieniem w codziennej diecie – mówi Ewa. Do tego doszła nietolerancja na laktozę, białko jaja kurzego i nadwrażliwość na gluten. Z powodu przerostu candidy musiała także zrezygnować z cukru – w tym owoców i słodkich warzyw.  – Pomyślałam wtedy, że nie zostało mi nic, co mogłabym jeść, bo te składniki są prawie w każdym gotowym produkcie spożywczym – śmieje się. I dodaje: – Wystarczy przeczytać etykiety, by szybko uświadomić sobie, że żyjemy w królestwie białego cukru, pszenicy, jaj i nabiału. I tak po kolei odpadał mi każdy gotowy produkt, bo albo zawierał cukier, alergen, albo nafaszerowany był chemią.  

Ewie nie pozostało więc nic innego, jak zakasać rękawy i wziąć sprawy w swoje ręce. Metodą prób i błędów nauczyła się kilku podstawowych połączeń, potraw i co najważniejsze smaków. – Z czasem, gdy poznałam właściwości mąk, kasz, strączków, ziaren, nasion itd. zaczęłam tworzyć własne potrawy, aż gotowanie stało się największą moją pasją.  Teraz mogę się nią dzielić z innymi na warsztatach kulinarnych – mówi z dumą.

A trzeba powiedzieć, że chętnych na nie nie brakuje. Więcej – kto pierwszy, ten lepszy – bo miejsca rozchodzą się jak świeże (bezglutenowe) bułeczki. Myli się jednak ten, kto myśli, że podczas gotowania z Ewą, nauczy się podrabiać tradycyjne smaki. – Warsztaty rozpoczynam od słów „Jeżeli pamiętacie smaki tradycyjnych ciast i potraw, to zapomnijcie o tym. Teraz będziemy tworzyć coś zupełnie nowego” – mówi.

 „Smaki, do których byliśmy przyzwyczajeni, są sztuczne lub sztucznie „podkręcane”.  Jeżeli chcemy odżywiać się zdrowo, musimy oczyścić kubki smakowe i nauczyć się naturalnych smaków, które nie eksplodują w ustach, powodując, że nie możemy się powstrzymać przed zjedzeniem całego opakowania chipsów lub słodyczy. Naturalne produkty dużo szybciej nasycają, odżywiają i budują organizm z solidnych „cegiełek”, dzięki czemu stajemy się zdrowsi, bardziej odporni, silniejsi fizycznie i psychiczne.”

Klucz do Hashimoto

Ewa mówi, że część osób, które przychodzą na jej warsztat, ma za sobą już pierwsze zmiany diety. – Osoby te zauważają u siebie znaczną poprawę wyników badań, zatrzymanie objawów Hashimoto, cukrzycy i innych dolegliwości.  Stają się zdrowsze, zmniejsza się ich wiek metaboliczny, chudną bez stosowania diety redukcyjnej, poprawia się ich samopoczucie itd. Można by tu wiele wymieniać. Lekarze są zadziwieni wpływem pozytywnych zmian na zdrowie pacjentów.

Ważne jest, by uświadomić sobie, że to nie jest tymczasowa dieta, a sposób żywienia – uświadamia Ewa. I jej słowa potwierdzi absolutnie każdy dietetyk. Dbanie o siebie i swoje zdrowie jest to codzienne podejmowanie właściwych decyzji. Zdaniem Ewy, zawsze warto zadać sobie pytanie, czy to, co zjem, mnie buduje, czy rujnuje. A później z pełną świadomością ponieść tego konsekwencje. – Po pewnym czasie zdrowego, świadomego żywienia dochodzimy do wniosku, że gotowe produkty i przetworzona żywność przestała nam smakować, bo jest za słodka, albo smakuje chemicznie – mówi.

Dieta bezglutenowa: to kosztuje (?)

Zdrowe odżywianie, wbrew powszechnym przekonaniom, nie musi być drogie. – Podstawą jest korzystanie z nieprzetworzonych produktów, tj. warzyw, kasz, owoców, zdrowych tłuszczów. Wcale nie muszą to być modne, importowane produkty. Nasza dieta powinna opierać się na tym, co rośnie w naszej strefie klimatycznej. To, co rodzi się u nas, jest bardziej zharmonizowane z naszymi organizmami i dużo trafniej odpowiada naszemu zapotrzebowaniu – przekonuje Ewa. Pomocny przy wyborze tego, co powinno się znaleźć na naszym talerzu, jest kalendarz sezonowości. Rośliny kupowanie w sezonie są nie tylko dużo tańsze, ale również znacznie zdrowsze. Do urozmaicenia możemy  wykorzystywać również  nowinki kulinarne i ciekawe specjały, ale jest to zdaniem Ewy tylko dodatek w codziennej diecie.

Zdrowa dieta to metamorfoza życia

Ewa przeszła w życiu kilka zmian i metamorfoz, które doprowadziły ją do miejsca, w którym jest.

„Z okrągłej dziewczyny o kilku barwnych pseudonimach „Bułcia” i „Pyza” stałam się szczupłą kobietą kochającą sport i zdrowe odżywianie. I jeżeli miałabym określić siebie jednym słowem, to byłoby to słowo >poszukiwacz<.”

– Odkąd pamiętam, poszukuję. Czego? Sensu, celu, swojej drogi… siebie. Tak, najtrudniej jest odnaleźć siebie. I już wiem, że odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania są we mnie, wystarczy zaufać swojej intuicji, a najważniejszy nie jest cel życia, a sama droga. Droga w głąb siebie, która pomoże przeprawić się przez najtrudniejsze momenty życia i odnaleźć właściwy sens tego, co nas otacza i co się wokół nas dzieje. Niech i z Wami także będzie ta wewnętrzna MOC.

Poznajcie 6 absolutnie wyjątkowych przepisów na świąteczne ciasta autorstwa Ewy Ługowskiej. Idealne!

Szarlotka z kruszonką

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

Składniki:

– 5 średnich jabłek

– 2 łyżki cynamonu

– 2 banany

– 100 g mąki ryżowej

– 100 g mąki owsianej bezglutenowej

– 60 g skrobi ziemniaczanej

– 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

– 2 łyżki syropu daktylowego lub syropu z agawy

– 50 g wiórek kokosowych (opcjonalnie)

–  mleko roślinne (opcjonalnie)

– cukier puder z ksylitolu do posypania

Przygotowanie:

  1. Jabłka obieramy, kroimy w plastry i podsmażamy, na odrobinie wody, aż puszczą sok. Odlewamy wodę (można ją wypić), dodajemy cynamon i dokładnie mieszamy. Jeśli wasze jabłka są bardzo wodniste, można dodać wiórek kokosowych, żeby wsiąkała w nie woda podczas pieczenia.
  2. Banany blendujemy na gładki mus. Dodajemy mąkę ryżową, owsianą, skrobię, proszek do pieczenia, syrop daktylowy i zagniatamy ciasto. Jeżeli ciasto się nie klei lub jest bardzo twarde, dodajemy odrobinę mleka.
  3. ⅔ ciasta ścieramy na tarce o grubych oczkach i wysypujemy na spód blaszki (o wymiarach 16 – 23 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Delikatnie ugniatamy. Pieczemy około 20 minut w piekarniku rozgranym do 180 stopni C.  Pozostałą część wkładamy do zamrażalnika.
  4. Na podpieczony spód wykładamy przygotowane wcześniej jabłka z cynamonem.
  5. Na wierzch ścieramy resztę ciasta. Wkładamy do piekarnika i pieczemy jeszcze około 40 minut.
  6. Gdy ciasto wystygnie, posypujemy cukrem pudrem z ksylitolu.

Ciasto kroimy po wystygnięciu  (o ile zdołacie się powstrzymać przed zjedzeniem go na ciepło).

Wegański, bezglutenowy mazurek z karmelem bez cukru

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

 

Składniki:

– 200 g mąki gryczanej białej

– 80 g mąki ziemniaczanej

– 100 g oleju kokosowego (temperatura pokojowa)

– 20 g ksylitolu

– szczypta soli

– 80 – 100 ml zimnej wody

Karmel:

– 2 łyżki mleka kokosowego z puszki

– 2 łyżki masła orzechowego

– 2 łyski syropu daktylowego

Dodatki:

– słoik dżemu truskawkowego 100% (bez cukru)

– 100 g orzechów włoskich

Przygotowanie:

  1. Do miski wsypujemy mąki, ksylitol, sól oraz dodajemy olej i zagniatamy. Gdy olej będzie już dobrze zmieszamy z mąką, stopniowo dolewamy wody. Zgniatamy ciasto, formujemy kulę.
  2. Ciasto przenosimy na blaszkę z piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia. Przykrywamy arkuszem papieru i rozwałkowujemy po całej blaszce na kształt kwadratu lub jaja i nakłuwamy widelcem. Pieczemy w temperaturze 180 stopni C około 20 minut.
  3. Karmel: wszystkie składniki wrzucamy do rondelka, podgrzewając, cały czas mieszamy, aż się połączą i karmel zgęstnieje. Nie może to trwać zbyt długo bo składniki się rozwarstwią.
  4. Orzechy podpiekamy w piekarniku w temperaturze 200 stopni C, do czasu aż zbrązowieją.
  5. Wystudzony spód smarujemy, wystudzonym karmelem, następnie dżemem i posypujemy orzechami.

Lekkie ciasto z ryżu preparowanego

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

Składniki na spód:

– 100 g orzechów włoskich

– 70 g podprażonych na patelni wiórków kokosowych

– 10 -15 daktyli

– szczypta soli

– 2 łyżki kakao

Składniki na ryż:

– 80 g oleju kokosowego

–  2 łyżki syropu daktylowego lub syropu z agawy

–  3 łyżki kakao

– 80 g ryżu preparowanego

Składniki na polewę:

– 1 łyżka oleju kokosowego

– 2 łyżki kakao

– 1 łyżka syropu daktylowego

Przygotowanie:

  1. Daktyle zalewamy wrzątkiem i moczymy, aż zmiękną. Po namoczeniu przecedzamy.
  2. Orzechy, kakao i podprażone wiórki rozdrabniamy w kruszarce do lodu, dodajemy zmiękczone daktyle i jeszcze raz blendujemy w kruszarce, aż składniki się połączą.
  3. Wykładamy na blaszkę o wielkości około 20 cm (u mnie 16 cm) i ugniatamy na spodzie.
  4. Przygotowujemy ryż. Olej, syrop i kakao wrzucamy do dużego garnka, podgrzewamy, cały czas mieszając.
  5. Gdy składniki się połączą, dorzucamy ryż preparowany i dokładnie mieszamy, aż wszystko obklei się czekoladą.
  6. Tak przygotowany ryż wykładamy na spód i dość mocno ugniatamy. Przykładamy talerzem i dociskamy ciężkim przedmiotem.
  7. Zabieramy się za polewę. Wszystkie składniki wrzucamy do małego rondelka, podgrzewamy, cały czas mieszając. Gdy składniki się połączą, polewamy warstwę z ryżem. Wstawiamy na kilka godzin do lodówki, aż się ściśnie.
  8. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Tort cappuccino

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

Składniki na biszkopt:

– 180 ml aquafaby (zalewa z jednej puszki ciecierzycy)

– 100 g cukru pudru z ksylitolu

– 2 łyżki oleju kokosowego

– 100 g skrobi ziemniaczanej

– 100 g mąki gryczanej białej

– 4 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

– owoce lub orzechy do ozdoby

Składniki na masę:

– puszka mleka kokosowego schłodzonego przez noc

– 20 g ksylitolu

– pół filiżanki mocnego espresso (około 20 ml)

Przygotowanie:

  1. Aquafabę ubijamy i w trakcie dodajemy po łyżce cukru pudru. Gdy piana będzie już gęsta, powoli dodajemy mąkę, cały czas delikatnie mieszając łyżką. Na koniec dodajemy po trochu oleju.
  2. Ciasto wylewamy na blaszkę o średnicy 22-25 cm i równomiernie rozprowadzamy.
  3. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut.
  4. Po wystygnięciu przekrajamy na pół.
  5. Gęstą część mleka kokosowego wykładamy do naczynia i ubijamy dodając powoli cukru i zimnej kawy.
  6. Ciasto przekładamy masą, na koniec dekorujemy i wstawiamy do lodówki na min. 2 godziny.

Makowe kulki mocy

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

Składniki:

– 100g pestek słonecznika lub dyni

– 100g orzechów włoskich + 50g do obtaczania

– 50g maku

– 100g daktyli

– sok z jednej pomarańczy

Przygotowanie:

  1. Daktyle zmiękczamy na parze.
  2. Mielimy 50g orzechów włoskich i wysypujemy na talerz. Posłużą nam do obtaczania kulek.
  3. Do młynka wsypujemy pestki, pozostałe orzechy i mak oraz mielimy na gruboziarnistą mąkę.
  4. Do mieszanki dodajemy daktyle oraz sok z pomarańczy. Wszystkie składniki dokładnie łączymy ( Używam do tego kruszarki do lodu, która jest w zestawie z blenderem ręcznym).
  5. Z powstałej masy formujemy kulki (najlepiej robić to zwilżonymi dłońmi) i obtaczamy we wcześniej przygotowanych orzechach.
  6. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Sernik z nerkowców

Fot.: Ewa Ługowska/Misa Mocy

Składniki:

Spód:

– 100g rodzynek

-100g pestek słonecznika

Masa:

-400g nerkowców moczonych przez noc w wodzie

– sok z 2 cytryn

-starta skórka z jednej cytryny

-łyżka oleju kokosowego

-szczypta sproszkowanej wanilii

-2 łyżki ksylitolu

Galaretka:

-1 duże mango lub 2 małe pomarańcze

-1 łyżeczka agaru ( jest to wegańska forma żelatyny)

-sok z ½ cytryny

Przygotowanie:

  1. Nasiona słonecznika mielimy w kruszarce do lodu (kruszarkę zazwyczaj kupuje się w zestawie z blenderem). Do zmielonych nasion dodajemy rodzynki i ponownie mielimy, aż składniki się połączą. Wkładamy do blaszki i równomiernie ugniatamy na spodzie. 
  2. Nerkowce moczymy przez noc w wodzie, odlewamy wodę i blendujemy na gładką masę z pozostałymi składnikami. Wylewamy na spód i wkładamy do lodówki.
  3. Mango myjemy, obieramy i blendujemy, aż powstanie gładki mus. Gotujemy w garnuszku, na koniec dodajemy 1 łyżeczkę agaru, gotujemy mieszając, aż agar się rozpuści. Gdy galaretka przestygnie zalewamy nią „ser”. Jeżeli zsiądzie się za bardzo przed zalaniem, możemy ją jeszcze raz podgrzać i ponownie wystudzić.  Wstawiamy do lodówki na min. 8 godzin.

Ja użyłam blaszki o średnicy 18 cm, ale równie dobrze może być większa. Sernik będzie ewentualnie niższy, ale też bardziej podzielny.


Więcej  przepisów nie tylko na świąteczne ciasta znajdziecie na stronie Misamocy.pl

 

 


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Dieta bezglutenowa sposobem na ciążę. Czy jest idealna dla ciebie? (+przepisy)

Agata Daniluk

Dziennikarka, life coach, redaktor naczelna Plodnosc.pl. Pisząc o psychologii i zdrowym stylu życia, pamięta, że szczęściu trzeba trochę pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *