Trzy plagi

Dzisiejszy felieton miał być o czymś zupełnie innym. Jednak wczorajsze wydarzenia w Paryżu nie pozwalają mi przejść nad nimi obojętnie.

Podobnie jak cały cywilizowany świat zachodni, ja również czuję się dziś Francuzem – wszak wszyscy dziś jesteśmy Francuzami. Łączę się w bólu z francuskim narodem, rodzinami i przyjaciółmi ofiar. Doprawdy jest to wielka tragedia.

Jednak jest to także dzień szczególnej żałoby dla syryjskich uchodźców. Dla muzułmanów, mieszkających w Europie od wielu lat – mających tu swoje rodziny, pracę, firmy. Dla ludzi, którzy teraz jeszcze bardziej muszą obawiać się nienawiści Europejczyków, to także jest tragiczny dzień. Mogą oczekiwać jeszcze większego nasilenia ksenofobicznych postaw wobec siebie, nie mogą czuć się bezpiecznie. Każde takie wydarzenie skutkuje eskalacją postaw antyimigracyjnych i to tak naprawdę ci ludzie są drugą wielką ofiarą tych zamachów.

Trzeba mieć na uwadze, że nasza nienawiść wobec uchodźców, którzy nie są terrorystami, jest jak najbardziej na rękę fanatycznym islamistom. Bo im ludzie są bardziej zastraszeni, tym łatwiej ich kontrolować i łatwiej nimi manipulować. Jeśli tacy ludzie jak ty czy ja stracą rozum i będą prześladować innych tylko ze względu na wyznanie lub kolor skóry, to z całą pewnością strach prześladowanych zostanie odpowiednio wykorzystany i obrócony przeciw prześladującym. Wszak zawsze gdy rozum śpi, budzą się demony.

Nikt nie ma prawa bezkarnie mordować innych ludzi. To jest bezsprzeczne. Ale warto mieć na uwadze, że tragiczny bilans zamachów terrorystycznych jest zaledwie ułamkiem liczby ofiar śmiertelnych, które giną tylko w Polce i tylko w wyniku wypadków drogowych. Jasne, statystyka to nie wszystko, ale rozmiar paniki wywołanej każdym zamachem jest niewspółmierny względem innych zagrożeń. Tylko w 2013 roku na polskich drogach zginęło blisko 3300 osób i jest to więcej niż we wszystkich zamachach terrorystycznych poczynając od zamachu na WTC w 2001 roku. Innymi słowy, jeśli czegoś się realnie należy obawiać, to potrącenia na przejściu dla pieszych, a nie terrorystów islamskich.

Ryszard Kapuściński w Imperium napisał: „Światu grożą trzy plagi. Trzy zarazy. Pierwsza – to plaga nacjonalizmu. Druga – to plaga rasizmu. Trzecia – to plaga religijnego fundamentalizmu. Te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka na ofiary… Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku – swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, zawsze jest z nami”.

Kto krzyczy „Polska dla Polaków” lub myśli „Europa tylko dla chrześcijan”, niech ma na uwadze, że i jego dotknęła jedna z trzech plag, o których pisał Kapuściński. Nie ma moralnej różnicy pomiędzy islamskim terrorystą i chrześcijańskim nacjonalistą. Gdyby tylko temu drugiemu dać błogosławieństwo i bomby do dyspozycji, to także nie zawahałby się ich użyć. Nie mam co do tego złudzeń.

Łączę się w bólu z Francuzami, jednak żaden zamach nie przekona mnie, że wszyscy muzułmańscy uchodźcy to terroryści. Podobnie jak, na szczęście, nie wszyscy chrześcijanie to rasiści i nacjonaliści.

P.S. Polscy i francuscy muzułmanie już potępili działania zamachowców we Francji. Ciekawe czy zostanie im wybaczone to, czego nigdy nie zrobili…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *