protokół IVF u pacjentek z wysokim AMH

Zasady i bezpieczeństwo – protokół IVF u pacjentek z wysokim AMH

Rozmowa z profesor Beatą Banaszewską

Ścisłe przestrzeganie zasad i bezpieczeństwa podczas in vitro jest u pacjentek z wysokim AMH niezwykle istotne. Wiedza i doświadczenie lekarza prowadzącego pozwoli uniknąć hiperstymulacji – stanu, który wymaga natychmiastowego przerwania procedury. O tym, jak przebiega protokół IVF u pacjentek z wysokim AMH, opowiedział nasz gość – prof. Beata Banaszewska z Kliniki ginekologii, położnictwa i leczenia niepłodności Pastelowa w Poznaniu.

Kiedy protokół IVF u pacjentek z wysokim AMH grozi hiperstymulacją?

Aby procedura in vitro przyniosła oczekiwany efekt w postaci ciąży, wystarczy uzyskanie kilku komórek. Protokół stymulacji powinien zostać tak rozpisany, aby zmieścić się w granicach 4-15 pęcherzyków. Jednak za duża reakcja – zbyt wysoka liczba uzyskanych komórek – niesie ze sobą ryzyko hiperstymulacji.

Im większe mamy AMH, im więcej będziemy uzyskiwać komórek jajowych, tym mamy większe ryzyko zespołu OHSS. Jest to jedno z najcięższych powikłań, które może się zdarzyć podczas stymulacji. Szczególnie trzeba uważać u pacjentek z wysokim AMH, by nie doprowadzić do tego zespołu, który może się skończyć nawet hospitalizacją i zabiegiem odbarczania jamy brzusznej, nakłuwaniem, nawet wielokrotnym, przetaczaniem albumin. Jest to ciężki zespół zagrożenia życia. Naprawdę jest tu o co walczyć w zakresie edukacji zarówno lekarzy, jak i pacjentek, by tak rozpisać tę stymulację, by się nie śpieszyć – by tak to rozwiązać, aby nie doprowadzić do zespołu hiperstymulacji – wyjaśnia profesor Beata Banaszewska.

Jak przebiega stymulacja jajeczkowania do in vitro u kobiet z PCOS?

Protokół IVF u pacjentek z wysokim AMH wymaga wzięcia pod uwagę czynników takich jak dostępność i koszty leków, zwiększone ryzyko wystąpienia zespołu hiperstymulacji oraz potencjalne odroczenie transferu w przypadku takich nieprawidłowości.

Rekomendacje ESHRE wskazują, że nie ma dowodów na to, by jakiś lek był w PCOS lepszy, a inny gorszy. Dotyczy to też firm produkujących leki. Tak naprawdę każdy protokół, każdy lek można rozpisać w bardzo dobry sposób – jest to kwestia takiego rozpisania stymulacji, aby była ona po prostu bardzo delikatna. Rekomenduje się protokół z antagonistą jako zmniejszający ryzyko OHSS. Protokół z antagonistą jest protokołem krótkim. Najczęściej włączamy go w 5-6 dniu cyklu. Antagonista tak naprawdę zapobiega tylko owulacji, stymulacja to są gonadotropiny. Natomiast protokół z antagonistą daje nam zawsze możliwość niepodania HCG jako triggera. A właśnie to stanowi bezpośrednie zagrożenie hiperstymulacją – mówi profesor Banaszewska.

Co może zrobić pacjentka, by zmniejszyć ryzyko OHSS?

Pacjentki z wysokim AMH podchodzące do in vitro nieraz zastanawiają się, czy ich dieta, styl życia czy inne czynniki mogą mieć wpływ na zwiększone ryzyko zespołu hiperstymulacji. Tymczasem niestety ma ona bardzo niewielkie możliwości zmiany w tym zakresie.

Po prostu trzeba mieć dobrze rozpisany protokół z małymi dawkami. Albo akceptować wycofanie. Kontynuowanie protokołu często staje się przedmiotem dyskusji pomiędzy pacjentką a lekarzem. To kwestia pewnego balansu: „wydałam tyle pieniędzy, zainwestowałam, to miało być jedno moje in vitro, a teraz oni wszyscy mi mówią, że jest za dużo i że mam się wycofać”. Ta pacjentka chce mieć to in vitro, nie chce się wycofywać. Lekarz mówi o ryzyku, a ona chce ryzykować. Niestety część takich sytuacji to decyzja wspólna lekarza i pacjentki, że prowadzimy protokół, który jest na granicy bezpieczeństwa. Gdybyśmy się wycofali i zaczęli od nowa, byłoby lepiej – przestrzega profesor Beata Banaszewska.

ZOBACZ TAKŻE:

Udane in vitro – rozwiązania eksperckie dla skuteczności IVF

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.