Dla dziecka wszystko! W Tczewie noworodek wrócił ze szpitala do domu karetą

Niecodzienny widok z okien tczewskiego szpitala mieli zarówno pacjenci, jak i personel medyczny. Pod drzwi porodówki podjechała bowiem złota karoca zaprzężona w dwa konie. To nie bajka, a prawdziwa radość rodziców z nowo narodzonego potomka.

To się nazywa rozmach albo szaleńcza miłość do dziecka – oczywiście także do mamy tegoż. Takich obrazków nie spotyka się co dzień – tym bardziej pod szpitalem. Tym większe zdumienie zapanowało, gdy pod porodówkę tczewskiego szpitala podjechała złota kareta zaprzężona w dwa konie.

Z karety nie wysiadł jednak żaden Kopciuszek, za to wsiadła do niej świeżo upieczona mama i jej nowo narodzone dziecko. Personel szpitala nie widział do tej czegoś podobnego, tym bardziej wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Przejazd miastem szczęśliwych rodziców także nie pozostał niezauważony. 

Okazało się, że zarówno pomysłowy tata, jak i jego żona oraz dziecko to Bułgarzy, a tradycja witania na świecie nowo narodzonych potomków jest w tym kraju dość istotna i bardzo folklorystyczna. Zdarzały się z tej okazji zarówno kolorowe i liczne korowody całej familii, jak i prawdziwe układy taneczne w wykonaniu wujków, cioć i pociotków. W tym samym Tczewie kilka lat wcześniej noworodka obsypywano dolarami, euro i rozmaitymi kosztownościami. 

To się nazywa radość z dziecka na bogato! 

 

Źródło: www.tcz.pl

Przeczytaj także: 

Łzy z bólu, łzy ze szczęścia – tak rodzi się życie. Te zdjęcia zapierają dech!

 


Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *