Endometrioza niszczy komórki jajowe. Embriolog: Nie mamy, czego zapładniać podczas in vitro

Rozmowa z dr n. med. Anną Bednarską-Czerwińską, mgr inż. Moniką Zemelką i embriologiem dr. n. biol. Wojciechem Sierką

Endometrioza to choroba trudna nie tylko do zdiagnozowania, ale też do leczenia. Dla wielu kobiet stanowi główną przyczynę niepłodności. O rozwiązaniach współczesnej medycyny, które pomagają zwiększyć skuteczność leczenia i zapobiegać nawrotom, rozmawiamy z doktor Anną Bednarską-Czerwińską z Kliniki leczenia niepłodności Gyncetrum, oraz jej gośćmi – embriologiem doktorem n. biol. Wojciechem Sierką i mgr inż. Moniką Zemelką z Ośrodka Badań Klinicznych Gyncentrum.

Na czym polega diagnostyka endometriozy?

Od pierwszego zgłoszenia niepokojących objawów ginekologowi do ostatecznego potwierdzenia endometriozy mija nieraz nawet kilka lat. Okazuje się, iż 60-80% niewyjaśnionych przypadków niepłodności jest spowodowanych właśnie tą chorobą. Dlatego tak ważna jest nowoczesna, zaawansowana diagnostyka. Obejmuje ona:

  • Szczegółowy wywiad
  • Badanie ginekologiczne
  • CA-125 + badanie hormonalne
  • Badanie USG
  • Inne metody obrazowania – MRI
  • Laparoskopię diagnostyczną
  • Histeroskopią
  • Nowe metody diagnostyczne – biomarker BCL6 i białko SIRT1

Musimy sobie zdawać sprawę, że endometrioza rozsiana z drobnymi ogniskami będzie dawała objawy, ale absolutnie nie będzie widoczna w żadnych badaniach obrazowych. Endometriozy nie będziemy widzieli ani w USG, ani w rezonansie magnetycznym czy tomografii komputerowej. Ogniska te zobaczymy wyłącznie w laparoskopii – mówi doktor Anna Bednarska-Czerwińska.

Czym endometrioza różni się od adenomiozy?

Endometrioza to choroba dająca szereg niespecyficznych objawów, takich jak bolesne miesiączki, ból podczas stosunku, ale też m.in. dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a nawet bóle przypominające bóle stawów. Chorobą dającą bardzo podobne objawy jest m.in. adenomioza.

Adenomioza to stan, w którym endometrium występuje wewnątrz mięśnia macicy. To tak jakby endometrioza była w narządzie, a nie poza narządem. Podobne objawy, takie jak bolesne miesiączki, krwotoki, bóle podbrzusza, bóle przy stosunku dają mięśniaki macicy lub nowotwory niezłośliwe. Jako lekarze musimy brać to pod uwagę w momencie różnicowania diagnozy – wyjaśnia doktor Anna Bednarska-Czerwińska.

 Czy endometrioza utrudnia leczenie in vitro?

Po wielu latach bezowocnych starań zapłodnienie pozaustrojowe zdaje się być dla niepłodnej pary jedyną szansą na ciążę. Okazuje się jednak, iż endometrioza stanowi problem także embriologiczny. Choroba ta m.in. obniża kompetencję oocytu do zapłodnienia – negatywnie wpływa zarówno na jakość oocytów, jak i na rezerwę jajnikową.

Endometrioza w praktyce embriologicznej powoduje wiele problemów. Jeśli tylko można, to lepiej się przeleczyć – wygasić tę czynność, poczekać. Dzięki temu może uda się uzyskać więcej oocytów. Zarówno statystyki, jak badania naukowe oraz nasza praktyka pokazują, że przy endometriozie jest ich mało – po prostu nie mamy czego zapłodnić, nie mamy embrionów. Jeśli mało się zapładnia, to szansa na ciążę jest niska. Więcej oocytów to zdecydowanie wyższe prawdopodobieństwo ciąży. Zanim zdecydujemy się na in vitro, warto wcześniej pomyśleć o laparoskopii – tłumaczy doktor Wojciech Sierka.

 

Więcej rozmów ze specjalistami leczenia niepłodności znajdziesz na kanale PłodnośćPL TV na You Tubie

PłodnośćPL TV na Youtube

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *