Endometrioza

Endometrioza w życiu codziennym. Psychoterapeutka Małgorzata Orzeł o tym, jak sobie radzić i żyć dobrym życiem

Endometrioza to choroba, która bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie, niekiedy wręcz zupełnie wyłączając z normalnych obowiązków i planów. Leczenie fizycznych objawów choroby jest równie ważne jak zajęcie się sferą emocjonalną związaną z endometriozą. Czy komunikować chorobę otoczeniu, jak rozmawiać o życiu intymnych z partnerem i jak pokochać ciało, które przynosi tyle bólu, mówi psychoterapeutka Małgorzata Orzeł. 

Kobieta co miesiąc chodzi na wojnę z własnym ciałem. Łatwo w takiej sytuacji myśleć negatywnie o ciele i własnej kobiecości. Co by Pani powiedziała kobietom w takiej sytuacji?

Przede wszystkim, że jest mi bardzo przykro, że własne ciało generuje tak dużo bólu i dyskomfortu; że rozumiem, iż nie ma w nich zgody na to, że choroba się rozwinęła oraz że naturalnym w tych okolicznościach jest przeżywanie złości, smutku i lęku.

Problem endometriozy jest wielowymiarowym, bolesnym i przewlekłym. Niewątpliwie utrudnia funkcjonowanie, obniża poczucie bezpieczeństwa oraz nabuduje niepewność jutra.

W aspekcie psychologicznym jednym z głównych problemów jest tu poczucie braku wpływu, swoista bezradność w obliczu postępujących w ukryciu zmian, dlatego właśnie negatywne emocje czy też samokrytyczne myśli towarzyszące chorobie są naturalną konsekwencją – innymi słowy jest to naturalna reakcja na nienaturalną sytuację.

Patrząc jednak z nieco szerszej perspektywy, negatywne postrzeganie samej siebie i swojej kobiecości jest dużą pułapką. Świadczy ono o swego rodzaju złości na siebie za to, na co przecież wpływu nie mieliśmy.

Nasze ciało nie jest doskonałe, choroby pojawiają się i niestety pojawiać się będą. Możemy więc podwójnie cierpieć, narzekać, wściekać się i ciągle „przeżuwać” swój dyskomfort lub nauczyć się akceptować siebie taką, jaką jestem, a energię pożytkować na poszukiwanie rozwiązań, żeby poprawić swoje życie na lepsze. Jest to bardzo trudne wyzwanie, ale niewątpliwie dużo bardziej korzystne.

Ostatecznie kobietom chorym powiedziałabym więc, że endometriozę, tak jak każdą inną chorobę przewlekłą, na której pojawienie się nie miały przecież wpływu, powoli zaakceptować. Mówiąc bardziej szczegółowo zaadaptować się do nowej, trudniejszej rzeczywistości, w której się znalazły i nauczyć się dbać o siebie oraz opiekować się sobą tak, jak na to zasługują. Pojawienie się endometriozy jest niesprawiedliwie, podobnie jak krytykowanie samej siebie za jej pojawienie.

Endometrioza nierozerwalnie wiąże się z tematem bolesnych stosunków. Wiele kobiet stresuje to szczególnie w przypadku nowych partnerów. Co by Pani radziła, jak rozmawiać?

Jest to faktycznie bardzo trudny aspekt, szczególnie na początku znajomości, kiedy chcemy zrobić na partnerze jak najlepsze wrażenie, a mamy poczucie, że endometrioza obniży jakość współżycia. Uważam, że podstawą wszelkiej satysfakcjonującej intymności jest otwartość, niezależnie od tego, na jakim etapie związku jesteśmy.

W endometriozie stosunki mogą być bolesne, ważne jest więc nazwanie swoich potrzeb w tym zakresie. Przede wszystkim warto jest, żeby każda kobieta zmagająca się z dyskomfortem podczas stosunku najpierw określiła przed samą sobą swoją strefę komfortu w sytuacjach intymnych. Jest to ważne chociażby z perspektywy samoświadomości. Gdy ja jestem świadoma tego, co się ze mną dzieje, jakie pozycje są dla mnie najlepsze, co lubię, a co sprawia mi większy ból – to wówczas dużo pewniej mogę nazywać swoje potrzeby partnerowi.

W sytuacji intymnej nie powinniśmy się zmuszać do pozycji sprawiających więcej bólu i dyskomfortu. Warto jest omówić z partnerem swoją wyższą wrażliwość na dyskomfort, nazwać swoje ulubione (przynoszące mniej bólu) pozycje, ewentualną potrzebę gry wstępnej, zadbanie o intymność przed stosunkiem czy też konieczność wyposażenia się w środki nawilżające.

Rozmowa z partnerem jest ważna dla zwiększenia także jego świadomości o tym, co przeżywamy. Mogą bowiem zdarzać się dni, w których nie jesteśmy w stanie zrealizować jakiejkolwiek bliskości. Szczerość w tym zakresie może więc zmniejszyć poczucie presji, niezrozumienia i ewentualnej frustracji w związku. Mamy także prawo przerwać współżycie, gdy czujemy, że ból jest zbyt duży. Możemy także wspólnie szukać innych sposobów na dostarczenie sobie przyjemności, gdy obydwoje tego chcemy.

Jeśli chodzi o stronę „techniczną” rozmowy z partnerem to zapewne zależeć będzie ona od m.in. stażu czy też poziomu zaufania w związku. Warto więc wcześniej przemyśleć, ile i co chcę powiedzieć. Czy np. na chwilę obecną chcę nazwać swoje potrzeby bez kontekstu choroby czy też uwzględnić od razu aspekt endometriozy? Mamy pełne prawo zdecydować względem własnego komfortu w danym momencie. Z czasem możemy dopełniać informacje, uzupełniać je w zależności od dynamiki związku. Decyzja zawsze powinna być tu indywidualna. Mamy prawo czuć się niepewnie, mówiąc o tak trudnym aspekcie naszego życia. Z mojej perspektywy najważniejsze jest nazwanie głośno swoich potrzeb i strefy komfortu w sferze współżycia – tego nie odraczajmy. Natomiast to, w jaki sposób to omówimy, ile szczegółów uchwycimy, czy zrobimy to wcześniej, czy na tuż przed stosunkiem zależy od indywidualnych potrzeb kobiety.

Ważne jest oczywiście, żeby kierować się tu realnymi potrzebami w związku, swoimi uczuciami do partnera, a nie lękowymi wyobrażeniami, które mogą nas wycofywać z takiej szczerej rozmowy. Nasze lękowe myśli, czyli np. że partner nas oceni lub zostawi sprawiają tylko, że jeszcze bardziej boimy się tego co będzie. Warto jest więc odróżnić wyobrażenia od faktów. Brak rozmowy o potrzebach, które przecież budują intymność w związku, może niefortunnie tylko zwiększać dyskomfort obu stron.

Comiesięczne zwolnienia na ciężkie menstruacyjne dni to też pojawiające się pytania w miejscu pracy: co się dzieje, naprawdę boli AŻ tak, Ty zawsze taka delikatna? Co odpowiadać? Jak komunikować w pracy chorobę?

Tu odpowiedź będzie zbliżona do poprzedniej. Punkt pierwszy to fakt, że mamy chorobę przewlekłą. Choroba jest obiektywna i mogą wiązać się z nią realne objawy. W naszym życiu często spotykamy osoby z różnymi chorobami, urazami czy dolegliwościami, nie możemy myśleć o swoich dolegliwościach jako nieakceptowalnych. Pomocnym może okazać się tu to, że o endometriozie zaczęło się mówić w mediach. Przekaz ten odsłania chorobę jako bardzo trudną, niosącą realne cierpienie. Mam nadzieję, że wielu osobom pozwoli to lepiej zrozumieć, czym endometrioza naprawdę jest.

Jeśli chodzi o środowisko pracy to mamy prawo mówić to, co chcemy i komu chcemy. Oczywiście możemy przynieść zwolnienie, wyjaśnić problem naszemu przełożonemu, ale zespół, z którym pracujemy nie musi znać szczegółów, jeśli nie czujemy się z tym komfortowo.

Jeśli jednak chcemy podzielić się z innymi tym, co przeżywamy, to warto jest kierować się faktami, nazywać je. Pamiętajmy, że nie ma tu żadnych powinności: nie musimy się tłumaczyć, nie musimy odpowiadać na zbyt prywatne pytania i czyjeś wątpliwości, nie musimy też kajać się ciągle za nieobecność w pracy – ma prawo nas nie być niezależnie od przyczyny. Warto odczarować katastrofizację, która stoi za dyskomfortem związanym z cykliczną nieobecnością w pracy. Przecież w życiu zdarzają się nam różne sytuacje, też takie które systematycznie ograniczają naszą zdolność wykonywania obowiązków i nie oznacza to, że jesteśmy gorszymi pracownikami. Oczywiście jest to trudne, może nasilać lęk przed tym, co inni pomyślą, ale doświadczamy realnych objawów, na których pojawienie się nie mamy wpływu. Nie da się z tym polemizować. Nie musimy czuć się w powinności nieustannego tłumaczenia się za coś, na co nie mamy wpływu. Znowu – kluczowym jest tu nasz komfort.

Czyli mówić o chorobie głośno, czy zostawić ją dla siebie?

Ja uważam, że decyzja w tym zakresie zawsze będzie indywidualna. Jeśli czujemy taką potrzebę, wiemy, że chcemy nazywać ją głośno to oczywiście możemy. Mamy jednak prawo także do zatrzymania jej dla siebie, uznając ją za intymną i prywatną. Jak w każdym aspekcie naszego funkcjonowania dajmy innym tyle informacji, ile chcemy.

Endometrioza to choroba, która może zostać z kobietą do końca. Bywa, że endometrium odrasta w miejscach wyciętych lub pojawia się w nowych. Chwile spokoju mogą przeplatać się z tymi, gdy choroba mocno daje o sobie znać. Ta huśtawka może obniżyć komfort życia. Jak kobieta może sobie z tym radzić?

Adaptacja do funkcjonowania z endometriozą może być trudną drogą. Cykliczność i dynamika objawów oraz towarzyszący im przewlekły ból mogą znacznie wpływać na jakość naszego życia.

W psychoterapii podkreśla się kilka aspektów, które mogą nam pomóc w codziennym funkcjonowaniu. Przede wszystkim wiedza o chorobie, o jej indywidualnym przebiegu i o tym, jakie z perspektywy medycznej możemy przyjąć oddziaływania pomocowe. Jest to punkt wyjścia do dalszych działań.

Elementem drugim jest wypracowanie sobie tzw. zdrowych nawyków funkcjonowania. Mówiąc nawyków, mam na myśli stałe, systematyczne działania, które stanowią profilaktykę przewlekłego napięcia i bólu. Bardzo często profilaktyce napięcia czy bólu nadajemy niewielką wartość. Raczej reagujemy interwencyjnie. Diagnoza endometriozy powinna nadać działaniom profilaktycznym zupełnie nową wartość i wbrew naszym ogólnym schematom myślenia ma ona ogromne znaczenie dla systematycznego przynoszenia sobie ulgi.

Wśród głównych działań profilaktycznych wyróżnić możemy budowanie zrównoważonego, dynamicznego (w miarę możliwości) trybu dnia. Jest to swoista rama – plan naszej codzienności. Zrównoważony system dbania o odpoczynek, czynności przyjemnościowe i inne, które pozwolą nam angażować naszą uwagę na neutralne, pozytywne bodźce. Jest to naprawdę ważny czynnik. Niejednokrotnie wpadamy bowiem w pułapkę codzienności w stylu: „praca – dom”, czyli wychodzę z domu do pracy (lub co gorsze nie wychodzę, pracując online), a następnie czas wolny spędzam w domu.

Oczywiście plan staramy się tworzyć każdego dnia, dając sobie także przyzwolenie na wyłączenie aktywności, gdy stan zdrowia nam to narzuca. Wśród aktywności mających znaczenie w budowaniu profilaktyki przewlekłego bólu szczególne znaczenie nadać można czynnościom realizowanym poza domem. Tu także odsłania się szeroko pojęta aktywność fizyczna – ta mniej i bardziej dynamiczna. Oczywiście dostosowana do naszych aktualnych możliwości. Może być to spacer, pilates, bieganie. Dużą rolę odgrywa tu także relaksacja, w tym joga, techniki relaksacyjne (nawet nagrania dostępne na youtube) czy medytacja. We wszystkich nadrzędną zasadą jest ich systematyczne stosowanie.

Kolejnym czynnikiem jest dieta przeciwzapalna. Warto ją zbudować pod kątem indywidualnych potrzeb wraz z pomocą dietetyka.

W terapii poznawczo-behawioralnej w przebiegu endometriozy bardzo ważna jest także praca z negatywnym myśleniem, radzenie sobie z ewentualnym zamartwianiem, rozpamiętywaniem przeszłości czy też myśleniem samokrytycznym. Ja zwracam szczególną rolę w wyposażeniu kobiet i par w strategie regulowania emocji właśnie poprzez pracę z negatywnymi myślami automatycznymi. Jeśli więc uznajemy, że nasze myśli natrętnie krążą wokół lękowych, negatywnych perspektyw warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

Endometrioza jako choroba przewlekła może znacząco utrudniać codzienność, jednak pomimo występujących ograniczeń warto jest budować poczucie własnej skuteczności w radzeniu sobie z nią. Na pojawienie się endometriozy nie mamy wpływu, natomiast nie oznacza to, że nie mamy zupełnie wpływu na nasze zdrowie w jej przebiegu. Mam nadzieję, że kobiety zmagające się z endometriozą będą budowały coraz większą świadomość wprowadzania działań wspomagających zmniejszenie dyskomfortu i objawów bólowych. Na początku możemy odnieść wrażenie, że te wszystkie wspomagające oddziaływania stanowią dodatkową trudność, kojarzyć mogą się ze swego rodzaju poświęceniem, dodatkowym obowiązkiem. Warto więc spojrzeć na to nieco szerzej i widzieć te wszystkie opisane tu oddziaływania jako zasób, który wzmacniamy w minimalizowaniu wpływu choroby na nasze życie. Niewątpliwie warto.

 

Małgorzata Orzeł – Certyfikowana Psychoterapeutka Poznawczo-Behawioralna, Psychoterapeutka Par Między Myślą i Emocją – Psychoterapia: Instagram Psychoterapia Orzeł. Pomoc specjalistyczna szczególnie w zakresie: niepłodności, pomocy okołoporodowej, psychoonkologii, endometriozy. Kontakt: psychoterapia.orzel@gmail.com.

 

 

 

 

 

POLECAMY TAKŻE

 

 

 

 

 

 

 

fot. Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels

 


Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.