Czy gluten wpływa na płodność

Gluten i nabiał – sprzymierzeńcy czy wrogowie płodności?

Czy gluten i nabiał mają wpływ na płodność? Przyglądamy się popularnym ostatnio produktom spożywczym, wokół których narosło wiele mitów, a które mogą odgrywać istotą rolę w poczęciu dziecka i donoszeniu zdrowej ciąży. Temat konsultujemy z lek. med.  Arturem Dorskim, specjalistą ginekologii i położnictwa, który tłumaczy, jaki jest wpływ glutenu oraz laktozy, a także kazeiny znajdującej się w mleku krowim, na płodność.

 

Niepłodność to problem dotykający coraz większą liczbę osób w wieku rozrodczym. Dotyczy ona w niemal równych proporcjach zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Przyczyn niepłodności jest wiele. Mogą być one związane z budową anatomiczną narządów rodnych, nieprawidłowym ich działaniem, zaburzeniami hormonalnymi czy też chorobami autoimmunologicznymi. Niewiele osób ma świadomość tego, że sposób żywienia, a dokładnie niektóre spożywane produkty mogą być przyczyną poważnych problemów z zajściem w ciążę, a także z utrzymaniem ciąży.

Diagnozowanie niepłodności

Nietolerancja glutenu, alergia na białko mleka krowiego, nietolerancja laktozy – na przestrzeni kilku ostatnich lat wskazane schorzenia i nietolerancje zaczęły coraz częściej pojawiać się w diagnostyce różnego rodzaju zaburzeń ze strony układu pokarmowego i nie tylko. Co jednak istotne, tego typu nietolerancje mają ogromny wpływ na płodność. Jak pokazują badania, celiakia występuję 3,5 razy częściej u kobiet ze zdiagnozowaną bezpłodnością, w porównaniu z grupą kontrolą.

W przypadku niepłodności idiopatycznej – nieznanego pochodzenia, celiakia była diagnozowana 6 razy częściej w porównaniu z grupą kontrolną. Aby dokładnie zrozumieć, dlaczego celiakia ma związek z płodnością, trzeba zrozumieć, na czym polega ta choroba i jak oddziałuje na organizm.

Celiakia a płodność

Celiakia jest to choroba trzewna, polegająca na trwałej nietolerancji glutenu. Gluten będący mieszaniną białek roślinnych występujących w takich zbożach jak pszenica, żyto, jęczmień i owies, u osób chorujących na celiakie lub nietolerujących gluten uszkadza błonę śluzową jelit. Efektem tego są niedobory wchłaniania składników pokarmowych, a także niedobory pokarmowe. Nieleczona celiakia może prowadzić do niepłodności zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Może ona zaburzać dojrzewanie płciowe, a także powodować przedwczesną menopauzę u kobiet. U mężczyzn z kolei, może wywoływać zaburzenia morfologii oraz ruchliwości plemników, a także prowadzić do oligospermii – zbyt małej ilości plemników w nasieniu.

Nie zawsze przebieg i objawy celiakii są jednoznaczne. Często w diagnostyce obrazowej okazuje się, że kosmki jelitowe są w dobrym stanie, a choroba objawia się jedynie gorszym samopoczuciem, migrenami czy nieprzyswajaniem żelaza. W takiej sytuacji dolegliwości mogą nie zostać sklasyfikowane jako objawy celiakii, mimo że nimi są. U kobiet może to właśnie przekładać się na problemy z płodnością o niewyjaśnionym charakterze. Co więcej, badania wskazują, że nieleczona celiakia aż 10 razy zwiększa ryzyko poronienia.

Gluten a Hashimoto

Warto wspomnieć też w kontekście glutenu i celiakii o chorobie Hashimoto, która często jest chorobą współistniejącą u osób chorujących na celiakie. Wpływ glutenu na przebieg Hashimoto wciąż jest badany. Jak podaje Narodowe Centrum Informacji Zdrowotnej „W przypadku autoimmunizacyjnych chorób tarczycy często rekomendowane jest unikanie substancji mogących dodatkowo pobudzać układ odpornościowy do produkcji przeciwciał. Wskazuje się m.in. na korzystny wpływ diety bezglutenowej w przebiegu choroby Hashimoto. Hashimoto jako choroba autoimmunologiczna często jest jedną z przyczyn niepłodności u kobiet.

„Klasyczne leczenia choroby Haschimoto polega wyłącznie na uzupełnianiu hormonów bez zwracania uwagi na przyczynę czyli przeciwciała. Poziom przeciwciał jest miarą niestabilności układu odpornościowego – jeśli jest wysoki to atak na tarczycę jest mocniejszy. Przed zajściem w ciąże warto zatem obniżyć przeciwciała, jeśli nie dysponujemy pełna diagnostyką nietolerancji pokarmowych można niejako „w ciemno” ograniczyć gluten i kazeinę. W części przypadków to pomoże pod warunkiem wyrównania hormonów tarczycy” – tłumaczy lek. med. Artur Dorski.

Mimo iż badania nie wykazały, że spożywanie glutenu, może być powodem zwiększonego ryzyka wystąpienia choroby Hashimoto, eksperci POLSEN podkreślają, że : „Nie można jednak wykluczyć, że u części chorych na chorobę Hashimoto może współwystępować nieceliakalna nadwrażliwość na gluten, co może uzasadniać wprowadzenie u nich diety bezglutenowej”.

Biorąc więc pod uwagę aspekt płodności i związku współistnienia celiakii i Hashimoto, warto przemyśleć eliminację glutenu z diety w przypadku przedłużających się starań o dziecko. Doktor Dorski wyjaśnia to w następujący sposób:

„Ciąża jest to sytuacja, kiedy kobieta nosi w sobie dziecko obce genetycznie. Ciąża jest jakby rodzajem przeszczepu. Układ odpornościowy musi być spokojny, wyrobić w sobie tolerancje na płód, nie może walczyć na oślep, ponieważ ciąża się nie utrzyma, gdy układ odpornościowy nie odróżnia, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Choroba Hashimoto polega na tym, że organizm sam atakuje swoją tarczycę, układ odpornościowy jest niestabilny, może nie tolerować ciąży. W naturze wysoki poziom progesteronu zwiększa tolerancję immunologiczną i pomaga w utrzymaniu ciąży. Każda modyfikacja diety, która obniży przeciwciała, jest na plus, ponieważ uspokoi układ odpornościowy”.

Mleko a płodność

Jeżeli chodzi o nabiał, a dokładnie mleko krowie, to w związku z nim również możemy spotkać się z mnóstwem mitów i teorii, które nie do końca mają przełożenie na wiedzę naukową.

Jedną z powszechnie powielanych teorii jest taka, jakoby regularne picie pełnotłustego mleka wpływało na poprawę płodności u kobiet. Jest to niezwykle uproszczona teoria, której kluczem nie jest mleko samo w sobie, ale tłuszcze. Chodzi o to, że spożywanie dobrej jakości tłuszczy jest niezbędne do transportu, witamin i minerałów. Dzięki temu organizm kobiety jest odpowiednio zasilony w składniki odżywcze, co jest rzeczywiście istotne pod względem płodności.

Wśród kobiet intensywnie trenujących i trzymających restrykcyjną dietę bardzo często dochodzi do zaniku miesiączkowania, a co za tym idzie zaburzeń płodności, właśnie z powodu intensywnego wydatku energetycznego. Jest to swoista reakcja obronna organizmu.

„Proces dojrzewania komórek jajowych i miesiączkowania wymaga  bardzo dużo energii. Komórki jajowe mają największe spośród komórek organizmu ilości mitochondriów, czyli wewnętrznych elektrowni.  Niedobór energii spowodowany  nadmiernym jej zużyciem  w sytuacji przemęczenia lub bardzo intensywnych treningów albo niedostateczne wytwarzanie energii w przypadku niedoborów żywieniowych lub niedomogi tarczycy  zmusza organizm kobiety do oszczędzania zasobów. Najpierw rozłącza dojrzewanie komórek jajowych i powoduje nie regularne cykle, w skrajnych przypadkach jak anoreksja, całkowicie zanikają miesiączki”.– tłumaczy dr Dorski.

Pełnotłuste mleko oczywiście mogłoby być źródłem tłuszczy transportujących substancje odżywcze i w przypadku osób w pełni zdrowych nie ma medycznych przeciwwskazań do spożywania mleka, jednak należy wziąć pod uwagę jeszcze jeden bardzo istotny aspekt. Mianowicie, mleko zawiera kilka substancji potencjalnie szkodliwych dla kobiet w ciąży. Po pierwsze, laktozę – będącą cukrem, po drugie, kazeinę, która jest alergenem.

Laktoza a zdrowie w ciąży

Obecnie wiele kobiet w wieku rozrodczym ma za sobą zjedzone pół wagonu cukru, co z kolei w wielu przypadkach jest przyczyną zaburzeń jajeczkowania i zaburzeń płodności na tle jajników policystycznych.

Mnóstwo kobiet borykających się z niepłodnością cierpi na zaburzenia regulacji cukru w tym właśnie PCOS. Dość często są to osoby z nadwagą i otyłe, które mają niedobory witamin i składników energetycznych, a jednocześnie mają nadmiar cukru podnoszącego insulinę, która to z kolei zaburza jajeczkowanie. Mleko zawierające laktozę będącą cukrem również podnosi poziom insuliny. Dla kobiet z PCOS mleko wiec jest wręcz trucizną. Co więcej, mleko z laktozą nasila insulinooporność.

„Słodkie mleko zawiera laktozę i substancje, które podnoszą insulinę, z tego powodu jest niewskazane dla osób, które mają zaburzenia owulacji na tle jajników policystycznych”. – mówi dr Dorski.

Jeżeli zaś chodzi o kobiety zdrowe, to mleko samo w sobie nie jest zabronione. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że laktoza jest cukrem, który potrafi strawić jedynie 30% społeczeństwa. U pozostałych mleko może wywoływać problemy gastryczne, wzdęcia, bóle brzucha czy biegunki. Zdecydowanie lepszym i bezpieczniejszym źródłem tłuszczu, ale i wapnia jest więc na przykład ser żółty.

Kazeina a płodność

Wspomnieliśmy wcześniej również o kazeinie, która potencjalnie może być wrogiem płodności. Dlaczego? Chodzi o to, że kazeina jest popularnym alergenem, a jej spożywanie przez osoby nietolerujące tego składnika może dawać podobne objawy jak w przypadku glutenu. Kazeina podobnie jak gluten jest białkiem uczulającym i pogarszającym przebieg Hashimoto.

Dieta dla zdrowia i płodności

To, że zdrowa zbilansowana dieta jest kluczową kwestią dla par starających się o dziecko, nie ulega wątpliwości. Należy podkreślić, że dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Dbając o odpowiednie paliwo dla organizmu, podaż witamin i minerałów, a także zalecaną suplementację, stwarzamy optymalne warunki do zapłodnienia.

Zmiana diety u osób planujących ciążę czy na początku ciąży powinna być jednak przeprowadzona pod opieką i we współpracy z lekarzem ginekologiem, endokrynologiem, a najlepiej też z dietetykiem klinicznym. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób chorujących na choroby autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto czy niedoczynność tarczycy, ale też u osób z różnego rodzaju nietolerancjami i alergiami pokarmowymi.

Eliminacja z diety poszczególnych składników bez zastąpienia ich innymi, które zapewnią podaż niezbędnych składników odżywczych, może prowadzić do poważnych niedoborów, co z kolei, zamiast pomóc, wpłynie na pogorszenie stanu zdrowia.

Warto zwrócić uwagę na dietę przyszłych rodziców, najlepiej wykonać panel badań profilaktycznych, który sprawdzi ogólny stan zdrowia, a w przypadku podejrzeń nietolerancji czy alergii pokarmowych, wdrożyć odpowiednią diagnostykę i leczenie pod kontrolą specjalistów. Często sama zmiana diety czy wykluczenie niektórych produktów mogą znacząco poprawić zdrowie, samopoczucie, a także płodność zarówno kobiet, jak i u mężczyzn.

 

Źródła:
Singh P., Arora S., Lal S. i wsp.: Celiac disease in women with infertility: a meta-analysis. J. Clin. Gastroenterol., 2016; 50: 33–39
https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/czy-stosowac-diete-bezglutenowa-w-chorobie-hashimoto/

 

Tekst: Judyta Kolbusz

 

 

POLECAMY TAKŻE: Dysbioza jelitowa przyczyną endometriozy i niepłodności. Dieta i probiotyki to podstawa!

Dysbioza jelitowa przyczyną endometriozy i niepłodności. Dieta i probiotyki to podstawa!

 

Komentarze: 1

Nie szukałabym powiązania problemów z płodnością, a glutenem czy nabiałem… Już tutaj bardziej problem jest przy hashi. Jeśli chcemy sobie pomóc to na pewno trzeba dojść do remisji z hashimoto. Ja jestem już na końcu walki (mam taką nadzieję) i będziemy starać się o dzidziusia. Trafiłam na lekarza z prawdziwego zdarzenia, jednak przeszedł na emeryturę. Teraz korzystam z Kliniki Hashimoto, o której dowiedziałam się przy okazji korzystania z aplikacji Hashiona. Chyba większość osób z hashimoto kojarzy apkę. Mega fajna pomoc w drodze do remisji. W Klinice Hashimoto mam zupełnie inne podejście lekarzy specjalistów i wsparcie dietetyków. Jak dobrze pójdzie po nowym roku będzie już tylko lepiej i będziemy pracować z mężem nad powiększeniem rodzinki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.