Naga prawda o ciele po porodzie - trenerka Kasia Bigos w śmiałej sesji

Naga prawda o ciele po porodzie – trenerka Kasia Bigos w śmiałej sesji

Widzimy Nataszę Urbańską 2 tygodnie po porodzie, która tańczy na scenie, pokazując zupełnie płaski brzuch. Widzimy fit-mamy na Instagramie, które dumnie prężą zgrabne ciała z niemowlakiem na rękach. Widzimy reklamy, w których mamy są wypoczęte, promienne i nie mają sflaczałych brzuchów. A jak jest naprawdę?

Jesteśmy dorosłe i wiemy, że reklamy przerysowują, fit-mamy mogą retuszować zdjęcia, a Natasza Urbańska całe życie tańczy i ćwiczy, bo jest to niejako wpisane w jej zawód. Jednak mimo tej teorii, gdzieś tam pojawia się smutek, że nasze ciało zostało tak bardzo zmienione przez ciążę. I choć dziecko to spełnienie naszych marzeń, to jednak czasem ciężko pogodzić się z odbiciem w lustrze.

Natura wie, co robi

Dzisiejszy świat zwariował. Presja doskonałości, objawiająca się w dążeniu do nieskazitelnego wyglądu, ogarnęła kobiety w każdym wieku – od nastolatek do kobiet dojrzałych. Kobiety też wiele od siebie wymagają, nawet w tym wyjątkowym czasie, jakim jest połóg, czyli pierwsze 6 tygodni po urodzeniu dziecka. Nie bez powodu natura tak nas zaprogramowała – to ma być okres na nieśpieszną regenerację po 9-miesięcznej ciąży i trudach porodu. To też czas, aby nawiązać więź ze swoim dzieckiem.  Skupić się na bliskości, na uczeniu się siebie nawzajem. To nie moment na obsesyjne liczenie kalorii, treningi i usilną pracę nad płaskim brzuchem. Na powrót do formy przyjdzie jeszcze czas.

Kasia Bigos przełamuje tabu

Kasia Bigos to trenerka fitness i pole dance, która zdecydowała się na śmiały krok. Wzięła udział w akcji FAKE OFF, którą wymyśliła fotografka Dominika Cuda. Artystka na co dzień fotografuje sportowców i  corocznie wydaje „Kalendarz Sportowy”, ukazujący piękno ich ciał. Tym razem postanowiła zerwać z wyidealizowanym obrazem dziewczyny z Instagrama i ukazała kobiety, które nie są doskonałe według wyśrubowanych standardów, ale akceptują i kochają siebie.

Do projektu jako pierwsza przystąpiła Kasia Bigos, która zawodowo zajmuje się dbaniem o szczupłą, wysportowaną sylwetkę. Jak sama trenerka przyznaje, nigdy jeszcze nie miała na brzuchu oponki, więc udział w sesji wiele ją kosztował. Obnażenie swojego poporodowego ciała to było wyzwanie, ale wiedziała, że takie projekty są bardzo potrzebne. Tym bardziej młodym mamom, które często są zdziwione i załamane tym, jak po porodzie wygląda ich ciało. I radość z bycia mamą miesza się ze smutkiem wynikającym z braku akceptacji swojego poporodowego ciała.

Kasia Bigos w odważnej sesji pokazała, że tak wygląda ciało kobiety kilka tygodni po porodzie. Nawet takiej, która intensywnie trenuje. Aktywny tryb życia jest ważny, ale czasem i on nie sprawi, że tuż po urodzeniu dziecka ciało będzie szczupłe i jędrne.

Fot.: Screen/Instagram

A co z tymi wszystkimi kobietami, które mają płaskie brzuchy po porodzie? Powiedzmy uczciwie, takich kobiet jest naprawdę niewiele – zwykle to dobre geny pozwalają szybko wrócić do normy, choć regularne uprawianie sportu przed ciążą też pomaga. Choć – jak pokazuje Kasia Bigos – nawet trenerka fitness nie musi mieć płaskiego brzucha po porodzie.

Ucz się kochać siebie

Akcja Fake Off. Be positive propaguje kochanie siebie takiego, jakim się jest – jakkolwiek trywialnie by to nie brzmiało. Kochanie siebie i swojego ciała ze wszystkimi swoimi rozstępami, cellulitem, piegami, miękkim brzuchem i krzywym nosem. Nie chodzi o to, aby się zaniedbać. Pracujmy nad tym, co nam przeszkadza, ale wszystko to w poszanowaniu własnego ciała i akceptacji dla siebie. Nasze ciało to nasza świątynia, a wszelkie „mankamenty” to historia naszego życia. Rozstępy są świadectwem sprowadzenia na świat nowego człowieka, blizny na kolanach beztroskiego dzieciństwa a zmarszczki przy oczach to rezultat tych wszystkich chwil, gdy uśmiech nie schodził nam z twarzy.

Kasia Bigos tą odważną sesją mówi do młodych mam, by nie dawały się wciągnąć w spiralę doskonałości. Jej sesja jest zupełną odwrotnością wyidealizowanych zdjęć z Instagrama, gdzie mamy mają zawsze szczupłe brzuchy, dzieci czyste ubranka, a ich pokoje są uprzątnięte. Życie tak nie wygląda i dobrze, żebyśmy o tym pamiętały.

Fot.: Screen/Instagram

Daj sobie czas

Okres poporodowy może być prawdziwą huśtawką emocji i nastrojów. Baby blues to zjawisko częstsze niż mogłoby się wydawać. Do tego dochodzi zupełnie nowa rzeczywistość i czasem trudne początki, kiedy ty i dziecko docieracie się jeszcze i uczycie siebie nawzajem. W tym wyjątkowym czasie szczególnie ważne jest, abyś była dla siebie dobra i wyrozumiała. Czujesz się zmęczona? Idź spać, nie myśląc, że może powinnaś już zacząć ćwiczyć? Maleństwo cały dzień żąda piersi? Nie odmawiaj mu tego i nie niecierpliw się. Ciesz się tą chwilą i waszym wspólnym czasem.

Przyjdzie jeszcze czas, że wrócisz do formy. Będziesz mieć chęć na ćwiczenia, na zdrowe odżywianie się i dbanie o siebie. Teraz rób tyle, na ile masz sił. Spróbuj wsłuchać się w swój organizm. Wykorzystaj wasze pierwsze wspólne chwile z maluchem na cieszenie się bliskością, a sprawy płaskiego brzucha odłóż na później.

Każda akcja, która propaguje zdrowe podejście do swojego ciała, jest niezwykle potrzebna. Uczmy się kochać siebie nie wtedy, gdy schudniemy, zapuścimy włosy, poprawimy nos, ale właśnie dzisiaj, właśnie teraz.


POLECAMY TAKŻE:

„Boję się, że…” – 18 największych lęków kobiet w ciąży. Rozwiej swoje obawy!

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *