Naturalnie (że) chcemy mieć dziecko. Czym jest NPR

To spokojna obserwacja siebie w zgodzie z naturalnym cyklem

Naturalne Planowanie Rodziny – w skrócie NPR, bardzo często nazywane jest albo staroświeckim „kalendarzykiem małżeńskim”, albo katolicką antykoncepcją. Ani jedno, ani drugie określenie czy skojarzenie nie do końca jest słuszne.

Przede wszystkim NPR to zbiór kilku naturalnych, co więcej – ekologicznych metod planowania poczęcia dziecka. Wymaga jednak – zwłaszcza od kobiety, i czasu, i praktyki, i umiejętności obserwacji własnego ciała. Ale przede wszystkim – chęci podjęcia takiego wyzwania. Choć wiele kobiet, głównie ze względu na nieregularność cyklu i konieczność długiej i wnikliwej obserwacji własnego ciała, szybko się zniechęca, są i takie, które właśnie dzięki tej metodzie zaplanowały potomstwo w najlepszym dla siebie momencie życia.

Na czym polega naturalne planowanie rodziny

Podstawą metod NPR jest stała obserwacja naturalnego fizjologicznego cyklu płodności, który jak wiadomo ma określoną liczbę dni (gdy jest regularny), a co za tym idzie – i rzeczony kalendarzyk z pewnością do prowadzenia obserwacji się przyda. Powtarzalność pewnych reakcji organizmu i czujność kobiety umożliwią jej podjęcie „świadomej” decyzji o podjęciu działań z partnerem lub ich odłożenia w czasie.

NPR – wbrew temu, co można usłyszeć, nie jest formą antykoncepcji – tą są głównie środki farmakologiczne, które chwilowo bądź stale (w zależności od decyzji pary) hamują naturalną płodność kobiety. NPR nie „likwiduje” z cyklu dni płodnych kobiety, ale pozwala określić czas ich występowania. To do pary będzie wówczas należała decyzja, czy chcą współżyć właśnie w tym momencie – oraz w jaki sposób to zrobią: jeśli chcą mieć dziecko – będzie to najlepszy czas, jeśli nie – albo odłożą stosunek na inny termin, albo zastosują np. antykoncepcję w formie prezerwatywy.

Na co musi zwrócić uwagę kobieta

Jest kilka metod obserwacji organizmu w ramach NPR, m.in. metody jednoobjawowe – kiedy kobieta obserwuje temperaturę ciała (metoda termiczna PTC) albo owulację (metoda Billingsa) – kiedy przygląda się zmianom śluzu. Są i metody wieloobjawowe, które są rozszerzeniem tych pierwszych, np. termiczna łączy pomiar temperatury z obliczeniami na odpowiedniej karcie wykresu. Można także połączyć wszystkie metody, których wyniki również nanieść trzeba na odpowiednią makietę.

Wnioski i wiarygodne wyniki tych obserwacji wymagają z pewnością cierpliwości – pierwsze mogą się nasuwać dopiero po trzech, czerech cyklach – nie da to jednak pewności, że w kolejnym cyklu nie nastąpią jakieś zmiany. Nie jest to także takie proste, jak niektórym się wydaje. By skutecznie stosować metody w ramach NPR, najpierw warto przeczytać kilka fachowych, co nie oznacza nieprzystępnie napisanych książek, a najlepiej ukończyć profesjonalny kurs – i wcale nie mowa tu o naukach przedmałżeńskich.

Można oczywiście się spierać, dyskutować czy wręcz odrzucać ten typ planowania dziecka, np. ze względów światopoglądowych. Jedno jest jednak pewne: nikomu nie można narzucić takiego rozwiązania jako jedynie słusznego. Świadoma i dobrowolna decyzja pary to także warunek spokojnej, bezstresowej obserwacji własnego ciała, a co za tym idzie – skuteczności takiej metody.

Na stronie www.npr.pl znajdziecie wiele szczegółowych artykułów na temat naturalnych metod planowania rodziny, ale także aktualne daty zbliżających się kursów. Warto zajrzeć.

 

Agata Daniluk

Dziennikarka, life coach, redaktor naczelna Plodnosc.pl. Pisząc o psychologii i zdrowym stylu życia, pamięta, że szczęściu trzeba trochę pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *