In vitro - co jest prawdą, a co mitem?

Popularne poglądy o in vitro i niepłodności – ekspert obala mity

Rozmowa z doktor Esterą Kłosowicz

Niepłodność to nie choroba, a in vitro nie jest metodą leczenia. To najbardziej rozpowszechnione, ale tylko niektóre z wielu mitów na temat niepłodności. Niestety, wiele osób wciąż żyje w przekonaniu, że trudność z zajściem w ciążę to bardziej „stan umysłu” niż rzeczywisty problem medyczny. To powstrzymuje starające się pary przed podjęciem decyzji o skorzystaniu ze specjalistycznej, profesjonalnej pomocy. Mity w niepłodności obalił nasz dzisiejszy gość – doktor Estera Kłosowicz, specjalista leczenia niepłodności z Centrum Parens.

Mężczyzna zachowuje płodność nawet w późnym wieku – fakt czy mit?

W społeczeństwie zakorzenił się mit, jakoby mężczyzna był płodny przez całe swoje dorosłe życie – nawet w starości. Potwierdzają to historie znanych panów, którzy zostali ojcami nawet około 80. roku życia. Jednak prawda jest taka, że płodność słabnie z wiekiem – dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Niektórzy panowie zachowają płodność do późnych lat. Zdarza się, że mężczyźni w wieku 60-70 lat zostają ojcami, ale to są pojedyncze przypadki. Ważne, by zachować świadomość, iż płodność męska też ma swoje ograniczenia. Na ten moment nie jesteśmy w stanie zdiagnozować takiego markera – badamy męską płodność pod kątem jakości nasienia. Na pewno nie jest to jednak taki sam wiek, jak u kobiety. U pań wcześniej spada rezerwa jajnikowa i płodność. Panowie w wieku 40-50 lat są płodni, co też nie jest regułą – mówi doktor Estera Kłosowicz.

Metody wspomagające in vitro zawsze zwiększają szanse na ciążę – fakt czy mit?

In vitro jako takie jest metodą zamkniętą i od lat nie podlega już modyfikacjom. Kliniki stosują za to wiele procedur dodatkowych, które zwiększają szansę na powodzenie zapłodnienia. To m.in.:

  • Selekcja nasienia: ICSI, IMSI, PICSI
  • Assisted Hatching
  • EmbryoGlue
  • Mezoterapia jajników

…i wiele innych.

Do tych metod są określone wskazania. To nie jest tak, że para kwalifikowana do in vitro powinna zastosować je wszystkie, zyska wtedy najlepszy efekt i wtedy na pewno będzie ciąża. To tak nie działa. To są metody stosowane w sytuacji, gdy mamy duże wyjściowe problemy, np. bardzo zaawansowany problem z nasieniem. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy plemniki są uszkodzone lub jest ich bardzo mało – wtedy trzeba wybrać te najlepsze – wyjaśnia doktor Estera Kłosowicz.

Tabletki antykoncepcyjne blokują wzrost pęcherzyków, dzięki czemu rezerwa jajnikowa nie zmniejsza się. Prawda czy mit?

Kolejny mit opiera się o założenie, iż stosowanie antykoncepcji hormonalnej pozwala w pewien sposób „zatrzymać” rezerwę jajnikową, ponieważ hamuje utratę pęcherzyków.

Tabletki antykoncepcyjne blokują owulację. Zawsze jest pewna pula pęcherzyków – w każdym cyklu, u każdej kobiety – która jest rekrutowana jako mająca potencjał do wzrostu, do owulacji. Zazwyczaj jeden pęcherzyk staje się pęcherzykiem dominującym, który rośnie i ma za zadanie owulować w danym cyklu. Gdy stosujemy antykoncepcję, blokujemy owulację, ale pula pęcherzyków jest tracona.

Gdyby tak było, że antykoncepcja w pewien sposób „zamraża” rezerwę jajnikową, to byłoby idealne rozwiązanie dla kobiet, które pewne lata życia chcą poświęcić np. na karierę. Niestety tak nie jest – tłumaczy doktor Kłosowicz.

 


Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *