Projekt zaostrzający in vitro wycofany z Sejmu! Posłowie wystraszyli się kobiet

Kto by się spodziewał takiego zwrotu, a jednak – projekt zaostrzający ustawę in vitro, który dwa tygodnie temu po głosowaniu w Sejmie trafił do dalszych prac w komisjach, został wycofany z dalszego procedowania.

O tym, że nie będzie dalszych prac nad projektem zaostrzającym ustawę in vitro poinformowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO).

Wycofano projekt in vitro

 Posłowie z Ruchu Kukiz’15 z powodu braku odpowiedniej ilości podpisów wycofali poparcie dla projektu zakazującego in vitro. Jak podaje rzeczniczka prasowa .Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, spod projektu zniknęło nie pięć, a sześć podpisów poselskich. To, że kilku posłów mimo podpisu, zagłosowało za jego odrzuceniem, w tym Paweł Kukiz, rozbudziło nadzieje na unieważnienie poprawki i głosowania, ale do dziś nie było jednak wiadomo, czy rzeczywiście podpisy zostaną oficjalnie wycofane przez posłów.

Swoje poparcie dla projektu wycofało kilku posłów Kukiz’15, a informację tę potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik klubu Kukiz’15 Jakub Kulesza. Jak mówił, decyzja o wycofaniu podpisów, była indywidualną decyzją tych posłów. “Nie rozmawialiśmy o tym na klubie, ani na prezydium klubu” – zapewnił.

Grzegorz Długi (Kukiz’15) powiedział, że posłowie, którzy wycofali podpisy, uznali, iż nie jest to dobry moment na dyskusję i pogłębianie konfliktów. On sam nie podpisał się pod projektem.

Norbert Kaczmarczyk (Kukiz’15) z kolei, który także wycofał swój podpis, powiedział PAP, że zrobił tak, ponieważ nie chce ponosić odpowiedzialności za ostateczny kształt ustawy, na którą nie będzie miał wpływu. “W komisji większość ma PiS, natomiast pod projektem podpisało się wielu posłów Kukiz’15. To nie ja będę procedował ustawę, a odpowiedzialność spadnie na mnie, jako posła Kukiz’15” – wyjaśnił.

Kaczmarczyk przypomniał też, że głosował za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, a teraz – będąc konsekwentnym – wycofał swój podpis pod projektem.

To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich niepłodnych par. Gdyby projekt zmienił kształt ustawy, tysiące par po pomoc w leczeniu musiałaby udać się za granicę. Prawo Klawitera zakładało bowiem, że jedna procedura to jeden zapłodniony zarodek – bez możliwości mrożenia pozostałych, co w rzeczywistości oznaczałoby kompletny brak skuteczności i wysokie koszty.

>>> Sprawdź, ile kosztuje leczenie niepłodności bez refundacji

Nieoficjalnie mówi się, że bardzo duży wpływ na decyzje posłów miał poniedziałkowy Strajk Kobiet, które w całej Polsce manifestowały swój sprzeciw zarówno wobec ustawy całkowicie zakazującej aborcję, jak i zaostrzenia in vitro. “Warto było stać na deszczu” – komentują kobiety.

“Siła jest w nas – a od poniedziałku jeszcze większa…” – można przeczytać w jednym z wpisów na Fb.

Marta Kaczyńska o zaostrzeniu in vitro: To hipokryzja!

źródło: PAP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

Agata Daniluk

Dziennikarka, life coach, redaktor naczelna Plodnosc.pl. Pisząc o psychologii i zdrowym stylu życia, pamięta, że szczęściu trzeba trochę pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *