trudne emocje po stracie ciąży

Strata ciąży – jak radzić sobie z trudnymi emocjami. Rozmowa z psychologiem Dorotą Gawlikowską

Strata ciąży jest niezwykle trudnym doświadczeniem dla kobiety i mężczyzny. Każdy przeżywa żałobę po nienarodzonym dziecku na swój sposób. Niemniej bardzo ważne jest, aby przejść przez wszystkie jej etapy i dać sobie czas, aby móc odzyskać nadzieję. O stracie ciąży i emocjach z nią związanych rozmawiamy z psychologiem z kliniki InviMed, mgr Dorotą Gawlikowską.

Strata ciąży – co może pomóc?

Strata ciąży jest doświadczeniem, z którym każda osoba radzi sobie na swój sposób – niekiedy niezrozumiały dla otoczenia, jak również dla partnera. Są kobiety i mężczyźni silni, którzy potrafią przejść żałobę samodzielnie. Są też tacy, dla których niezbędna staje się pomoc specjalisty: psychologa lub psychoterapeuty.

Na konsultację można zgłosić się samodzielnie. Jednakże wskazane jest, aby kobieta i mężczyzna pojawili się w gabinecie razem. Dzięki temu mogą się wzajemnie zrozumieć, ponieważ każda osoba ma równą szansę, aby powiedzieć to, co czuje w związku ze stratą ciąży.

Specyfika męskiego przeżywania poronień jest najczęściej taka, że patrząc na rozpacz swoich partnerek, trochę wycofują swoje emocje i starają się być silni dla nich – tłumaczy psycholog Dorota Gawlikowska. – I to się często kończy tak, że brakuje przestrzeni, aby mężczyźni też mogli wziąć bardziej aktywny udział w tej sytuacji, powiedzieć, jak się czują i co się z nimi dzieje. Zwykle pozwalają sobie na to dopiero po bardzo długim czasie.

Strata ciąży wymaga, aby przejść przez wszystkie etapy żałoby: szok, zaprzeczenie, bunt (i złość często nie kojarzona z żałobą), rozpacz, którym bardzo często towarzyszą skrajne emocje, oskarżenia, pytania. Jest to konieczne, aby odzyskać nadzieję i otworzyć się na życie. To jest właśnie podstawowy cel żałoby.

Ważne jest także, aby pożegnać utracone dziecko. Można to zrobić w dowolny sposób: napisać list, zasadzić drzewko, nadać symboliczne imię, wypuścić balonik w powietrze lub dokonać pochówku. Należy jednak pamiętać, że jest to działanie, które pozwala zakończyć żałobę, a nie całkowicie z niej zrezygnować.

Jeżeli para sama dochodzi do takiego wniosku, że potrzebuje pochówku dziecka, to jak najbardziej TAK, powinna to zrobić, ponieważ to może im rzeczywiście pomóc – wyjaśnia Dorota Gawlikowska. – Niemniej jednak jestem bardzo przeciwna narzucaniu tego parom, np. przez personel szpitala. Każdy ma prawo do swojego podejścia.

Strata ciąży – kiedy zgłosić się po pomoc?

Strata ciąży nie zawsze będzie wymagała pomocy specjalisty. Jednakże skorzystanie z niej jest wskazane, gdy:

  • osoba, która straciła dziecko czuje, że nie może ruszyć dalej z danego etapu żałoby (np. od kilku miesięcy nieustannie odczuwa wściekłość lub przygnębienie);
  • osoba po stracie dziecka wciąż obwinia siebie za zaistniałą sytuację (w tym np. swoją kobiecość);
  • pojawiają się objawy ogólne, które utrudniają codzienne funkcjonowanie (np. częste bóle głowy, zaburzenia snu, koszmary, niepokój).

Jak pomóc osobie, która straciła ciążę?

Strata ciąży jest trudna także dla osób z otoczenia pary. Bliskie osoby nie zawsze wiedzą, jak się zachować, aby okazać wsparcie, ale jednocześnie nie narzucać się. Przede wszystkim nie można nakładać na kobietę lub mężczyznę dodatkowego ciężaru w postaci dobrych rad – “idź na spacer”, “ciesz się życiem”, “przestań już o tym myśleć”, “powinnaś zakończyć już żałobę”.

Żałoba trwa pół roku rok. Nie każdy przeżywa ją tak samo długo, ale taki okres mieści się w normach – mówi Dorota Gawlikowska. – Tymczasem kobiety po stracie ciąży słyszą często po miesiącu lub 3 tygodniach, że powinny już się wziąć w garść. Przez to zaczynają one czuć, że musi być z nimi coś nie tak, skoro jeszcze nie są na to gotowe.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zakomunikowanie swojej obecności oraz chęci do pomocy. Bez narzucania się. Często wystarczy prosty komunikat: “jestem, czego potrzebujesz?”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *