Ula Chincz odpowiada na pytania o ciążę

To kiedy dziecko? #Otoniepytaj

Ula Chincz o tym, że nie należy pytać o ciążę

Znana prezenterka Ula Chincz nagrała film „Czy jestem w ciąży?” i umieściła go na You Tubie. Wyjaśnia w nim, dlaczego nie ma drugiego dziecka. Pada szereg różnorodnych powodów, ale najważniejszy jest wydźwięk video i apel Uli Chincz: pytanie o plany rodzicielskie jest co najmniej nie na miejscu. Pomysł prezenterki spotkał się z dużą aprobatą innych kobiet, które przyznają, że pytanie o to, kiedy ciąża to jedno z najgorszych, jakie słyszą, często nawet od nieznajomych.

Nie mam dziecka, bo…

W nagranym przez siebie filmie Ula Chincz odpowiada na pytanie, czy jest w ciąży. W komentarzach na jej kanale na You Tubie od jakiegoś czasu pojawiają się pytania, czy prezenterka nie spodziewa się czasem drugiego dziecka. Sama zainteresowana postanowiła zabrać głos. W filmie pada 6 odpowiedzi na pytanie o ciążę:

  • Od wielu lat się staram, bardzo bym chciała, ale ciągle mi się nie udaje,
  • Nie po prostu się najadłam,
  • Kiedy nagrywałam ten film byłam w ciąży, ale potem poroniłam,
  • Nie, nie spodziewam się córeczki, bo nie chce mieć więcej dzieci,
  • Nie jestem w ciąży, bo nie mogę mieć więcej dzieci,
  • Nie, nie jestem w ciąży, po prostu przytyłam.

“Sześć różnych odpowiedzi na pytanie o ciążę. I zupełnie nie jest istotne, która z nich jest prawdziwa w moim przypadku, bo film powstał po to, by dwa razy zastanowić się przed zadaniem takiego pytania komukolwiek. W życiu różnie bywa. Pomyśl zanim zapytasz” – tłumaczy Ula Chincz w opisie filmu.

 

Przeczytaj także: Małgorzata Rozenek-Majdan o swoim in vitro: „O 10 zadzwonił telefon: Nie przyjeżdżajcie. Komórka się nie rozwija”.

No, kochana, to kiedy dziecko?

Pod filmem pojawiło się mnóstwo komentarzy kobiet, które także mają dość tego natrętnego pytania o ciążę. Pytania, które pada nie tylko od najbliższych – przyjaciółki, rodziców czy siostry – ale też od ekspedientki, sąsiadki czy nawet zupełnie obcej osoby.

Pytanie nie z troski, ale z niezdrowej ciekawości i wścibstwa.

Postronni roszczą sobie prawo do integrowania w życie intymne innych, do sugerowania, kiedy czas na dziecko i udzielania dobrych rad. Kobiety mają tego dość, co w swoim filmie wyraźnie przekazuje Ula Chincz i o czym piszą widzki pod filmem.

Sprawdź: W Polsce nikt nie dawał nam już szans. Dzięki zagranicznej klinice mamy dziś wymarzonego synka

„5 lat starań i wciąż słyszę Kiedy dzidziuś? Cierpię za każdym razem!”

„5 lat starań o pierwsze dziecko. Mnóstwo pytań typu “kiedy dzidziuś?”, twierdzeń “tyle lat razem, już czas na dziecko!”. Nikt nie wiedział co czuję jak to słyszę, nikt nie widział jak płakałam na widok kobiety z wózkiem… Nie pytajcie, nie dociekajcie dlaczego. Ktoś może nie chce dzieci, ktoś inny wręcz przeciwnie a los jest przewrotny…”

„To powinna byc kampania spoleczna, chocby w tvn. Zeby ciocie, wujkowie, tesciowe i babcie tez zobaczyli”

„Moja siostra 3 razy poroniła zanim doniosła pierwszą ciążę. Ile uslyszała pytań typu “to kiedy dzidziuś?” tylko ona wie. Dla mnie to bardzo bezczelne, bo ciąża to bardzo delikatny temat i właśnie czasem ktoś chce, a nie może, a czasem ktoś nie chce i tyle, to prywatna decyzja.”

„Brawo! Smutne jest to, że ludzie nie widzą w tym pytaniach nic złego. A dla mnie jest to przekroczenie moich granic, brak taktu i wyczucia. Jest to na tyle intymna sprawa, że nie rozumiem dlaczego miałabym się tłumaczyć przez kimś i co kogo interesuje moje życie seksualne.”

To tylko wybrane komentarze, jakie znajdują się pod filmem Uli Chincz. O tym, jak niezręczne jest pytanie o ciążę najlepiej wiedzą te kobiety, które od wielu lat bezskutecznie starają się o dziecko, borykają się z kolejnymi badaniami i próbami in vitro, cierpią po poronieniach, upadają się i podnoszą się, tocząc nierówną walkę o spełnienie swojego marzenia.

Dlatego, jak apeluje Ula Chincz, #otoniepytaj. A jeśli już pytasz, to tylko osoby najbliższe. Choć i w tym przypadku także warto być delikatnym. Gdy przyjaciółka ogłosiła, że stara się o dziecko, pytanie przy każdym spotkaniu „Jak Wam idzie” oraz sugestywne „No i oczywiście dzidziusia” przy okazji składania życzeń urodzinowych, imieninowych czy świątecznych może być męczące.

 

POLECAMY TAKŻE:

Starania o dziecko: Jak ułatwić sobie zajście w ciążę i zadbać o prawidłowy rozwój dziecka

 

Agnieszka Woźniak

Redaktorka i korektorka językowa. Pisze od kiedy pamięta, a w międzyczasie zajmuje się tropieniem zagubionych przecinków i poprawianiem błędów ortograficznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *