Wady wzroku u dzieci_objawy przyczyny i wybór okularów

„Dziecko nie powie, że źle widzi…” Wady wzroku u dzieci – objawy, przyczyny, wybór okularów

Ponad połowa polskich dzieci źle widzi. Najczęstsze wady wzroku u dzieci to astygmatyzm, zez oraz krótkowzroczność. Jak rozpoznać, że dziecko źle widzi i kiedy pójść do okulisty – mówi dr n. med. Anna Maria Ambroziak, specjalista chorób oczu.

Wzrok to najważniejszy ze zmysłów, którymi dzieci poznają świat. Maluchy jednak rzadko skarżą się na upośledzenie widzenia, ponieważ nie powoduje ono bólu, poza tym – dzieci nie wiedzą, jak powinny widzieć prawidłowo. Brak uskarżania się przez dziecko na słabe widzenie, niestety bardzo często skutkuje zaniedbaniami rodziców, którzy nie robią kontrolnych wizyt u okulisty. Tymczasem niekorygowane wady wzroku, głównie krótkowzroczność, obniżają sprawność ruchową, przyczyniają się do problemów w nauce, a w efekcie spadku poczucia własnej wartości.

Wady wzroku u dzieci – maluch nie powie, że źle widzi

Upośledzenie widzenia to problem dotykający ponad połowę polskich dzieci. Najczęstsze wady wzroku u dzieci to astygmatyzm, zez oraz krótkowzroczność.

Krótkowzroczność powstaje na skutek czynników genetycznych, może się jednak rozwinąć także w wyniku patrzenia z bliska np. na ekran komputera czy smartfona, a także intensywnego wzrostu dziecka, zwłaszcza w okresie 4–6 lat oraz 8–14 lat.

Co ważne, nie ma możliwości zatrzymania rozwoju wad wzroku, możliwe jest jednak ich korygowanie i zmniejszenie dyskomfortu widzenia u dziecka, dlatego nawet najmłodsze maluchy powinny być objęte kontrolą lekarską.

– Dzieci nie wiedzą, jak mogą doskonale widzieć, i nie potrafią nam tego opowiedzieć. To my musimy być czujni i zwracać uwagę na pierwsze objawy, które możemy zauważyć u dziecka od pierwszych miesięcy – mówi dr n. med. Anna Maria Ambroziak, specjalista chorób oczu z Centrum Okulistycznego Świat Oka.

Wady wzroku u dzieci – objawy i skutki nieleczenia

Na co powinniśmy zwrócić uwagę?  Zdaniem okulistki należy czujnie obserwować dziecko – szczególnie to, w jaki sposób patrzy na różne przedmioty, jak blisko oczu je trzyma, czy mruży oczy, czy je pociera, jak szybko męczy się, np. oglądając telewizję czy czytając książkę, czy kieruje wzrok we właściwą stronę, słysząc np. głos rodzica.

 

Niekorygowane wady wzroku powodują duży dyskomfort w codziennym życiu oraz mogą być przyczyną kłopotów w nauce i nieprawidłowego rozwoju fizycznego. Słabiej widzący uczeń będzie miał problemy zarówno z nauką czytania, jak i z odnalezieniem się na zajęciach WF, jego sprawność motoryczna będzie  zauważalnie obniżona. Co za tym idzie – może to niekorzystnie odbić się na rozwoju emocjonalnym dziecka, zaważyć na jego poczuciu własnej wartości i pewności siebie. Ponadto nieskorygowane odpowiednio wcześniej wady wzroku zwiększają ryzyko zachorowań na poważne choroby oczu, takie jak jaskra czy AMD w wieku dorosłym.

Wady wzroku u dzieci, które nie są w porę wykryte i leczone, mogą powodować nie tylko choroby oczu, ale także odbić się na psychice dziecka.

– Wada wzroku może sprawiać, że dziecko jest mniej sprawne ruchowo niż mogłoby być, ma gorszą opinię w swoim otoczeniu. Zdarza się, że i dorośli, i rówieśnicy, uważają je za mniej bystre, mniej sprawne niż jest naprawdę. W dziecku stopniowo utrwala się niskie poczucie własnej wartości. To straszne kule u nogi na dalsze życie – tłumaczy dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na zahamowanie pogłębiania się krótkowzroczności można wpłynąć, dbając o regularną przerwę w pracy oczu. Warto nauczyć dziecko, zwłaszcza to, które chodzi już do szkoły, by po każdej godzinie lekcyjnej wykonywało proste ćwiczenie, polegające np. na patrzeniu w dal. Maluchy powinny też przynajmniej godzinę dziennie spędzać w naturalnym oświetleniu.

Aby wykryć wadę wzroku na wczesnym etapie rozwoju, należy regularnie badać wzrok dziecka, zwłaszcza jeśli rodzice sami cierpią z powodu krótkowzroczności.

– Chciałabym, żeby pojawiły się jakiekolwiek badania przesiewowe, żebyśmy wiedzieli, że nasze dzieci należy badać w 6. miesiącu życia, nawet jak są zdrowe, w 1. roku życia, a później regularnie co rok, dwa lata. Jeżeli dziecko ma krótkowzroczność, musimy pamiętać, że czasami badanie i dopasowanie pełnej korekcji będzie konieczne raz na sześć miesięcy w okresie intensywnego wzrostu – mówi dr Ambroziak.

Jakie okulary dla dziecka

Bardzo ważne jest, by wad wzroku nie korygować samodzielnie, kupując np. okulary w drogeriach czy aptekach. O konieczności korekcji oraz wyborze soczewek powinien decydować wyłącznie lekarz specjalista. Dobierając okulary dla malucha, warto się kierować kilkoma parametrami, m.in. jakością i trwałością materiału, z jakiego oprawki i soczewki zostały wykonane. W przypadku dzieci często pozostających w ruchu jest to niezwykle istotny czynnik. Równie ważna jest waga, grubość i przezierność soczewki – im lżejsze okulary, tym dłużej i chętniej dziecko będzie je nosiło.

W przypadku najmłodszych dobrze sprawdzają się oprawki wykonane z tworzyw sztucznych, a nie metalu. Są lżejsze, bardziej trwałe, kolorowe oraz elastyczne, nie przeszkadzają więc w zabawie lub aktywności fizycznej.

Dobrze dobrane okulary muszą idealnie pasować rozmiarem, a więc nie zsuwać się z nosa, nie uciskać skóry oraz utrzymywać tarczę blisko oczu tak, aby dziecko nie zerkało ponad oprawkami – może to pogarszać efekty korekcji oraz powodować dyskomfort malucha.

Warto też pamiętać o tym, że dzieci, podobnie jak dorośli, powinny nosić okulary przeciwsłoneczne, zwłaszcza latem.

Tego rodzaju okulary, podobnie jak korekcyjne, powinny być kupowane wyłącznie w specjalistycznych placówkach. Modele dostępne w drogeriach lub na bazarach nie zapewniają właściwej ochrony przed promieniowaniem słonecznym. Z badań wynika jednak, że tylko 20 proc. Polaków kupuje okulary przeciwsłonecznych w odpowiednich punktach.

Źródło: Newseria

 

POLECAMY TAKŻE: Wcześniaki: powikłania zdrowotne, leczenie, rozwój. Jak dbać o dzieci urodzone przedwcześnie? Odpowiada dr Justyna Tołłoczko

Wcześniaki: powikłania zdrowotne, leczenie, rozwój. Jak dbać o dzieci urodzone przedwcześnie? Odpowiada dr Justyna Tołłoczko

 

Karolina Wagner

Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *