wróżby na płodność i ciążę

Wróżby andrzejkowe na płodność. Rytuał na niepłodność idiopatyczną

Czy istnieją wróżby andrzejkowe na płodność? Andrzejki to taki czas, gdy jedni z pełną wiarą w moc magii i przeznaczenia wróżą sobie w rozmaity sposób przyszłość, inni – sceptyczni, robią to dla zabawy, w towarzystwie znajomych czy w domowym zaciszu. Choć redakcja płodnosc.pl należy do wyznawców nauki i medycyny, to jednocześnie doskonale wiemy, że w przypadku niepłodności idiopatycznej, lekarze często rozkładają ręce, proponując parom metodę in vitro.  To trudny temat, o którym wielokrotnie pisaliśmy. Dziś jednak trochę z przymrużeniem oka, piszemy o tym, jak kiedyś kobiety przyspieszały sprawdzenie, czy są w ciąży i kiedy pojawił się pierwszy test ciążowy, oraz za wróżką Joanną Wiśniewską, podajemy „przepis” na rytuał, który zdaniem jasnowidzki, ma pomóc parom z niepłodnością idiopatyczną zajść w ciążę naturalnie. 

 

Jak zajść w ciążę - wróżby dla niepłodnych

Fot.: Free for Canva Pro

 

Testy ciążowe to rewolucyjny wynalazek, który wbrew pozorom powstał całkiem niedawno. Zarówno kiedyś, jak i dziś, kobietom ciężko było wytrzymać i cierpliwie oczekiwać na to, czy kolejna miesiączka przyjdzie, czy może okaże się, że są w ciąży. Dlatego od dawna istniały metody, które skutecznie bądź nie, sprawdzały, czy to już. Jak z tą wielką niewiadomą radziły sobie kobiety w dawnych czasach? Czemu nierzadko wyglądało to niczym wróżby andrzejkowe? 

Starożytność w obliczu ciąży

Kobiety już w starożytności chciały wiedzieć jak najwcześniej, czy są w ciąży. Kobiety w tamtejszych czasach ratowały się jak mogły, więc jednym z pierwszych sposobów, aby sprawdzić, czy jest ciąża, było oddawanie moczu na nasiona jęczmienia bądź pszenicy. Jeśli wschodziły, było to oznaką kiełkującego w niej życia. Kolejnym testem ciążowym Greków i Rzymian był sposób “na cebulę”. O co chodziło? Kobieta, która podejrzewała, że jest w ciąży, chcąc się upewnić, umieszczała cebulę w pochwie na całą noc. Jeśli o poranku miała “cebulowy” oddech, oznaczało to, że w ciąży nie jest. Starożytni tłumaczyli to tak, że jeśli macica jest otwarta, to przepuści zapach cebuli maksymalnie do góry, jeśli jednak kobieta była w ciąży, to zamknięta macica uniemożliwiła przedostanie się cebuli dalej, do organizmu. Jesteście w stanie to sprawdzić? 

Hokus-pokus, czyli pokaż mi swój mocz

W XVI wieku testy ciążowe przybrały trochę inny wymiar. Aby sprawdzić, czy kobieta jest w ciąży, oceniano kolor jej moczu. Bardzo jasne zabarwienie (prawie białe) i piana na górze świadczyły o zapłodnieniu. Próbowano również łączenia moczu kobiety z winem – uważano, że w moczu kobiety w stanie błogosławionym są białka, które reagują z alkoholem. Kolejnym sposobem było zanurzenie igły w moczu kobiety. Jeśli zabarwiła się na czarno bądź przybrała rdzawy kolor, uznawano, że kobieta jest brzemienna. Aby odpowiedzieć na pytanie: „jak sprawdzić, czy jest ciąża?”,  wykorzystywano również do tego celu zardzewiały klucz. Według moczowych proroków —  jeśli umieszczony w pojemniku z moczem kobiety klucz po kilku dniach oczyścił się z rdzy, oznaczało to, że kobieta jest w ciąży. 

Znaki na niebie… i nie tylko

Trochę później, gdy kobieta nie wiedziała, jak sprawdzić, czy jest ciąża, to korzystały z pomocy specjalistów. Byli lekarze, tacy jak Jacques Guillemeau, którzy po oczach potrafili stwierdzić, czy kobieta jest brzemienna. Według Guillemeau, oczy kobiety w ciąży były głębokie, źrenice mniejsze, żyłki bardziej widoczne, a powieki opadające. Inny lekarz z kolei szukał znaków nieco niżej… Étienne Josepha Jacquemina uważał, że wiarygodnym testem na to, czy kobieta jest w ciąży, było sprawdzanie pochwy i warg sromowych. Według niego miały wtedy ciemniejszy kolor niż zwykle, gdyż w pierwszym okresie ciąży napływa w te miejsca więcej krwi. Metoda ta została spopularyzowana przez James Chadwicka i została nazwana Znakiem Chadwicka.

Królik zdechł = ciąża

Dopiero w 1925 roku została odkryta gonadotropina kosmówkowa (hCG) hormon, który obecny jest we krwi i moczu kobiety w ciąży, co dało nowe pole do sprawdzania brzemienności kobiet.

Tym samym testy ciążowe opierały się wówczas na wstrzykiwaniu próbki moczu kobiety… królikom, żabom i myszom. Po 5 dniach myszy i króliki zabijano i poddawano autopsji – jeśli narządy rodne były powiększone, to oznaczało, że kobieta była w ciąży. Z kolei żabom udawało się przeżyć – po wstrzyknięciu próbki moczu kobiet, które były w rzekomej ciąży, żaby miały po 24 godzinach składać jaja. Pamiątką po tych praktykach zostało stosowane w Anglii (do dnia dzisiejszego) powiedzenie królik zdechł – wypowiadane, gdy dowiadujemy się, że test ciążowy jest pozytywny. 

Jak sprawdzić, czy jest ciąża? domowy test ciążowy

Jednak dopiero od 1961 roku zaczęto sprawdzać, czy kobieta jest w ciąży bezpośrednio z próbki moczu.

Natomiast w 1967 roku amerykanka, Margaret M. Crane wpadła na rewolucyjny pomysł i stworzyła pierwszy, domowy test ciążowy.

Była grafikiem, nie znała się na chemii, jednak gdy zobaczyła tubki testów w laboratorium, chciała przenieść ten sposób na bardziej przyjazne dla kobiet warunki. I tak stworzyła prototyp testu ciążowego o nazwie Predictor (tł. ang. urządzenie przewidujące). Jednak jej test musiał odczekać swoje – obawiano się, że kobiety zaczną popełniać samobójstwa na wieść o niechcianych ciążach. Dopiero w w 1972 roku ruszyła oficjalna produkcja w Kanadzie. Test ciążowy polegał na tym, że kobieta umieszczała kilka kropel moczu w tubie z odczynnikiem, następnie po 2 godzinach sprawdzała, czy dno zabarwia się na czerwono – jeśli tak, oznaczało to, że jest w ciąży. W 1977 roku testy te zaczęły być wprowadzane również na rynek w Stanach Zjednoczonych. Do Polski trafiły dopiero w latach 90. Z czasem zostały udoskonalone, jednak warto pamiętać, że w dalszym ciągu opierają się na tej samej zasadzie – sprawdzają, czy w moczu obecny jest hormon hCG. 

Wróżby andrzejkowe na płodność – rytuał na niepłodność idiopatyczną

Czy można wywróżyć sobie dziecko? Jakie są wróżby andrzejkowe na płodność?  Magiczne sposoby na ciążę… – to często wyszukiwane frazy w okolicach końca listopada, czyli andrzejek. Kobiety, które mają duży problem zajściem w ciążę, a medycyna rozkłada ręce, nierzadko sięgają po tego typu nadzieję.

Wróżka Joanna Wiśniewska pochyla się nad tematem niepłodności idiopatycznej – czyli takiej, kiedy mimo dobrych wyników badań i żadnych widocznych przyczyn, para ma problem, by zajść w ciążę. To temat trudny, frustrujący zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Bardzo często pary borykające się z tym typem niepłodności słyszą od specjalistów wskazanie do in vitro. Pytanie – czy skoro nie wiadomo, co jest przyczyną braku ciąży, to in vitro pomoże? Dla ciekawych odpowiedzi polecamy rozmowę z dr Bartoszem Chrostowskim, który tłumaczy, czy in vitro w przypadku niepłodności idiopatycznej to pewność, czy jednak strzał na chybił trafił.

Pary, które wykorzystały już cały arsenał możliwości i metod – także tych z zakresu medycyny niekonwencjonalnej (a niekiedy mają za sobą także nieudane in vitro), a mimo to wciąż nie mają efektu w postaci ciąży, często (bywa, że w desperacji) sięgają po metody wręcz magiczne. Trudno powiedzieć, zwłaszcza gdy jest się wyznawcą nauki i medycyny, czy to rzeczywiście działa, ale wiele historii par może (naszym zdaniem złudnie) potwierdzać skuteczność takich praktyk. My, jako redakcja plodnosc.pl nie rekomendujemy magii jako sposobu leczenia niepłodności, jednak zauważamy pewne zjawiska, którymi się z Wami dzielimy. 

Rytuał na niepłodność idiopatyczną, jaki przedstawia w poniższym filmie wróżka Joanna Wiśniewska, to nie jest skrypt uzdrawiający płodność, ale jedynie usuwający blokady, które są przyczyną problemu z zajścia w ciążę – mówi w filmie Wiśniewska. Przeznaczony jest dla osób, którym badania nie potwierdzają chorób i zaburzeń związanych z niepłodnością.

Aby wykonać rytuał na niepłodność idiopatyczną, będziecie potrzebować:  bloku, fioletowej świecy, kamieni, kredek lub flamastrów. Resztę zobaczycie w filmie.

 

 

 

Polecamy także:

Nie jestem bohaterką PiS, choć chcę urodzić dziecko z Zespołem Downa

Chcesz zajść w ciążę, ale nie masz ochoty na seks? Zobacz, jak pobudzić libido

7 książek, dzięki którym zupełnie inaczej spojrzysz na niepłodność i brak dziecka

 


Dziennikarka, redaktorka, absolwentka Polonistyki na UW. Woli słuchać niż mówić, biegać niż siedzieć, medytować niż dywagować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *