Jaka jest skuteczność in vitro przy niepłodności idiopatycznej

Niepłodność idiopatyczna a skuteczność in vitro – pewność czy strzał na chybił trafił?

Rozmowa z doktorem Bartoszem Chrostowskim

Niepłodność idiopatyczna, czyli o nieznanym pochodzeniu, jest nie tylko trudna do leczenia, ale też bardzo frustrująca dla pary starającej się o dziecko. Po zastosowaniu różnych zaawansowanych metod diagnostycznych, specjaliści wskazują na konieczność leczenia in vitro. Nieraz okazuje się, iż dopiero zapłodnienie pozaustrojowe pozwala ustalić przyczynę niepowodzeń. O skuteczności in vitro w leczeniu niepłodności idiopatycznej rozmawiamy z doktorem Bartoszem Chrostowskim – ginekologiem-położnikiem i specjalistą leczenia niepłodności, Dyrektorem Medycznym w Klinice Leczenia Niepłodności Artvimed.

Co o przyczynie niepłodności może nam powiedzieć leczenie in vitro?

Procedura zapłodnienia pozaustrojowego pozwala ocenić różne parametry, takie jak:

  • Jakość komórek jajowych
  • Zdolność plemników do zapłodnienia
  • Zdolność powstałych zarodków do prawidłowego rozwoju / prawidłowych podziałów komórkowych
  • Receptywność endometrium
  • Zdolność zarodków do utworzenia blastocysty i wylęgania

Ponadto pozwala też m.in. na badania euploidii zarodków, co z kolei pomaga zdiagnozować zaburzenia chromosomalne.

Prawidłowo rozwijający się zarodek musi dzielić się w pewnym określonym tempie. Nie jest to oczywiście czysto matematyczne, ale zarodki dzielące się w bardziej przewidywalny sposób mają lepsze rokowanie – ich podziały są pochodną zdolności do rozwoju. Bardzo pomocne okazują się systemy hodowli time-lapse, czyli takie, które pozwalają na obserwację poklatkową. Cały rozwój zarodka jest nagrywany, dzięki czemu embriolog może prześledzić go wielokrotnie od początku do końca – tłumaczy doktor Bartosz Chrostowski.

Czy niepłodność idiopatyczna może być spowodowana stresem?

Czynnik psychosomatyczny może być niezdiagnozowaną przyczyną niepłodności. Istnieje na to wiele dowodów, m.in. spontaniczne ciąże naturalne w czasie przerwy w leczeniu, rezygnacji z leczenia, a nawet po uzyskaniu pierwszej ciąży z in vitro.

Nieoceniona w tym wypadku jest pomoc psychologa, który oceni, jak duże napięcie towarzyszy temu całemu procesowi. Wskaże też, co można zrobić, aby ten stres zmniejszyć i co wskazuje na skuteczność takiego postępowania. Oczywiście nie twierdzę, że dotyczy to wszystkich pacjentów z niepłodnością idiopatyczną, ale części na pewno tak. Dowodem na to jest pojawianie się spontanicznych, naturalnych ciąż w trakcie postępowania psychologicznego – mówi doktor Chrostowski.

Jaka może być przyczyna niepłodności wtórnej po cesarskim cięciu?

Cesarskie cięcie, choć ratuje życie i zdrowie matki oraz dziecka, może przyczyniać się do późniejszych problemów z zajściem w kolejną ciążę. Zanim pacjentka zdecyduje się na in vitro, powinna wykonać dokładne badania.

Przebyte cięcie cesarskie może wiązać się z obecnością zrostów, które utrudniają zapłodnienie komórki jajowej i transport zarodka, gdyż mogą one znajdować się np. w jajowodzie. W takiej sytuacji jajowody mogą być niedrożne lub uszkodzone. W macicy mógł też powstać uchyłek, który jest potencjalnym źródłem stanu zapalnego. Mogą też pojawić się zrosty w jamie macicy. Na pewno wskazana jest laparoskopia i histeroskopia – po usunięciu przyczyny niepłodności pojawi się duża szansa na ciążę naturalną– przekonuje doktor Bartosz Chrostowski.

 

POLECAMY TAKŻE: Czynnik jajowodowy – czy można „uciec” przed in vitro?

Czynnik jajowodowy – czy można „uciec” przed in vitro?

 

Anna Kruk

Dziennikarka i redaktorka. Z wykształcenia filolożka, z pasji - miłośniczka polskich jezior i amatorka Nordic Walking. W rzadkich chwilach między pracą a rodziną pochłania literaturę XIX-wieczną i norweskie kryminały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *