dr Robert Gizler, niepłodność, in vitro, PCOS, endometrioza

10 najczęstszych pytań o niepłodność. Odpowiada doktor Robert Gizler

Niepłodność dotyka coraz większej liczby osób. Statystyki podają, iż około 1,3 miliona polskich par ma problemy z naturalnym poczęciem dziecka. Nasuwa to wiele pytań, dotyczących diagnostyki i leczenia. O te najważniejsze pozwoliłam sobie zapytać dr. Roberta Gizlera, specjalistę w dziedzinie ginekologii, pracującego w klinice Invimed we Wrocławiu.

Dr Gizler jest jednym z najlepszych specjalistów. Świadczy o tym chociażby fakt 98 pozytywnych komentarzy na portalu Znany Lekarz. Dzięki niemu również jestem szczęśliwą mamą mojego największego Skarba.

10 najczęstszych pytań o niepłodność:

Paulina Ryglowska-Stopka: Jest Pan specjalistą w dziedzinie ginekologii, obecnie pracującym w Klinice InviMed we Wrocławiu na stanowisku Dyrektora Medycznego. Proszę powiedzieć ile lat pracuje już Pan w zawodzie, a także czy od początku zajmował się Pan leczeniem niepłodności?

źródło obrazka: Klinika Invimed, na zdjęciu dr Robert Gizler

źródło obrazka: Klinika InviMed, na zdjęciu dr Robert Gizler

Dr Robert Gizler: Studia medyczne skończyłem w 1992 roku. Początkowo pracowałem na Oddziale Onkologii, ale ginekologia zawsze była moją pasją. Już na studiach od 1990 roku udzielałem się w ginekologicznym studenckim kole naukowym i ten kierunek pozostał moim głównym zainteresowaniem. Od samego początku niepłodność zajmowała mnie najbardziej i dzięki pomocy moich ówczesnych opiekunów specjalizacji (wielkie podziękowania dla dra n. med. T. Bielanowa i dra n. med. M. Sidora) mogłem się rozwijać w tym kierunku. W 1997 roku ukończyłem szkolenie z zakresu technik wspomaganego rozrodu w klinice ISCARE w Pradze – jednej z pierwszych klinik wprowadzających IVF na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.

Przeprowadza Pan zabiegi wspomagające rozród, takie jak inseminacja czy in vitro. Czy pamięta Pan swój pierwszy zabieg in vitro, kiedy to było? Jak Pan go wspomina?

Klinika IVF InviMed we Wrocławiu rozpoczęła działalność w 2006 roku, więc już nie za bardzo pamiętam pierwsze cykle, ale za to wbiła mi się w pamięć pierwsza ciąża u pacjentki po IVF – był to nasz 11 cykl in vitro, pacjentka 28-letnia, po 2 ciążach pozamacicznych, usunięciu 2 jajowodów. Po ciężkiej stymulacji pobrałem tylko 1 prawidłowy oocyt, po zapłodnieniu uzyskaliśmy tylko 1 zarodek, po podaniu którego pojawiła się prawidłowa ciąża zakończona porodem zdrowego dziecka.

Porozmawiajmy na temat problemu niepłodności, który to dotyka coraz większej liczby pacjentów. Po jakim czasie naturalnego starania się o dziecko para powinna zgłosić się o pomoc do specjalistycznej kliniki, zajmującej się leczeniem niepłodności?

Na całym świecie problem niepłodności (zgodnie z kryteriami Światowej Organizacji Zdrowia – WHO) jest precyzyjnie zdefiniowany: jeżeli po roku regularnego współżycia bez zabezpieczenia nie pojawia się ciąża może to stanowić powód do zaniepokojenia. Oczywiście brać pod uwagę trzeba także wiek starających się (głównie kobiet) – do 35. roku życia można poczekać z diagnostyką rok. Jeśli kobieta ma więcej niż 35 lat – badania należy zacząć już po 6 miesiącach. Jeżeli dodatkowo w przeszłości występowały schorzenia, które mogą wpływać na płodność (rozpoznana endometrioza, rozległe lub wielokrotne zabiegi operacyjne w jamie brzusznej, poważne zaburzenia endokrynologiczne i zaburzenia cyklu), diagnostykę można rozpocząć jeszcze wcześniej.

W jakim przedziale wiekowym najczęściej zgłaszają się pary do Państwa kliniki?

Obecnie średni wiek kobiety starającej się o pierwsze dziecko podniósł się do prawie 28 lat, tak więc trafiają do nas głównie pacjentki powyżej 30 roku życia. Średnia wieku pacjentki na pierwszej wizycie to około 33 lata.

Wiadomo, że cały, nierzadko długotrwały, okres starania o dziecko to ogromny stres dla obojga partnerów. Czy może Pan potwierdzić fakt, iż stres negatywnie wpływa na naszą płodność?

Stres, zwłaszcza przewlekły, zawsze wpływa negatywnie na wszelkie aspekty naszego życia. O ile bezpośredni wpływ stresu na mechanizmy prowadzące do zapłodnienia nie jest zdecydowanie potwierdzony, o tyle jego obecność na pewno nie ułatwia zachodzenia w ciążę. Warto nadmienić, że InviMed jest jedną z tych klinik, która oferuje w swoich usługach konsultacje wykwalifikowanych psychologów, pomagających uporać się zarówno ze stresem dnia codziennego, jak i ze stresem wynikającym z samego rozpoznania niepłodności i jej leczenia.

W obecnych czasach niepłodność w równym stopniu dotyka zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Można do nich zaliczyć endometriozę i PCOS? Mógłby Pan wyjaśnić, na czym polegają te choroby i jak się je leczy.

Niepłodność zawsze dotyka parę – takie rozpoznanie stanowi jednakowe obciążenie dla obu stron związku i zarówno w trakcie diagnostyki, jak i leczenia, należy o tym pamiętać. Koncentrując się na jednej ze stron możemy przeoczyć poważne problemy zdrowotne partnera, a w chwili obecnej choroby wywołujące niepłodność występują równie często u mężczyzn, jak i u kobiet.

Zarówno endometrioza, jak i zespół policystycznych jajników, należą do jednej z głównych przyczyn niepłodności kobiecej. W endometriozie tkanka normalnie znajdująca się w jamie macicy lokalizuje się poza swoim właściwym miejscem występowania: na otrzewnej, na jajnikach, jajowodach, macicy, jelitach czy w pęcherzu moczowym. Jej rozrost prowadzi do miejscowego procesu zapalnego, prowadzącego do dysfunkcji i uszkodzenia narządów odpowiedzialnych za procesy zapłodnienia.

Zespół policystycznych jajników jest złożoną chorobą, połączoną z zaburzeniami wielu funkcji metabolicznych organizmu. Jedną z jego najgorszych cech są zaburzenia hormonalne, prowadzące do przewlekłego braku jajeczkowania, co uniemożliwia uzyskanie ciąży.

Przeciwnicy metody in vitro uważają, że dzieci poczęte w ten sposób są bardziej obciążone genetycznie, niż poczęte w sposób naturalny? Czy są na to medyczne dowody?

Badania są prowadzone cały czas, a ich wyniki są niejednoznaczne. Nie jest bezwzględnie dowiedzione, że pewne rzadkie zespoły genetyczne, których częstość występowania po procedurze in vitro ma być jakoby zwiększona (mówimy tu o ilościach rzędu 1:100000 przypadków), występują w związku z samą procedurą czy chociażby z wyższym wiekiem par podchodzących do leczenia, czy też z ich chorobami, które do tej pory powodowały niepłodność.

Rozmawiam z wieloma parami, które skorzystały z in vitro. U większości z nich zabieg odniósł sukces w momencie skorzystania z mrożonych zarodków. Czy to tylko zbieg okoliczności, czy może Pan potwierdzić, iż mrożone zarodki są silniejsze od tzw. „świeżynek”?

Obecnie stosujemy metodę szybkiego mrożenia zarodków (tzw. witryfikację). Dzięki temu odsetek ciąż uzyskiwanych z transferu zarodków mrożonych zrównał się z ilością ciąż z tzw. „świeżych” transferów. Na świecie istnieją kliniki, które preferują planowe odroczenie transferu i wykonanie go dopiero w następnych cyklach po stymulacji hormonalnej, ale wyniki obserwacji efektów nie są jeszcze ustalone.

Wiadomo już, że rządowy program leczenia niepłodności, realizowany w latach 2013-2016, nie zostanie przedłużony. Mógłby Pan podać ilu parom udało się skorzystać z programu w Państwa klinice i ile przyszło na świat dzieci dzięki in vitro.

Program jeszcze ciągle trwa i realizujemy cykle dla par, które zostały do niego zakwalifikowane, więc na ostateczne podsumowania jest jeszcze za wcześnie. W ramach programu wykonujemy około 600 cykli in vitro rocznie. W połączeniu z cyklami z wykorzystaniem zarodków mrożonych tzw. skumulowany odsetek ciąż przekroczył 65%.

I ostatnie pytanie, gdy patrzy Pan na te wszystkie zdjęcia dzieci na ścianie w Pana gabinecie, czuje Pan dumę? Raczej radość, którą mogę współdzielić z parami, które osiągnęły upragniony cel i doczekały się, po wielu trudach i staraniach własnych dzieci.

Bardzo dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów.

 

Paulina Ryglowska-Stopka

Autorka książki (jako Laura Lis) "Moje in vitro. Historia prawdziwa", w której pisze, że cuda się zdarzają i nigdy nie należy tracić nadziei.
Komentarze: 4

We Wrocławiu polecam 2 ginekologów: Dr Gizlera oraz Centrum ProClinic (ul. Widok 2/4 we Wrocławiu).

ja też się leczyłam u doktora Gizlera, uważam że nie mogłam mieć więcej szczęścia niż trafienie na tego lekarza, dzięki niemu jestem już szczęśliwą mamą.

Też polecam dr Gizlera właśnie leczę się u niego 🙂 Bardzo kompetentny i konkretny lekarz. Jestem przekonana, że damy radę jak inne pary 🙂 Pozdrawiam serdecznie Pana Doktora

Dr Gizler to prawdziwy fachowiec i znakomity człowiek !!!! Dzięki niemu mam wspaniałą córeczkę..Dziękuję Panie Doktorze !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *